Mentionsy
Mistrzowskie Finały cz. 1 (Seria Legia Mistrz)
To był najbardziej pasjonujący finał polskiej ligi od lat.
Spotkały się Legia, czyli wielka marka czekająca na tytuł od 56 lat, oraz Start Lublin – underdog i największa niespodzianka rozgrywek. Jeszcze 105 sekund przed końcem decydującego, siódmego meczu nie było wiadomo, kto zgarnie złoto.
Posłuchaj historii o tym, jak tytuł trafił w ręce zespołu z Warszawy. O wzlotach, upadkach i kulisach mistrzowskiego sezonu. Opowiadają koszykarze, właściciele klubu oraz uznani eksperci.
Partnerem serii „Legia mistrz!” jest m.st. Warszawa.
Sprawdź www.legiakosz.com, aby dowiedzieć się więcej.
Produkcja oryginalna Earborne Media
Szukaj w treści odcinka
Piotr Wesołowicz i Legia Warszawa zapraszają na serię podcastową celebrującą mistrzowski tytuł koszykarskiej Legii.
Kibice Legii oszaleli z radości.
I choć w końcówce ważny rzut, pieczętujący tytuł zdobył Silinx, a Legia wygrała ostatecznie 92-82, to akcja Camerona stała się symbolem triumfu Legii.
O historycznym sezonie Legii rozmawiam z bohaterami ostatnich play-off, czyli koszykarzami, władzami klubu, kibicami i dziennikarzami, którzy śledzili poczynania Legii od pierwszego do ostatniego meczu sezonu, zakończonego historycznym złotem.
Komentujący siódme starcie Legii ze startem Adam Romański ekscytował się nazywając MacGastiego panem cierpliwym, który na swój mecz, na swoją najważniejszą akcję czekał do samego końca.
Jak mówią sami zawodnicy Legii, kiedy puściło napięcie, przyszło długo wyczekiwane poczucie ulgi.
Najpierw posłuchajmy, co dyrektor Legii czuł po ostatniej serenie w Lublinie i jak smakował mistrzowski szampan.
A tak o niespodziewanej serii finałowej mówi dziennikarz sportowy i kibic Legii Tomasz Smokowski.
Sporo się zmieniło w Legii w to lato.
Latem, przed startem sezonu, w Legii rzeczywiście doszło do rewolucji.
Ten sezon 2024-2025 to był taki jakby nowy rozdział w historii Legii, bo przede wszystkim zabrakło w nim Wojciecha Kamińskiego, głównego budowniczego całego zespołu i było widać, że ta organizacja trochę idzie w inną stronę.
Kibice mogą mówić, że sporo było tych zmian w Legii Warszawa.
Upragnione, ukochane Mistrzostwo Polski dla Legii Warszawa, która przecież doskonale pamiętasz, jak jeszcze te kilkanaście, kilka lat temu w Secz, była na zupełnie innym poziomie i mogła tylko pomarzyć o czymś takim, jak gra w Widze Mistrzów,
Cel zmiany w Legii zaczął od stanowiska trenera.
To on miał przywrócić blask Legii, która przed sezonem 24-25 stawiała sobie jasny cel – strefę medalową Orlen Basketligi.
Ten sezon był trudny, bo ja jestem w Legii prawie 15 lat i pierwszy raz usłyszałem gwizdy na hali w tym sezonie.
W trakcie sezonu przygotowawczego dało się słyszeć takie głosy z Legii, że ta drużyna już w tym momencie jest trochę zmęczona przebywaniem ze sobą.
48 godzin po porażce z Górnikiem ogłoszono, że nowym trenerem Legii został 42-letni Hajko Ranula.
Estończyka, który pracę w Legii łączy z prowadzeniem reprezentacji swojej ojczyzny, nie przyłapiecie na krzyku, nerwach czy pretensjach.
Właśnie powiedziałem prezesom Legii Warszawa, posłuchajcie, jeżeli wynik meczów padla ma decydować, kto będzie trenerem pierwszego zespołu, to jestem do wzięcia.
