Mentionsy
Porsche Cayenne: SUV, który uratował 911. PB AUTOPORTRET
Porsche Cayenne nie był tylko nowym modelem w gamie. Było też jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii marki. W tym odcinku opowiadamy historię SUV-a, który miał nigdy nie powstać, a jednak stał się finansowym fundamentem Porsche i jednym z jego najważniejszych modeli. Dlaczego SUV z herbem Porsche wywołał taki szok wśród fanów? Jak to możliwe, że samochód tak odległy od idei 911 stał się jego… wybawcą? I czy Cayenne był zdradą tradycji, czy raczej warunkiem jej przetrwania? To historia o kryzysie, ryzyku i odwadze, która zmieniła los jednej z najbardziej ikonicznych marek w historii motoryzacji.
Rozdziały (13)
Podstawy historii Porsche i wprowadzenie do problemu SUVa.
Opis sytuacji Porsche w 1992 roku i innych projektów na zlecenie.
Kooperacja z Volkswagen i powstanie projektu Colorado.
Powstanie i debiut Porsche Cayenne.
Krytyka Cayenne'a i jego ambicje jako SUV.
Technologia i wydajność pierwszej generacji Cayenne.
Sukces i rozwój Cayenne'a oraz wpływy na rynkowy segment.
Problemzy Porsche w dzisiejszej rzeczywistości i plany na przyszłość.
Rozmowa o strategiach Porsche wobec problemów związanych z elektryfikacją i rozwijaniu Cayenne'a.
Analiza roli Cayenne'a w strategii Porsche i jego sukcesu na rynku.
Opis sukcesu i popularności pierwszych generacji Cayenne'a, jego roli w społeczności Porsche.
Wyświetlenie strategii Porsche w odniesieniu do przyszłości Cayenne'a i innych produktów elektrycznych.
Zakończenie rozmowy i zaproszenie do innych podcastów.
Szukaj w treści odcinka
Mówimy w końcu o nowym etapie historii w przypadku jednej z najbardziej legendarnych, uznanych prestiżowych marek na świecie, Porsche.
O trzeciej nodze historii Porsche.
Ja bym powiedział o filarze istnienia Porsche.
Nawet tak bym użył, bo ja nie będę ukrywał, że Porsche jest jedną z moich ulubionych marek samochodów i oczywiście jak mówię Porsche, myślę 911 i pewnie większość z Was też tak myśli, ale gdyby nie SUV, prawdopodobnie 911 by już nie było z nami.
W ogóle Porsche by nie było.
W ogóle Porsche mogłoby nie być, bo cofnijmy się do czasów sprzed Cayenne.
Porsche jest w sytuacji, której dzisiaj byśmy nazwali dosłownie kryzysem egzystencjalnym.
Wtedy też jakby wystartował w Porsche taki okres, ja bym go nazwał Porsche na zlecenie.
Żeby jakby łatać te dziury w budżecie, Porsche podejmowało się realizowania projektów dla innych marek.
I zanim powstało Porsche Cayenne, Porsche robiło rzeczy.
Samochód, który powstawał na początku lat 90. i był produkowany w zakładach Porsche.
No tak i przedłużeniem tej idei potem też było Audi RS2, które już w swojej nazwie miało Porsche.
Audi RS2 Avant Porsche.
Nawet miał tam napis Porsche, tam było, że Ingenieur Park Porsche.
W żoplu jakby Porsche odpowiadało za dopracowanie aerodromiki z Zafiry.
No połącz mentalnie Porsche i Zafirę.
Ja rozmawiałem o tym w ogóle z Andym Pneuringerem, czyli potem przez wiele lat dyrektorem linii modeli GT i Porsche zanim rozwinęło te modele 19 GT3, te wszystkie legendy motorsportowe, to ci sami ludzie wcześniej, notabene jeszcze bardziej egzotyczna współpraca, o której mało się pamięta, to znaczy silnik do Harley Davidsona V-Rod.
To jest dzieło Porsche, jednoznacznie.
To wynikało po części z tego, że Porsche już miało swego czasu bardzo duże możliwości inżynieryjne.
Pamiętajcie, że Porsche de facto oferował wówczas jeden model.
