Mentionsy
31: Maanam – Nocny patrol
W trzydziestym pierwszym (okrągłym) odcinku Płytkastu, wracamy do jednego z najbardziej legendarnych albumów polskiego rocka. Na często zadawane pytanie, czy musiało do tego dojść, jest tylko jedna logiczna odpowiedź: widocznie musiało, skoro doszło.
"Nocny patrol", trzeci album Maanamu wydany pod koniec 1983 roku, niesie namacalne doświadczenie i emocje zakończonego niedługo przed premierą stanu wojennego. Jak podejść do tak pomnikowego materiału? Staraliśmy się uniknąć zbędnego patosu i zastosować płytkastową metodę żmudnej analizy utworów pod różnym kątem, do czego "Patrol" nadaje się wyśmienicie, bo to bodaj najbardziej eklektyczna polska rockowa płyta tamtej epoki - mamy tu classic rock, postpunk, reggae, bluesa, tango i rock'n'rolla, z którego wcześniej ten zespół był najbardziej znany.
Historia oceni nasze działania. Nie obeszło się bez potknięć. Wyciągamy z nich wnioski.
Podcast jest dostępny na Spotify i Apple Podcasts, a autorem grafiki jest Jacek Ambrożewski.
Nocny patrol
Jestem kobietą
To tylko tango
French is Strange
Polskie ulice
Eksplozja
Zdrada
Raz-dwa raz-dwa
Krakowski spleen
Miłość jest jak opium
------------
Nasze profile w social mediach:
Płytkast: https://www.facebook.com/plytkast | https://www.instagram.com/plytkast
Ambrocore (Kuba): https://www.facebook.com/ambrocore | https://www.instagram.com/ambrocore
Afro Godzina: https://www.facebook.com/afrogodzina
Paweł Sajewicz: https://www.facebook.com/sajewiczpawel
Szukaj w treści odcinka
Ech, entrée jest takie, że na tle płyt Maanamu, pozostałych z lat 80., to może ten akurat Nocny patrol nie wybija się siłą materiału aż tak bardzo, na tle oczywiście poprzednich dwóch, ponieważ moglibyśmy właściwie omawiać każdy z nich.
Bo faktycznie to, co powiedziałeś, że każdy utwór ciągnie trochę w inną stronę i ta rozpiętość stylistyczna jest czymś, czego wcześniej na płytach Maanamu nie było.
Jest dlatego, że na tej płycie dzieją się muzycznie rzeczy, które bardzo dużo rzeczy w polskim rocku, w polskiej muzyce w ogóle antycypują i które się potem wydarzą, czy to na płytach Maanamu, czy to na muzyce innych artystów.
Ale z czasem Osian, właśnie rok przed debiutem, no dwa lata tak naprawdę przed debiutem Maanamu,
Ale ten ocean, dobra, może dobrze, że to padło, bo to trochę pozwala też uporządkować faktografię, jeśli chodzi o korzenie Maanamu.
Ale co tu jest istotne i co zwłaszcza słychać na pierwszej moim zdaniem płycie Maanamu, to są te folkowe korzenie Jackowskiego jako instrumentalisty.
Ja zastanawiałem się przez jakiś czas, co jest takiego specyficznego w jego grze na gitarze, bo ona zwłaszcza właśnie w początkach Maanamu jest bardzo charakterystyczna i nietypowa.
Kurczę, no po prostu bardzo, bardzo to jest niedobra zmiana, także jeżeli chcecie słuchać tych płyt w ogóle Maanamu z lat 80., to serdecznie polecam źródła starsze, może mniej legalne, tam jeszcze można znaleźć.
Słuchałem dzisiaj przygotowując się też do tej audycji przez chwilę płyty Porter Bandu jako pewnego punktu odniesienia też istotnego w historii Maanamu.
Różnica jakości dźwięku między tym CD-kiem Porter Bandu a remasterami Maanamu jest gigantyczna.
A może to była po prostu ksywa Johna Portera, może John Porter Alterego potrzebował, żeby wprowadzić takie wrażenie, że o kurwa jeszcze jeden Brytyjczyk w towarzystwie Maanamu.
Wydaje mi się, że z jakiegoś powodu brzmienie Maanamu na tej płycie jest diametralnie, znaczy diametralnie może nie, ale jest wyraźnie inne niż na poprzednich dwóch i chyba tutaj on ma w tym swoją również
I ja nawet rozszerzę to pytanie o kontekst rankingów albumowych, bo o ile ta wizja artystyczna Maanamu, to dyskutowałbym czy ona była spójna i do końca przemyślana, to jednak jest to rzadki przypadek, żeby polski zespół z tamtych czasów, z tego rozdania classic rockowego nagrał cztery płyty zanim coś się zaczęło pieprzyć i to są wszystko dobre albumy, tam nie ma pudła.
To ja mogę powiedzieć jaki ja bym ten ranking ułożył, chociaż przyznam szczerze, że ja tej pracy teraz nie odrobiłem przy tym albumie, więc to bazuje na moich wrażeniach sprzed lat, więc to jest chyba płyta, którą ja bym jednak umieścił na pierwszym miejscu mojej listy, jeżeli chodzi o najlepsze płyty Maanamu moim zdaniem.
