Mentionsy

Paranauci Podcast
Paranauci Podcast
10.02.2026 17:00

Bój się Boga! | KONTROLA STRACHEM

Dziś, wyjątkowo, zanurzymy się w świat zjawisk nadprzyrodzonych, nie po to by się ich bać, ale by zrozumieć, jak były i są używane jako narzędzie kontroli. Porozmawiamy o przykładach, w których lęk przed „czymś więcej” kształtował decyzje jednostek i całych społeczności. Gdzie kończy się wiara, a zaczyna manipulacja i Kto zyskuje gdy reszta się boi? O tym i nie tylko w dzisiejszym odcinku Paranautów!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Kalupalik"

Bo oni mają, słuchajcie, takie stworzenie, które się nazywa Kalupalik.

I Kalupalik jest niezwykle interesującym stworem, bo on może przypominać trochę syrenę, bo zaznaczę, że Kalupalik żyje sobie w wodzie.

Kalupalik w większości mniemań jest półludzką w sumie istotą, o cechach tak zwanych morskich, czyli zielonkawa skóra, długie, splątane włosy, które, nie zgadniecie, przypominają wodorosty i jak każde stworzenie wodne, i ma długie, ostre paznokcie, ma taką błonę pławną pomiędzy palcami i pomiędzy stopami, w sensie, że ma takie jakby płetwie na stopach.

Nie wiem, czy kalupalik czy kalupalika mówić, będę mówił po prostu w formie żeńskiej.

Jest strój, bo ona nie jest całkowicie naga, tylko nosi coś, co się nazywa amautik i to jest wśród Inuitów, to jest taki tradycyjny kaftan, który ma bardzo obszerny kaptur i Inuitki używają tego amautiku do noszenia niemowląt, a kalupalik wykorzystuje go

W innych z kolei zostają te dzieci zabrane i wychowywane przez Kalupalika, w sensie, że on je w pewien sposób adoptuje, z tym, że no nie są tam szczęśliwe, są pod wodą, bo on mieszka pod wodą oczywiście, i albo są adoptowane i w pewien sposób przekształcane w stworzenia morskie, albo są zamknięte w takim magicznym półśnie i Kalupalik wysysa z nich młodość, żeby samemu żyć dłużej.

I legendy często wspominają o tym, że w wyjątkowych okolicznościach tą kalupalik można przechytrzyć i inuitowie często

Bo Kalupalik nie zabierał dzieci po prostu z ich miejsc zamieszkania, tylko on robił coś bardzo konkretnego.

W sensie tam, gdzie się kończy lód i zaczyna morze, to tam Kalupalik czekał na swoje ofiary, które przychodziły do niego ze względu na ten wystukiwany rytm.