Mentionsy

PROSZĘ JA CIEBIE
PROSZĘ JA CIEBIE
17.02.2026 05:00

47 PRZEPROSIN

Noga stęchła.

Jadę do Szczecina.

Opuchlina w herbacie.

Herbata niewyhamowała.

Milion przeprosin.

Pan prze do konfliktu.

Szymon się odyma.

Czyn był i kara.

Żałosny gest rączkami.

Cofka do przedziału.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Jezu"

Rzeczywiście, Jezus, jeżeli to ja... Znaczy wiem, że ja... Od razu wina na siebie.

Jezu, wszystkie choroby świata.

W wielu kolejach na świecie takie jakieś drobne incydenty były, że ktoś przysyłał, coś spadło, że ktoś, że no tamten parł, no ale dobra, ja go naprzeprosiłem, więc już myślę sobie, ale może ja, bo nie wiem, może w ogóle tam wrócić, zaprosić na występ, Jezu, już to już... Słuchajcie, to już są takie warstwy...

Ona myśli sobie, Jezu, ten pan się odoł, ja jestem w tej odmie, ale już mi zaczyna mijać, myślę sobie, ale jeszcze tam trochę tą odmę ponoszę, jestem taki jakiś ogólnie, że...

Już myślę sobie, Jezu, będę wracał na terapię, a przecież byłem 14 lat.

Myślę sobie, Jezu, ja jak psychiatra, czy to, co biorę mnie obroni?

I to jest, Jezu, jakby się Aśka z tego śmiała.

W taksówce to myślę sobie, Boże Święty, nagram podcast, Jezu, ale was traktuję obrzydliwie, bo ja traktuję to jako uwolnienie.

Ostatnie odcinki