Ja miałem pierwszą i drugą płytę Maanamu na winylu, także ja mam do nich stosunek taki bardzo nostalgiczny, natomiast nie miałem i nie znałem trzeciej i czwartej, więc ja podszedłem do tej akurat na świeżości i to było na korzyść, bo ona mi się nie zdążyła nawet przejeść, nie znałem całej tej płyty.
Ta fraza, wszystko w porządku, więc od początku, powracająca jeszcze w ogóle jako tytuł piosenki na jednej z późniejszych płyt Maanamu.
A nie zagrywają nam ludzie z Maanamu łatwej piłki przy tym albumie.
Ale też myślę, że to jest właśnie ten pierwszy moment w historii Maanamu, właśnie kiedy ten inny gatunek się wkrada, czyli post-punk.
Ja tutaj wręcz słyszę antycypację Maanamu z lat 90.
Kiedy nie mógł po prostu grać Maanamu, to grał ten dźwięk.
Nie w historii Maanamu, ale na tej płycie.
To jest mój najmniej ulubiony utwór Maanamu, być może z tamtego okresu Cykady na cykladach.
Fenomen jego ostatnio kurwa... To jest weselny utwór Maanamu.
I wyczucie Maanamu właśnie tej konwencji postpunkowej to, że oni nie muszą czekać na siekierę i na późniejszych luminarzy tej sceny w Polsce tylko mogą sobie powiedzieć o proszę właśnie to jest pierwsza płyta Susie and the Banshees.
Panowie, to teraz używając tytułu jednej z piosenek Maanamu, przerwa na papierosa.
Jedyne co na plus tego utworu działa to jest to, że nie jest to taka chujnia w dziedzinie instrumentarii Maanamu jak np.
Oryginalny w takim oto sensie, że prezentuje jakąś wizję muzyczną, która jest absolutnie swoista dla Maanamu, dla tych muzyków z tym konkretnym doświadczeniem i dokonaniami wcześniejszymi.
Nie mam żadnych wątpliwości, że to jest moje ostatnie miejsce i też to zapierdalanie Maanamu na wcześniejszych płytach wielokrotnie wychodziło dużo, dużo, dużo lepiej, ciekawiej, w sposób bardziej zniuansowany, ale jeśli na mojej ulubionej płycie tego zespołu, czyli na dwójce
Taki jest status i tego zespołu, ale taki jest jeszcze bardziej status tego utworu, który jest w moim odczuciu tym utworem Maanamu.
No to jakby to się tam zawsze pojawiało, że trzeba było puścić teledysk Maanamu, to leciał krakowski spleen.
I to jest pierwszy dla mnie taki moment, przynajmniej w płytowej dyskografii Maanamu, kiedy coś takiego się pojawia.
To mi uświadomiło, że w utworach Maanamu, przynajmniej na tym etapie, nawet w tych kompozycjach powiedzmy najwyższego rzędu jak ta,
Tak jak wiele numerów Maanamu z pierwszej, drugiej, nawet tej trzeciej płyty o tym okresie w muzyce, trochę też polskiej, ale też trochę niepolskiej, ten numer mógłby pewnie powstać muzycznie pięć lat wcześniej i mógłby powstać pięć lat później, a może i dziesięć lat później.
Wracamy do Maanamu, który gra na żywo, ale na żywo nie na zasadzie, że w studiu po prostu rzeźbi poszczególne partie, żeby one miały jak najbardziej konkretną formę, tylko właśnie odpala i gra z taką werwą naprawdę takiego rasowego bendu.
Ja mam wrażenie, że to jest najbardziej w stylu tych poprzednich rock'n'rollowych prób Maanamu utwór na tej płycie, że jakby nie ten delikatny śpiew kory, właśnie taki inny, niespodziewany, niż w tym utworze by pasował, to mielibyśmy tu do czynienia po prostu z numerem hard rockowym.
No to jak dzisiaj słuchałem Maanam i na Spotify się pojawiają takie zdjęcia przy niektórych kawałkach Maanamu, to jest takie zdjęcie Kory i Jackowskiego w takim, chyba z planu teledysku wyjątkowo zimny marzec, gdzie oni mają taką białą charakteryzację, taką typu arlekin.
Ostatnie odcinki
-
36: Kazik – Spalam się
05.12.2025 08:57
-
35: Oasis – (What's the Story) Morning Glory?
14.10.2025 12:00
-
34: The Style Council – Our Favourite Shop
26.09.2025 09:57
-
33: Gene Clark – No Other
01.08.2025 08:20
-
32: The Pharcyde – Bizarre Ride II the Pharcyde
18.07.2025 07:24
-
31: Maanam – Nocny patrol
13.06.2025 08:28
-
30: Depeche Mode – Black Celebration
04.04.2025 10:49
-
29: Faith No More – Angel Dust
31.01.2025 08:18
-
28: Nilüfer Yanya – My Method Actor
10.01.2025 07:57
-
27: Steely Dan – Pretzel Logic
06.12.2024 08:46