Mentionsy

Paliwo z Roślin
Paliwo z Roślin
29.08.2025 04:05

Bristolska Skala Stolca i Babka Płesznik - stolec "prawdę Ci powie"

Nowy odcinek podcastu, który mam nadzieję przestanie być tematem tabu - porozmawiamy o kupie! O tym jak interpretowac wygląd stolca dzięki Bristolskiej Skali Stolca i o tym jak zadbać o pracę jelit, dzięki babce płesznik.

W 145 odcinku odcinku:Dowiesz się, jak rozumieć i wykorzystywać bristolską skalę stolca i co mówi o zdrowiu jelitPoznasz babkę płesznik – naturalny, skuteczny sposób na zaparcia, sprawdzony w badaniach naukowychPodpowiadam dawkowanie, przeciwwskazania i praktyczne wskazówkiSzczególnie przydatne dla osób podróżujących, sportowców i wszystkich, którzy chcą zadbać o regularność jelitPosłuchaj i odkryj, jak w prosty sposób wspierać swoje jelita każdego dnia!

____________________________

Odcinki powstają w partnerstwie z marką suplementów diety Naturell, która jest sponsorem podcastu Paliwo z Roślin

____________________________

Droga słuchaczko, drogi słuchaczu, cieszę się, że mogę dla Ciebie nagrywać.
Dziękuję Ci, że jesteś, słuchasz i wspólnie ze mna tworzysz to miejsce.

Zasubskrybuj mój podcast i jeśli lubisz treści, które dla Ciebie tworzę, to daj temu wyraz oceniając Paliwo z Roślin na Spotify lub dzieląc się komentarzem na Apple Podcasts.

Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. Dziękuję!
____________________________

Zapraszam po treści wspierające zdrowie i wiedzę:
https://sylwiamaksym.pl/
https://www.facebook.com/paliwozroslin
https://www.instagram.com/sylwia.maksym
https://www.tiktok.com/@sylwiamaksym
https://www.youtube.com/@sylwiamaksym

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 163 wyników dla "z"

Cześć, z tej strony Sylwia Maksym.

Zapraszam Cię do mojego świata, w którym króluje paliwo z roślin.

Jestem dietetyczką sportową, uprawiam kolarstwo górskie, uwielbiam drożdżówki z makiem świeże figi i kawę.

Tworzę to miejsce dla sportowców i wielbicieli aktywności fizycznej.

Tutaj dowiesz się, jak w smaczny i prosty sposób poprawić regenerację i zdrowo ograniczyć ilość spożywanego mięsa.

Zapraszam Cię do wspólnego czerpania paliwa z roślin.

To wtedy nagrałam pierwszy odcinek mojego podcastu Paliwo z Roślin, a dziś przychodzę do Ciebie już 145 odcinkiem mojego podcastu.

Czasami, aż w to nie wierzę, miałam wrażenie, rozpoczynając projekt związany z podcastem Paliwo z Roślin, a później po kolejnych dwóch bądź trzech latach uruchomiłam podcast Kobieta w Sporcie,

Inspiracji i przede wszystkim potrzeby przekazania Tobie wiedzy.

Więc bardzo się cieszę, że przychodzę dzisiaj z kolejnym niesamowicie ważnym tematem, który jestem przekonana zainteresuje wszystkich słuchaczy.

Na wstępie chciałabym również zaznaczyć, że nagrywam drugi rok znów dzięki mojemu partnerowi, czyli Mart Suplementów Diety Naturel, która jest sponsorem mojego podcastu Paliwo z Roślin, za co niesamowicie dziękuję, bo to dzięki Wam mogę dla Was tworzyć.

Moi drodzy, dzisiaj będzie temat, no cóż, dosłownie z życia wzięty.

Temat, który dotyczy absolutnie każdego z nas, ale wciąż wiele osób uważa go za...

Powiedziałabym wstydliwy, ewentualnie żartobliwy.

Będziemy rozmawiać o kupie, a dokładniej o bristolskiej skali stolca.

Tak jak najbardziej istnieje coś takiego i jest to oficjalne narzędzie medyczne.

No i jestem przekonana, że teraz pewnie część z Was pomyśli, no dobrze, ale po co mi to wiedzieć?