W każdym razie, na początku lat 90. człowiek, który wcześniej był, on był rzecznikiem zarządu Porsche,
Poza samymi strukturami japońskiego koncernu to było właśnie Porsche i z pomocą tych doświadczeń Toyoty na bazie 911-tki zbudowano wtedy model Boxster.
Potrzebujemy trzeciego Porsche.
Tak, potrzebujemy trzeciego Porsche i to potrzebujemy, żeby to było Porsche...
prototyp Porsche 989, tak można powiedzieć troszkę rozciągnięte 928.
Pewne wyobrażenie daje coś, co się nazywa Porsche Warrera, co ciekawe, choć to nie jest ten projekt, który był rozpatrywany.
O jego odrzucono na dość wczesnym etapie z racji nieprzychylności amerykańskiego oddziału Porsche,
Mówiąc tak brzydko, powiedzieli osoby z Porsche USA, powiedzieli swoim kolegom z centrali z Niemiec, że w USA, czyli największym rynku, gdzie wtedy trafiała zdecydowanie ponad połowa całej produkcji Stufenhausen, że tam Wany się kojarzą z wielodzietnymi rodzinami o niskich dochodach, a nie z czymś premium.
Pierwszym jakby naturalnym takim partnerem do tej rozmowy był Mercedes, ponieważ nie dalej jak kilkanaście miesięcy wcześniej zakończono projekt Mercedesa 500, który właśnie był produkowany też przez Porsche, więc najpierw do nich się zwrócono, prawda, zaraz firma, no ile, 30-40 kilometrów,
przyszły SUV Porsche będzie taką topową, sportową odmianą tego Mercedes ML, będzie miał własne silniki, własne zawieszenie, będzie się inaczej prowadził, ale generalnie to będzie tak właśnie jak Mercedes miał swoją klasę E i miał to rozwinięcie 500E z delikatnym sygnaturą Porsche, to tutaj ten udział będzie troszkę większy, ale to będzie mniej więcej kooperacja na takiej zasadzie jak było przy Audi RS2 czy przy Mercedesie 500E.
Z racji, no przede wszystkim, też tutaj co by nie kryć, połączeń personalnych, to znaczy osoby, no przede wszystkim Ferdynanda Piecha, wnuka założyciela marki Ferdynanda Porsche, ponieważ on był synem siostry Ferego Porsche, tego, który zaprojektował dziewiętnastkę.
On stał za powstaniem zarówno Bugatti Veyrona, jak i także przejęcia marek Bentley i Bugatti przez grupę Volkswagen, no i także właśnie za powstanie tego projektu Colorado, w myśl którego, jak zobaczył tą wizję, że Porsche chce wchodzić na rynek nowy, tworzący się rynek luksusowych SUVów,
Porsche Cayenne, Volkswagen Touareg i później Audi Q7.
No i podobne rozwiązania napędowe, mówię specjalnie podobne, bo jednak Porsche zrobiło coś kluczowego, co dzisiaj tworzy obraz Cayenne'a w moich oczach, czyli jakby próbowało zachować charakter dziewiętnastki.
Ktoś kiedyś powiedział, że Porsche w ogóle nie potrafi budować samochodów, potrafi zbudować jeden samochód, tym samochodem jest 911.
Rzeczywiście Porsche miało trochę inne silniki, no i zupełnie inne strojenie podwozia.
nie ułatwił zadania, jakby bronienia tezy, że to jest prawdziwe Porsche.
No jakby oczywiście straszne kontrowersje, pamiętam, były z tym związane, że jak to jest, że Porsche wraca do traktorów.
Ale fakt jest taki, że mówiono, że to nie jest prawdziwe Porsche.
Wiele elementów wskazywało na to, że to jednak nie jest prawdziwe Porsche.
No tak, bo czym było Porsche do tej pory?
Dla mnie też takim obrazem, nawet na ile koślawe było to nałożenie, no jednak w dużej mierze na architekturę Volkswagena, nałożenie tego ciała Porsche, to takim symbolicznym obrazem dla mnie jest rysunek, projekt deski rozdzielczej, ponieważ Porsche to zawsze było pięć zegarów z centralnie zlokalizowanym obrotomierzem.
