Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
28.11.2025 09:00

Odcinek 112 – Co się działo przy Brodzie

Dzisiaj kontynuacja rozmowy Froda z Gandalfem. Wiele spraw nie zostało jeszcze wyjaśnionych. Zobaczymy też, na ile Gandalf ośmieli się łamać polecenia Elronda. Przed nami 112-ty odcinek, drugi z czterech poświęconych rozdziałowi “Wiele Spotkań”.

Wspieraj Gospodę na Patronite – https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

„Atlas Śródziemia”, Fonstad Karen W., wyd. Amber, 1997, tł. Tadeusz A. Olszański „J.R.R. Tolkien i jego światy”, Garth John, wyd. Arkady, 2022, tł. Joanna Kokot „Flora of Middle Earth”, Judd Walter S., Judd Graham A., wyd. Oxford University Press, 2017   „Klucz do Tolkiena”, Perry W. Michael, wyd. Muza Sa, 2004, tł. Ryszard Derdziński „The History of Middle Earth” tomy 6-9, Tolkien Christopher, wyd. Harper Collins Publishing, 2015 “Listy”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2020, tł. Agnieszka Sylwanowicz „Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2019, tł. Paulina Braiter, Agnieszka Sylwanowicz „Silmarillion”, Tolkien J.R.R., wyd. Amber, 2012, tł. Maria Skibniewska „J.R.R. Tolkien Wizjoner i Marzyciel”, Carpenter Humphrey, wyd. Alfa – Wero, 1997, tł. Agnieszka Sylwanowicz „Droga do Śródziemia”, Shippey T.A., wyd. Zysk i S-ka, 2001, tł. Joanna Kokot „Drużyna Pierścienia”, Tolkien J.R.R., wyd. Porozumienie Wydawców, 2002, tł. Maria Skibniewska „Władca Pierścieni”, Tolkien J.R.R., wyd. Zysk i S-ka, 2017, tł. Andrzej Łoziński, wyd. jednotomowe „Przewodnik Encyklopedyczny”, Tyler J.E.A., wyd. Pan Books LTD, 1992, tł. Joanna Kokot „Drużyna Pierścienia”, Tolkien J.R.R., wyd. Amber , 2010, tł. Maria i Cezary Frąc “The Lord of The Rings. A reader’s companion”, Wayne G. Hammond, Christina Scull, HarperCollins Publishers, 2014

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Froda"

Dzisiaj kontynuacja rozmowy Froda z Gandalfem.

Byliśmy w momencie, kiedy Gandalf wyjaśniał Frodovi, co by się z nim stało w momencie, kiedy na zgóle osiągnęliby cel swój, czyli upierzyliby Froda.

No i pada ważne pytanie Froda, dlaczego te konie nie lękają się takich jeźdźców?

Gandalf wymienia, że przede wszystkim nie wszyscy słudzy, a propos właśnie odpowiedzi na pytanie Froda, co z końmi, nie wszyscy słudzy nieprzyjaciela są upiorami, prawda?

Tak, no i słuchajcie, ten monolog Gandalfa, może nie monolog, ale wypowiedź, długie wypowiedzi Gandalfa właśnie zmierzają w takim kierunku burzenia spokoju u Froda, prawda?

Tak, to jest fragment, który łatwo przeoczyć, a przede wszystkim ten opis przezroczystości ciała Froda, który jest bardzo ważny.

I słuchajcie, właśnie a propos tej przyzroczystości Froda, jest świetny esej Werlin Flieger, która była naszą gościnią w 50., nie, przepraszam, 60. odcinku podcastu, prawie że rok temu.

Mówi głównie o wydarzeniach Slim Marlionu, ale ten jeden esej dotyczy właśnie bezpośrednio Froda i wydarzeń We Władcy Pierścieni.

I tu na końcu jeszcze jest dopowiedziane właśnie, że w kontekście życia Froda jest to oczywiście złe.

