Mentionsy

Paweł Kostowski - podcast
Paweł Kostowski - podcast
21.06.2025 16:55

Urodziłam dziecko w więzieniu

Klaudia Stachowska zmagała się z bezdomnością, uzależnieniami od alkoholu i narkotyków, 5 i pół roku spędziła w więzieniu. Na szczęście wyszła na prostą. Dziś opowiada o swoim życiu i przemianie.Spis treści: Wstęp00:46 Dzieciństwo22:41 Przestępcze życie1: PrzemianaSłuchaj na YT, Spotify, Apple Podcasts i w Audiotece.Wspieraj na https://patronite.pl/kostowskipodcastkontakt: [email protected]:Grumplefunk - PatiencePicratio - Lemony And Hotprodukcja: Paweł Kostowski 2025

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Jezus"

Ja na tym spotkaniu zapraszam Jezusa do swojego serca.

Nigdy na mleczność o tym nie rozmawiam, ale tam podejmuję tę najważniejszą decyzję życia mojego, że oddaję swoje życie Jezusowi.

Ja tam ogłaszają mi Ewangelię, że Jezus umarł za mnie.

Na tym spotkaniu właśnie wzięłam tą wolność, że Jezus za mnie umarł, za każde właśnie takie moje uzależnienie.

Tam podejmuję tą najważniejszą decyzję, że Jezus umarł za mnie.

Żeby zaprosić Jezusa do swojego serca.

Jak wygląda życie z Jezusem?

Jak wygląda moje życie z Jezusem?

U mnie jest tak, że moje życie z Jezusem polega na tym, że jestem po prostu szczęśliwa.

Moje życie z Jezusem jest nowe.

Ja na przykład dużo się nasłuchałem różnych mądrych ludzi, którzy mówili o teologii, o Ewangelii i Jezusie i bardzo mnie ta Twoja historia jakby porusza, że mimo, że nie masz takiego może wykształcenia teologicznego na przykład,

Ja mówię o żywym Bogu, ja jestem na ulicach, jesteśmy na ulicach Warszawy, głosimy ludziom Ewangelię właśnie o ratunku człowieka, że trzeba się narodzić na nowo, że każdy może się narodzić na nowo, że wystarczy do tego Jezusa zawołać, bo On umarł za każdego człowieka, bez wyjątku, czy na narodowość, czy na kolor skóry, czy na, nie wiem...

Ale Ewangelia jest zawsze ta sama, cały czas jest niezmienna, że to Jezus za nas umarł, za każdego człowieka, prawda?

Jezus jest drogą, prawdą i życiem, tak naprawdę.

Co chwilę są lepsze, ale to tylko dlatego, że tak jak powiedziałam, że zmieniłam swoje życie, że jestem narodzona na nowo, że to Jezus po prostu jest w moim życiu.

Że to stare życie umarło, bo myślę, że gdyby nie było tego nowego narodzenia, gdyby ten Jezus po prostu nie załatwił tego wszystkiego.

Nawet osoba, która nie zna Jezusa, nie ma żadnych z Nim relacji, może wyjść, prawda?

Ale tu chodzi też o to, żeby to całe bagno, które jest w środku, to całe gówno, to tylko Jezus umie wyczyścić.

Tylko Jezus ratuje z tego wszystkiego, z tego bagna, prawda?