Otóż, uwierzcie mi, świadomość tego, jak wygląda nasz stolec, może być jednym z najlepszych i dosłownie najtańszych i najbardziej dostępnych sposobów monitorowania zdrowia.

Zatem powiedziałabym, oglądaj się za siebie na to, co zostawiasz w toalecie.

Wiem, że kiedyś było to łatwiejsze, ponieważ sedesy były z tak zwaną półeczką, na której znajdowało się to, co wydaliliśmy i wtedy rzeczywiście mogliśmy się temu nieco lepiej przyjrzeć.

A teraz wraz z siłą wodospadu wszystko to, co z siebie wydalamy, wędruje dalej do rur.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy rzeczywiście mogli zerknąć dokładnie na to, jak wygląda nasz stolec, co wydalamy, w jakich być może kształtach, czy coś znajduje się pod względem koloru, konsystencji, ewentualnych resztek.

jedzenia, coś co nas niepokoi.

Zatem pamiętajcie proszę na wstępie, nie potrzebujemy do takiej pierwszej analizy laboratorium skomplikowanych narzędzi albo nawet drogich badań, bo wystarczy dosłownie spojrzeć do toalety i wiedzieć na co zwrócić uwagę.

Zawsze uważam, że aby wiedza mogła się dalej rozwijać, musimy zaopiekować najpierw postawy.

Zatem zacznijmy od początku.

Bristol'ska skala stolca została opracowana w latach 90. przez zespół badaczy z Uniwersytetu Bristolu w Wielkiej Brytanii, a jej twórcą był dr Ken Heaton.

Skala powstała jako proste narzędzie, które miało pomóc lekarzom i naukowcom ocenić, jak szybko pokarm przemieszcza się przez jelita, czyli tzw.

czas pasażu jelitowego.

No i dlaczego to takie ważne?

Bo zbyt szybki pasaż może oznaczać biegunkę, a zbyt wolny zaparcia, co niestety obserwuję bardzo często wśród podopiecznych sportowców, sportowczyń, a także osób aktywnych, z którymi współpracuję.

Oba te stany mogą wynikać z diety, stylu życia, ale też poważniejszych problemów zdrowotnych, a nawet i stresu.

Dr Hitton stworzył więc skalę wizualną i opisową, 7 typów stolca, które pozwalają pacjentowi powiedzieć lekarzowi, mój stolec wygląda jak typ trzeci, zamiast używać nieprecyzyjnych określeń typu twardy, czy luźny, czy zbyt częsty.

Brzmi prosto?

Moim zdaniem tak, bo takie właśnie to ma być.

Każda wstępna diagnoza, analiza, która powinna tak naprawdę odbywać się w naszych warunkach domowych, powinna rzeczywiście być prosta i przystępna dla każdego z nas, myśląc tutaj oczywiście o pacjentach.

Zatem odpowiedzmy sobie również na pytanie, dla kogo właściwie jest ta skala?

Po pierwsze dla pacjentów, aby łatwiej opisać swoje objawy i zauważyć zmiany.

Dla lekarzy i dietetyków, bo dostają jasny, obiektywny opis, który mogą porównać w czasie.

Dla sportowców tak jak najbardziej jest to ogromnie ważne, bo konsystencja stolca może się zmieniać w zależności od diety, nawodnienia, stanu stresu startowego czy suplementacji.

Dla każdego z nas.

Bo to świetny wskaźnik tego, co się dzieje w naszym przywodzie pokarmowym.

I dlaczego warto mówić o kupie?

Jejku, powiedziałabym, że to powinien być, nie chcę mówić, podstawowy temat, ale przede wszystkim temat, który powinniśmy swobodnie oswoić.

Kupa jest jak dosłownie raport wzdętrza naszego organizmu.

Jest efektem końcowym pracy układu pokarmowego, a w jej wyglądzie zapisane są informacje o nawodnieniu, diecie, zdrowiu jelit, a nawet o poziomie stresu.

Jeśli uczymy się regularnie obserwować swoje stolce i nie mówię tutaj o obsesyjnym analizowaniu każdego szczegółu, ale po prostu o świadomej obserwacji, możemy bardzo wcześnie zauważyć zmiany, które sygnalizują, że coś jest nie tak.

Przejdźmy zatem krok po kroku do analizy tych siedmiu typów stolca, które są przedstawione również graficznie, więc jak wpiszesz sobie w wyszukiwarkę bristolska skala stolca, to na pewno zobaczysz obrazki.

