Mentionsy
Czy prawo nadąża za technologią? Rozmowa z Małgorzatą Fraser #82
Elon Musk kilka miesięcy temu przejął Twittera. Niebieska plakietka, która była używana do oznakowania zweryfikowanych kont osób publicznych, marek i instytucji, dzięki której wiedzieliśmy, że nikt się pod nich nie podszywa, dzisiaj oznacza de facto tyle, że ktoś opłaca twitterową subskrypcję. W niedługim czasie pojawiły się konta, które podszywały się pod realne osoby, czy firmy publikując dezinformujące treści.
Na Facebooku, Instagramie czy TikToku nadal szerzy się dezinformacja. Jak wpłynie na to sztuczna inteligencja, która potrafi już nie tylko odpowiedzieć nam na szereg pytań, ale i stworzyć obrazek, wyglądający jak zdjęcie z aresztowania Donalda Trumpa?
Technologia rozwija się szybko. O wiele wolnej zachodzą zmiany w prawie czy regulacjach nowych technologii.
O tym porozmawiamy z Małgorzatą Fraser – dziennikarką zajmującą się m.in. rozwojem nowych technologii i autorką podcastu Techspresso.cafe.
Szukaj w treści odcinka
Jak najbardziej zasadne, platformy internetowe, wielkie firmy, które są właścicielami i też operatorami platform internetowych, przez wiele, wiele lat robiły absolutnie wszystko, żeby tej regulacji nie było.
Też jakby na początku chyba nie zdawaliśmy sobie sprawy, kiedy te platformy zaczęły tak rosnąć, kiedy niepostrzeżenie się obudziliśmy w świecie, gdzie każdy ma smartfona i ten smartfon stał się takim centrum dowodzenia naszym życiem.
Na pewnym etapie postrzegaliśmy jednak narzędzia cyfrowe i platformy cyfrowe jako dosyć takie nieszkodliwe i nie mające zbyt dużego wpływu na rzeczywistość.
ulegnie jakiejkolwiek zmianie, a tu nagle się okazało, że platformy wyrosły na potęgę, która właśnie jest w stanie lobbować o wiele silniej niż tradycyjne media, jest w stanie narzucać reguły gry i jest w stanie nawet kształtować aktywnie politykę różnych państw.
Przede wszystkim należałoby tutaj wspomnieć o tym, że nie tylko Zuckerberg wprowadził w cudzysłowie płatną weryfikację i należałoby też wspomnieć o tym, że platformy mediów społecznościowych takie w klasycznym rozumieniu, takie właśnie jak Facebook czy jak Twitter, do którego zaraz dojdę, one przestały się cieszyć tak olbrzymią popularnością, jak to miało miejsce jeszcze jakiś czas temu.
Po platformy w rodzaju Facebooka, Twittera i Instagrama przyszedł TikTok.
Ja się też przychylam do tej opinii, z tego względu, że wszystkie wypadki, które oczywiście TikTok nam tłumaczy, ten przypadek dostępu do danych dziennikarzy, wszystkie sytuacje, w których pracownicy platformy w Pekinie mieli dostęp do danych użytkowników z USA, dawno już tak miało nie być.
Więc TikTok przyszedł po platformy społecznościowe ze Stanów Zjednoczonych i abstrahując teraz zupełnie od tematu bezpieczeństwa danych i tego, czy Pekin ma do nich dostęp, czy nie ma, gdzie podkreślę raz jeszcze, dane o populacji zbierane przez TikToka są mega istotne z punktu widzenia wywiadowczego, koniec kropka.
Platformy Facebooka
co jest weryfikowane z automatu, gdzie są granice płatnych usług, a gdzie są granice weryfikacji przez platformy właśnie dla urzędników państwowych, na przykład dla mediów publicznych itd.
Raczej zobowiązałabym platformy do tego, żeby kodeksy dobrych praktyk, taki jak choćby ten unijny dotyczący dezinformacji, miały trochę więcej mocy i mogły nieść z sobą jakiś rodzaj penalizacji za ich nieprzestrzeganie, bo na razie ta penalizacja braku respektowania zasad w kodeksie dobrych praktyk, ona się nie wiąże z niczym strasznym.
A z własnych moich doświadczeń wynika, że platformy podchodzą do tego w sposób, który jest bardzo rozmyty.
Wielokrotnie stykałam się z argumentacją, dlaczego platformy na przykład Marka Zuckerberga nie zlikwidują treści przedstawiających na przykład skrajną przemoc względem zwierząt.
Platformy będą miały zawsze swoje wytłumaczenie, bo sekretem są tutaj algorytmy.
bo udziały jakiekolwiek administracji państwowej, niezależnie od tego, czy to jest administracja przenosząc się na polski grunt Prawa i Sprawiedliwości, czy to jest administracja Platformy Obywatelskiej, czy to jest administracja Lewicy, czy partii Szymona Hołowni, czy naprawdę dowolnej strony.
Platformy takie jak Twitter, jak Facebook, to się stali tacy gatekeeperzy dyskursu publicznego.
Mówię tutaj o akcie o usługach cyfrowych, który właśnie reguluje walkę z dezinformacją i zobowiązuje platformy internetowe, wielkie platformy internetowe i wielkie wyszukiwarki do usuwania dezinformacji, usuwania propagandy terrorystycznej, usuwania mowy nienawiści.
Unia już zdążyła, bo przepisy DSA, czyli właśnie aktu o usługach cyfrowych zaczynają obowiązywać w zasadzie już za chwilę i już teraz platformy podejmują działania, które mają na przykład zagwarantować przejrzystość algorytmów.
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52