Teraz na głos mówi oczywiście do Froda, że wygląda świetnie, że jest wszystko okej i że mimo zaleceń Elronda, żebyś odpoczywał, opowiem ci troszkę więcej.

Gandalf wrzucił w stronę Froda szybkie spojrzenie.

No i Gandalf wymienia mu powody, dla których ta uczta ku czci Froda ma sens.

drugim powodem jest pierścień, a takim troszkę jeszcze dodatkowym powodem jest Frodo jako jego powiernik, no i trzecim powodem jest Bilbo, znalazca pierścienia wuj Froda.

I to jest takie trochę z tych trzech powodów, tylko pół z jednego jest zasługą Froda, a reszta wszystko jest jakby z zewnątrz, nie?

Że jakby zasługi Froda są jednym z podpunktów jednego z trzech punktów.

Podbiegł do Froda, niezgrabnie i niepewnie ujął jego lewą rękę, pogłaskał ją lekko, a potem spłoniony odskoczył do tyłu.

W oryginale u Bilba to było, a u Froda nie ma.

Tak, a we Władcy Pierścieni mamy to odniesienie na wschód od morza, czyli... Nie pasuje nam to do celu, jakby nie odnosi się do celu podróży Froda, do celowej nawet, tej, której znamy, my, którzy czytaliśmy Władcy do końca.

ponieważ jedynym miejscem ukojenia dla niego jest właśnie kontakt z nieśmiertelnymi istotami, jakimi są chociażby Eldarowie i tutaj elfowie Elronda, ale Elrond odpływa też ze Śródziemia, więc tak naprawdę w momencie, kiedy Elrond odpłynie, już nie będzie dla Froda miejsca, gdzie będzie mógł czuć się przyjaźnie.

To jest ostatni przyjazny dom dla Froda do momentu, aż odpłynie i dopłynie do błogosławionego królestwa.

Tak, w końcu pojawia się sam i jakby pierwsze co robi, to rzuca się do jego ręki i sprawdza... Ignoruje Froda, nie?

Oczywiście na końcu dowiadujemy się, że to Gandalf przysłał sama, żeby sprawdzić co i jak i obserwujcie zachowania i te wszystkie takie momenty, kiedy Gandalf przez inne osoby będzie pilnował Froda.

Natomiast sam oczywiście zabiera Froda ze sobą, oprowadza go po wielkim domu, takie pada określenie, czyli tym bardziej podkreślające jak dużym domostwem było właśnie siedziba Elronda, to nie był po prostu dom, to był pałac, dwór, prawda?

Ciągiem korytarzy i schodów sam poprowadził Froda do ogrodu na stromym brzegu nad rzeką.

– Oto i nasz ścigodny krewniak, przejście dla Froda Władcy Pierścienia!

mamy opis, albo może fragment opisu, który świadczy o wielkości znowu tego wielkiego domostwa Elrond, naprawdę o mnogości korytarzy, schodów i tak dalej, po których oprowadza sam naszego Froda.

Bagatelizuje wszystkie rzeczy, nawet najbardziej poważne i mówi, nazywa Froda władcą pierścienia.

Myślę, że wtedy nie było czasu na to, żeby takie rzeczy robić, bo byli wszyscy skupieni na wyzdrowieniu Froda lub nie, prawda?

Natomiast wydaje się, że to, co tutaj się wydarzyło, to jest sygnał ostrzegawczy do Froda.

Dokładnie, no gdyby Frodo jakby, gdyby ta myśl za, o tym, że Frodo jest władcą pierścienia, tak jest tu powiedziane w tekście, władcą jednego pierścienia, prawda, nie pierścieni, ale gdyby ta myśl zakiełkowała u Froda, prawda, nawet jako takie niewinne stwierdzenie Pepina i żart, gdyby zakiełkowała, to z czasem mogłaby się przerodzić w...

Dodatkowo Froda czeka niespodziewane spotkanie z dawno niewidzianym krewnym.