Ja tutaj nie mam możliwości ich Ci tak bardzo dokładnie opisać w podcaście, ale jestem przekonana, że bez problemu je wyszukasz.

Pierwszy to oddzielne twarde grudki, dosłownie jak orzechy i trudne do wydalenia.

Bardzo często pacjenci podopieczni mówią, że wydalają z siebie królicze bobki, ale bardzo twarde.

Zdecydowanie to sygnał zaparcia.

Może wynikać z niedoboru błonnika, zbyt małej ilości płynów, małej aktywności fizycznej, ale też z odwodnienia po intensywnym wysiłku.

Często widzę to u osób, które dużo podróżują, zmieniają dietę, a także u sportowców po zawodach.

Typ 2 to kształt kiełbasy, ale grudkowaty, taki bardzo powiedziałabym wysuszony.

To też zaparcie, choć już nie tak silne.

Może być efektem zbyt wolnego pasażu jelitowego.

Typ 3, czyli kształt kiełbasy z pęknięciami na powierzchni.

To już kształt, który zdecydowanie zbliża się do ideału.

Typ 4 to kształt kiełbasy lub węża gładki i miękki.

to idealny typ kupy, taki złoty standard.

Taki stolec świadczy o prawidłowej pracy jelit.

Typ piąty to miękkie grudki z wyraźnymi krawędziami, łatwe do wydalenia.

Może wskazywać na przyspieszony pasaż, czasem po posiłku bogatym w błonnik rozpuszczalny.

Typ szósty, papkowaty, z postrzępionymi krawędziami.

To już biegunka lub jej początek.

Może wynikać z infekcji, nietolerancji pokarmowej, stresu lub nadmiaru kofeiny.

Typ siódmy, wodnisty, bez stałych fragmentów.

To już zdecydowanie biegunka i niestety może oznaczać ostrą infekcję, zatrucie pokarmowe lub inny stan wymagający szybkiej reakcji.

I pamiętajcie proszę moi drodzy, żeby zdecydowanie przeanalizować, który z typów stolca najczęściej występuje podczas Waszej toalety i na pewno da Wam to też jakąś odpowiedź albo kierunek, w którym będziecie mogli dalej analizować już oczywiście wraz z lekarzem, specjalistą ewentualne dolegliwości czy choroby, które niestety Wam towarzyszą.

Co wpływa na to, w którym typie znajduje się nasz stolec?

Przede wszystkim dieta, nawodnienie, aktywność fizyczna, stres, a także choroby i leki.

Jeśli chodzi o dietę, to na pewno ilość i rodzaj błonnika, tłuszczu i białka.

Nawodnienie zbyt mało płynów zagęszcza stolec, zbyt dużo w krótkim czasie może go rozrzedzić.

Aktywność fizyczna, ruch zdecydowanie poprawia perystaltykę, ale niestety nadmierny wysiłek może przyspieszyć pasaż jelitowy.

Och, tutaj to jest niekończący się dosłownie temat, ale jelita, pamiętaj proszę, że reagują bardzo mocno na stres, co może powodować zarówno zaparcia, jak i biegunki i może to być przede wszystkim stan przewlekły, który będzie się nasilał z racji na różnego rodzaju wydarzenia, które wydarzają się w Twoim życiu.

Choroby i leki, czyli IBS, infekcje, antybiotyki, suplementy, rzeczywiście one również mogą wchodzić w różne reakcje i powodować nieprawidłowe wydalanie stolca.

No i teraz praktyka, czyli jak używać skali w praktyce.

Jeśli chcesz wykorzystać skalę w swoim życiu, możesz zdecydowanie raz na kilka dni spojrzeć i porównać wygląd stolca z obrazkami skali.

Zapisywać w dzienniczku, co serdecznie polecam wszystkim osobom, które dopiero zaczynają interesować się żywieniem, być może opieką związaną z...

troską o swoje ciało i swoje zdrowie, taką świadomą, a także osób, które zdecydowanie borykają się z przewlekłymi dolegliwościami, które borykają się z chorobami, które szukają po prostu przyczyny złego samopoczucia.