Mitem założycielskim nowej Legii były marcowe derby z dzikami i jednocześnie debiut Ranuli w roli trenera.
Przez większość czasu prowadziły dziki, ale w szalonej końcówce wygraną Legii dał, zgadliście, Cameron McGusty.
Po pierwsze z racji na rosnącą formę Legii, a po drugie z powodu niebywałej serii warszawskiego zespołu, który we Włocławku od pewnego czasu niezwykł przegrywać.
Jeśli ktoś dziś zajrzy do Wikipedii i w rubryczce Półfinał znajdzie gładkie 3-0 na korzyść Legii, uzna zapewne, że była to jednostronna seria, a warszawiacy z włocławianami poradzili sobie gładko.
Kapitan Legii próbował urwać się Michałowi Michalakowi.
Michał Kolenda wygrał ten mecz dla Legii Warszawa!
Przy tej wypowiedzi Michała Kolędy na chwilę się zatrzymajmy, bo o ile Cameron McGusty, MVP sezonu, najlepszy strzelec ligi, a potem MVP finałów, jest oczywistym bohaterem Legii, o tyle jej kapitan to bohater z tła.
Fakt, iż dziś jest kapitanem Legii, to dowód, że test wypadł celująco.
Dziś bez Michała Kolendy nie ma Legii.
Pluta dołączył do kolędy w Legii latem.
Z kimkolwiek nie rozmawiałem, to na temat Legii zawsze były pozytywne, pozytywnie się wypowiadali ludzie.
Poza tym, odkąd przyjechałem, wróciłem do Polski, zawsze jak graliśmy tutaj mecze na przykład w Legii, to miałem takie, że chciałbym zagrać w tym klubie.
W Legii i dla Warszawy wydaje mi się, że to jest, przynajmniej z mojego punktu widzenia, naprawdę taka fajna rzecz po prostu do przeżycia, być w Legii.
Pluta, mimo ofert wyjazdu do Hiszpanii, został w Legii na kolejny sezon.
Najlepszym tego dowodem były Mistrzostwa Europy, na których gracz Legii zrobił furorę.
On miał takie jedno lato, w którym po prostu znakomicie wyglądał z orzełkiem na piersi i ponownie znakomicie wyglądał jako koszykarz Legii, jako postać pierwszoplanowa początku finałów.
To był naprawdę sezon przełomowy nie tylko dla Legii, ale także indywidualnie dla Andrzeja Pluty, który nadal jest, jakby ściga legendę swojego taty, ale robi wszystko, aby zapracować na swoje imię.
Były członek kanału sportowego, a dziś dziennikarz Radia 357 oraz promotor Padla nie tylko zaprzyjaźnił się z koszykarzem Legii,
Mam fajny kontakt przede wszystkim z Polakami grającymi w Legii Warszawa.
Chociaż Aaron Sell, dyrektor sportowy Legii, mówi nie, zostań na takiej wiedzy kibicowskiej.
Ostatnie odcinki
-
Aaron Cel: z parkietu do gabinetu (Seria Legia ...
10.01.2026 06:00
-
Odrodzenie Potęgi (Seria Legia Mistrz)
03.01.2026 06:00
-
Dzięki za dobry basket!
29.12.2025 06:00
-
Mistrzowskie Finały cz. 2 (Seria Legia Mistrz)
27.12.2025 06:05
-
Mistrzowskie Finały cz. 1 (Seria Legia Mistrz)
20.12.2025 05:58
-
Seria Legia Mistrz - trailer
19.12.2025 07:29
-
Jeremy Sochan - rozmowa
13.08.2025 05:00
-
Jeremy Sochan - Koszykarz nie z tej ziemi
06.08.2025 04:00
-
Mecz Polska-Słowenia – Koszykarskie Wembley
30.07.2025 05:00
-
Igor Milicić – czyli El Profesor
23.07.2025 08:47