Pewnym, że w Porsche Cayenne pierwszy raz zobaczyłem, że można telewizję odbierać w samochodzie.
I to właśnie były liczby, które miały przekonać klientów, że niczego nie tracą, że nadal kupują Porsche.
to tam warto zwrócić uwagę, że pod spodem jest zresztą to samo, co w Touaregu rozwiązanie i to jest jakby solidne bardzo rozwiązanie, to znaczy jest sprzęgło wielopłytkowe z blokadą mechanizmu różnicowego, jeśli dobrze pamiętam, z firmy BorgWarner, bardzo solidne, potężne rozwiązanie i tutaj jedyne, jedyne odstępstwo, które też pokazuje właśnie, jak ten charakter Porsche osiągano w tych bardzo jakby takich analogowych
To jest cała historia, bo Porsche produkując samochód, który oczywiście krytyka nie milkła.
Cały czas za Cayenem ciągnęła się taka łatka udawanego Porsche, że to nieprawdziwe Porsche itd.
Porsche postanowił udowodnić, że potrafi budować samochody terenowe, mówiąc krótko, czy bardziej takie właśnie do cross country.
A już w roku modelowym 2003-2004 Cayenne stało się najchętniej kupowanym Porsche z wynikiem 40 tysięcy samochodów.
Łączna produkcja pierwszej generacji przewyższyła wyniki Porsche.
No i przede wszystkim Cayenne rozwinął ten cały rynek, otworzył drzwi też dla innych producentów samochodów sportowych, którzy teraz zachęceni tym sukcesem Porsche stworzyli swoje dojne krowy, że tak powiem i wykorzystali magię, wartość swojego znaczka dla przeniesienia tych wartości egzotycznych samochodów sportowych na rynku.
SUV pobił legendy Porsche, jeśli chodzi o czyściowe wolumeny, bo tutaj nikt nie konkuruje przeznaczeniem, to jest oczywiste.
Nagle okazało się, że ten spór o to, czy to jest Porsche, zupełnie przestał mieć znaczenie.
Borunek odpowiedział jednoznacznie, że Cayenne nie tylko stało zaakceptowane, ale stało się fundamentem nowej firmy i czymś, dzięki czemu nadal Porsche może produkować, sprzedawać i oferować nam 911.
Ciekawa sytuacja jest taka, że akurat w tym momencie trochę wracamy do sytuacji 1992 roku, jeśli chodzi o Porsche, choć już z całkiem innych powodów, to znaczy przede wszystkim ceł polityki celnej założonej przez miłościwie panującego prezydenta USA, czy również, bym powiedział, takiej penalizacji europejskiej motoryzacji przez Chińczyków, którzy teraz kreują potrzeby swoich odbiorców, trochę jakby stawiając akcenty w innych miejscach niż tam, gdzie
chciałoby, żeby było stawiane Porsche, to znaczy bardziej są dla Chińczyków atrakcyjne samochody, bogate w formę, a nie treść, to znaczy jeżeli się otwierają drzwi do góry i tam się świecą różne światełka w środku i mają 2000 koni, to wtedy jest fajnie, a nie po prostu jeśli mamy jakąś legendę i dobrze działającą mechanikę, bo to właściwie chodzi o jakiś taki plastikowy wymysł, który zaraz można wyrzucić na
Więc w tym Porsche akurat słabo się odnajduje i dlatego w dzisiejszych, ogólnie w dzisiejszej rzeczywistości Porsche ma problemy, żeby się odnaleźć.
No to wynika z kilku inwestycji, które Porsche poczyniło.
To już jest to gaszenie pożaru, które już przez nowego dyrektora wykonawczego Porsche, czyli teraz Michaela Leitersa, zostało podjęte.
Oliver Blume, który wcześniej szefował Porsche, teraz skupił się już wyłącznie na sterowaniu całą grupą Volkswagen, a Michel Leiters jakby troszkę stara się wrócić do korzeni, jeśli chodzi o markę, co w tym przypadku oznacza także ponowne skupienie się na mocnych samochodach z silnikami spalinowymi.
Tylko zanim ten mniejszy SUV wypełniający lukę po makanie i około 30% całkowitej sprzedaży Porsche się znów pojawi na rynku, to musimy poczekać jeszcze około 2 lata od teraz.