To zdecydowanie zapisywanie w dzienniczku będzie najlepszym rozwiązaniem, ponieważ też przyda się w razie konsultacji lekarskiej, czy dietetycznej, czy nawet trenerskiej, dosłownie.

No i możemy również zwracać uwagę na zmiany.

Jeśli przez tydzień czy dwa dominuje typ 1, 6 lub 7, warto poszukać przyczyny.

Niech to będzie jedna z pierwszych diagnoz, może nie diagnoz, ale takiego intensywnego rozmyślania na tym, co się dzieje z Twoim organizmem, od której po prostu rozpoczniesz poszukiwania.

Kiedy musimy się wybrać do lekarza?

Pamiętajmy, że są sytuacje, w których nie ma sensu i tak naprawdę może być to niebezpieczne, wtedy kiedy wybierzemy raczej czekanie i tylko i wyłącznie obserwowanie tego, co się dzieje.

Natychmiastowa konsultacja jest wskazana, jeśli pojawia się krew w stolcu.

Jeśli stolec nagle zmienia kolor na czarny i smolisty, ale tutaj uwaga, jeśli suplementujesz żelazo, oczywiście pod okiem lekarza, to również kolor Twojego stolca może być ciemnozielonkawy albo nawet czarny.

Biegunka lub zaparcia utrzymują się dłużej niż 2 albo 3 tygodnie, no i towarzyszą temu bóle brzucha, gorączka, utrata masy ciała.

Pamiętajmy proszę, żeby nie czekać z takimi sytuacjami, ponieważ to jest zawsze najważniejsze, żeby jak najszybciej

już podjąć się interwencji lekarskiej wtedy, kiedy nasz organizm, nasze ciało alarmują nas o tym, że coś dzieje się nie tak.

Pamiętajmy proszę, że blistolska skala stolca to proste, darmowe i genialne, skuteczne narzędzie do monitorowania zdrowia jelit.

Nie zastępuje badań, ale daje nam wczesny sygnał, że coś może wymagać uwagi.

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że każdy z nas może z niej korzystać bez żadnego specjalistycznego sprzętu.

Więc podsumowując ten krótki, ale bardzo ważny temat, moi drodzy, kupa przede wszystkim, powiedziałabym dosłownie, nie gryzie.

Nie wstydźmy się, nie bójmy się oglądać za sobą i patrzeć na to, co zostawiamy w toalecie.

Rozmowa o kupie też nie powinna powodować żadnego poczucia wstydu, powinna być czymś naturalnym.

Jeśli nauczymy się na kupę patrzeć, jak nie na temat tabu, ale jak na zwykły element dbania o zdrowie, dosłownie powiedziałabym, że

wyjdzie, nam to tylko na dobre i na zdrowie.

Tak więc następnym razem, gdy zajrzycie do toalety, pomyślcie o dr Hitonie z Bristolu i o tym, że ten mały raport może powiedzieć Wam więcej niż się spodziewacie.

Dlatego, moi drodzy, świadomość i raz jeszcze rozmyślanie o tym, co być może dzieje się nie tak z Twoim zdrowiem i jakie działania Twoje powodują nieprawidłowe dolegliwości albo pojawienie się jakichś dolegliwości, które pojawiły się po raz pierwszy albo do których niestety zaczynasz się już przyzwyczajać.

I kontynuując temat wydalania, a także prawidłowego bądź nieprawidłowego stolca, chciałabym poruszyć również drugi temat, który jest niesamowicie ściśle z nim powiązany, czyli babka-płesznik jako naturalny sposób na zaparcia.

Bardzo często widzę wśród sportowców i osób aktywnych fizycznie, z którymi współpracuję, że niestety zmagają się z tym problemem, czyli z zaparciami.

Szczególnie w czasie wakacji, podróży czy obozów sportowych nasze jelita potrafią odmawiać współpracy.

Czyli wtedy, kiedy pojawia się zmiana rytmu dnia, inna dieta, stres, odwodnienie, wszystko to może powodować, że wypróżnienia stają się rzadsze i trudniejsze.

Dlatego chcę Wam również przy okazji tego odcinka o brystolskiej skali stolca opowiedzieć o jednym z najlepiej przebadanych naturalnych sposobów na wsparcie jelit, czyli o babce płesznik, inaczej psylium.

To błonnik, który może naprawdę pomóc utrzymać regularność wypróżnień.

Babka płesznik, znana właśnie jako psylium, pod tą nazwą też jak najbardziej znajdziesz o niej mnóstwo informacji w internecie, to włókno rozpuszczalne pochodzące z nasion Plantago ovata.

I co to oznacza w praktyce?

Kiedy nasiona lub łuski trafiają do naszych jelit i zetkną się z wodą, tworzą taki lepki żel.

Ten żel działa powiedzmy jak taka gąbka, czyli zwiększa objętość stolca, zmiękcza go i ułatwia przesuwanie się w jelitach.

Dlatego mówimy, że babka plesznik działa normalizująco, czyli może pomóc, gdy stolec jest zbyt twardy, ale też nieco ujednolica konsystencję, gdy jest zbyt luźny.

Powiedziałabym, że to jest takie łagodne, ale niesamowicie skuteczne wsparcie jelit, które jak najbardziej też wdrażam we swoich współpracach z podopiecznymi.

Pamiętajcie też proszę, że nie chcę, żebyście pomyśleli, że to takie domowe porady mojej babci, bo badania naprawdę potwierdzają skuteczność babki Płesznik.

Na przykład w 2022 roku opublikowano metaanalizę 16 badań randomizowanych, które objęły ponad 1000 uczestników.

Okazało się, że babka Płesznik stosowana w dawce co najmniej 10 g dziennie przez minimum 4 tygodnie znacząco zwiększała częstotliwość wypróżnień i poprawiała konsystencję stolca.

Inne badania w populacji seniorów pokazały, że stosowanie psyllium zmniejszało potrzeby używania środków przeczyszczających i poprawiało mikrobiotę jelit.

Także dla osób z IBS, czyli zespołem jelita drażliwego z dominującym zaparciem psyllium okazało się jednym z najlepiej przebadanych bonników.

Nauka jak najbardziej stoi po stronie babki Płeszniki, potwierdza, że jest skuteczna, bezpieczna i powiedziałabym jak najbardziej racjonalna, zanim zaczniesz sięgać po leki czy suplementy.

Oczywiście tylko i wyłącznie pod okiem lekarza.

Jakie są wskazania i przeciwwskazania?

Czyli kiedy warto stosować babkę płesznik?

Na pewno przewlekłe zaparcia, IBS typu C, zaparcia pojawiające się podczas podróży, wakacji, wyjazdów sportowych, kiedy rytm dnia, dieta i nawodnienie się zmieniają, osoby, które mają w diecie za mało błonnika.

I kiedy trzeba uważać albo całkowicie unikać babki płeszcznik, to na pewno sytuacje, kiedy mamy niedrożne jelita, trudności w połykaniu, krew w stolcu, nagły, silny ból brzucha, niezamierzoną utratę masy ciała, albo też po prostu źle się czujemy po takiej suplementacji, po przyjmowaniu babki płeszcznik.

Warto pamiętać, że psylium może wchodzić w interakcje z niektórymi lekami, więc jeśli przyjmujesz przewlekłe leki, to warto zachować przerwę co najmniej dwóch godzin między nimi a babką płesznik, a najlepiej oczywiście skonsultować się w tej sprawie z lekarzem lub farmaceutą.

No dobrze, czyli jak zwykle przechodzimy teraz do konkretów, jak stosować i dawkować.

W badaniach dawki efektywne zaczynają się to około 10 g dziennie.

W praktyce oznacza to najczęściej 5 g dwa razy dziennie, rozpuszczone w co najmniej 200-250 ml wody i pobite dodatkową szklanką wody.

Co ważne, to zaczynamy od małej dawki i stopniowo ją zwiększamy, żeby jelita się przyzwyczaiły i nie pojawiły się wzdęcia.

Efekt terapeutyczny najczęściej obserwuje się po około 4 tygodniach regularnego stosowania.

I pamiętajcie proszę, nawodnienie to podstawa.

Bez wystarczającej ilości wody babka pleszling może wręcz zaszkodzić, tworząc zator w jelitach lub w przełyku, więc pijcie dużo wody, zwłaszcza podczas wyjazdów i aktywności fizycznej.

I myśląc o mojej grupie docelowej, tej największej grupie, z którą współpracuję na co dzień, czyli osoby aktywne, fizycznie sportowcy i sportowczynie, to mam tutaj dla Was specjalnie punkt, który przygotowałam.