Przez ten czas coś Porsche musi zrobić.
jego najmocniejsza wersja, ma ponad 1000 koni i w środku jest zakrzywiony ekran i różne takie inne wodotryski się pojawiają, które mają sprawić pewnie, że Porsche będzie w tym takim globalnym wyobrażeniu tego, czym jest teraz premium, że znów będzie fajne, ale jeśli chodzi o naszą szerokość geograficzną, no teraz w ogóle ja bym powiedział, że
Dla klientów jest tak dobry czas na Cayena, jak nigdy nie było, ponieważ to właśnie Cayenem znów Porsche musi teraz swoją sprzedaż całą budować.
Możesz mieć Porsche, czyli jakby to demokratyzacja Porsche, marki Porsche trwa, ale bez
Tak, no i też usłyszałem na jednej z konferencji Porsche, że Porsche bardzo by chciało wrócić do momentu, w którym produkuje jeden samochód za mało, a nie o sto za dużo.
Bo jakby patrząc na tą historię Porsche przez pryzmat wielkości produkcji i okresów, widać ten podział ról między modelami, czyli tym królem 911.
Porsche ma coś takiego, że jeżeli produkuje auto, nie ważne czym napędzane, czy holc gazem, czy prądem, czy wodorem, czy czymkolwiek przyjdzie w przyszłości, to będzie zawsze najlepiej prowadzący się samochód w tej grupie, w której istnieje.
Bez 911 nie byłoby mitu Porsche, ale bez SUV-ów, no nie byłoby tej sceny.
Ja na koniec też jeszcze się podzielę taką ciekawostką, że są pewne okoliczności, które sprawiają, że trudno się trochę broni ten model, ponieważ niektórzy mówili, że gdyby Ferry Porsche żył, to nigdy by NATO nie pozwolił, żeby taki model powstał i rzeczywiście zmarł 27 marca 1998 roku.
Tym bardziej, że Porsche odnalazło się w zupełnie nowym świecie dla siebie.
Może nie samego modelu Transsyberia, ale w ogóle Porsche w offroadzie.
Pierwsze generacje Porsche Cayenne są niezwykle popularne wśród kierowców zainteresowanych jazdą offroadową.
Jest głębszy sukces, to znaczy, że jednak ten samochód został przyjęty przez społeczność Porsche.
Czasem trochę tak, że powstała druga społeczność obok, bo na przykład też widać, że teraz ta pierwsza generacja Cayenne w Polsce staje się pewnego rodzaju wydarzeniem samym w sobie, to znaczy pojawiają się też młodsze osoby, które wchodzą i pierwszym ich kontaktem ze światem Porsche jest właśnie to Cayenne pierwszej generacji, które można sobie ściągnąć tam z jakichś krajów Europy Zachodniej, dosłownie za tam, nie wiem, mniej niż 10 tysięcy euro, jakieś typu, nie wiem, 5, 7, 8 tysięcy euro,
Odważna decyzja sprzed ponad 20 lat zaowocowała tym, że Porsche istnieje i nadal może produkować swój wizerunkowo najważniejszy model.
Ostatnie odcinki
-
Polska w pierwszej lidze, Ukraina Kalifornią Eu...
05.06.2026 13:18
-
Czerwiec polski: robak, który dał nazwę miesiąc...
05.06.2026 04:55
-
Maciej Serafin: Pierwszy Polak w Pikes Peak. PB...
04.06.2026 17:25
-
Inwestor Wojtek na Wall Street. Tłumy, trudne p...
03.06.2026 17:37
-
Meta kontra UE, rekordy Wall Street i pułapki e...
03.06.2026 05:44
-
Nie tylko jedzenie decyduje o sukcesie restaura...
02.06.2026 10:00
-
Ebola, rekordowe kary UOKiK i decyzja RPP | PB ...
02.06.2026 05:46
-
Co dla demografii może zrobić biznes. PB OUT OF...
01.06.2026 11:02
-
Polska za 10 lat. Będziemy bogatsi, ale czy szc...
01.06.2026 04:25
-
Ilu Polaków w drugim progu PIT, kto zapłaci ZUS...
29.05.2026 10:05