Wyobraźcie sobie taki typowy wyjazd sportowy lub wakacje.

noclegi w różnych miejscach, zmiana diety, większe lub mniejsze nawodnienie.

No i niestety to wszystko może wywołać zaparcia.

A babka płesznik jest wtedy idealnym wsparciem.

Można ją zabrać w saszetkach, wymieszz wodą w hotelu czy w schronisku i mieć po prostu taki przewidywalny efekt, który zdecydowanie poprawi nasz komfort i samopoczucie.

Nie działa od razu jak mocny środek przeczyszczający, ale systematycznie przyjmowane przywraca regularność pracy jelit.

Dla sportowców, którzy mają napięty grafik treningowy, to powiedziałabym, że na pewno będzie komfort psychiczny i fizyczny.

No i podsumowując, i bristolską skalę stolca, i babkę płesznik, to pamiętajmy proszę, że babka płesznik to naturalny rozpuszczalny błonnik, który ułatwia wypróżnienia, poprawia konsystencję stolca i działa normalizująco.

Skuteczność jest udokumentowana w badaniach klinicznych przy dawkach powyżej albo około 10 g.

Dziennie przez minimum 4 tygodnie.

Bezpieczeństwo zależy od nawodnienia i przestrzegania przeciwwskazań i warto ją mieć pod ręką podczas wakacji, wyjazdów sportowych czy zmiany rytmu dnia.

No i jeśli jeszcze nie próbowaliście psyllium, spróbujcie zacząć od małej dawki, obserwujcie reakcję jelit i stopniowo zwiększajcie, pamiętając oczywiście ciągle o regularnym spożywaniu wody.

Mam nadzieję, że ten dzisiejszy odcinek o kupie, o stolcu, o wydalaniu, o wspomaganiu pracy naszych jelit rozwiał wszelkie Wasze wątpliwości i pokazał, że zaparcia to problem, podobnie jak i biegunka może być bardzo dużym problemem.

Mam nadzieję, że ten temat Was w żaden sposób nie zniechęcił ani nie zawstydził, a wręcz pokazał, że to...

Jak bardzo złożone jest nasze zdrowie, jak wiele aspektów może wpływać na nasze zdrowie, naprawdę czasami jest uwarunkowane czynnikami, o których być może nie pamiętamy, nie myślimy, albo które są po prostu dla nas zbyt błahe.

Więc pamiętajcie proszę, własny biofeedback, analiza, dzienniczek żywieniowy, dzienniczek wypróżnień, dzienniczek po prostu obserwacji Waszego ciała,

czasami może przydać się jako takie niezbędne i skuteczne narzędzie do analizy tego, co Was niepokoi i przekazania bezwzględnie ważnych informacji specjaliście, z którym rozpoczniecie współpracę.

Na dziś to tyle.

Mam nadzieję, że jesteście wypoczęci, że wróciliście z wakacji pełni energii, a jeśli dopiero się na nie wybieracie, to życzę owocnego i błogiego wypoczynku w takiej formie, jaką sobie wymarzyliście.

A ja już przygotowuję się do 146 odcinku mojego podcastu Paliwo z roślin, a dzisiejszym partnerem odcinka była marka suplementów diety Naturel, która jest sponsorem mojego podcastu Paliwo z roślin.

Bardzo Wam serdecznie dziękuję za odsłuchanie dzisiejszego odcinka.

Oczywiście serdecznie zapraszam na moją stronę internetową www.sylviamaksym.pl Skorzystajcie proszę z diet, z przepisów, z wpisów blogowych, a także być może z subskrypcji aplikacji.

i niesamowicie bogatej, przesmacznej bazy już ponad 7 tysięcy przepisów, które są tam dla Was.

Zatem do zobaczenia, do usłyszenia i wszystkiego dobrego.

podcastu daje mi moc radości i z uśmiechem się nią z Tobą dzielę.

Dziękuję, że jesteś i wspierasz moje działania i jeśli spodobał Ci się ten odcinek, to wyślij go dalej tak, aby inni też mogli czerpać paliwo z roślin.

A Ty już teraz zasubskrybuj mój kanał, by nie przegapić nowych treści.

Do usłyszenia w niedzielę za dwa tygodnie.

Sylwia Maksym, paliwo z roślin.