Mentionsy
Chiny mówią wprost: chcemy dominacji. Jakub Jakubowski o nowym języku Pekinu. PB WYWIAD
Chiny mówią dziś wprost o dominacji, konfrontacji i Tajwanie. W PB WYWIAD dr Jakub Jakubowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, opowiada o rozmowach w Pekinie i tłumaczy, skąd bierze się nowa asertywność Chin. Czy to trwała zmiana doktryny, czy propaganda sukcesu?
Rozmawia Marcin Dobrowolski.
Szukaj w treści odcinka
Wzięcie Tajwanu, a z nim całego świata, bo bez tajwańskich procesorów nie jesteśmy w stanie funkcjonować wciąż na zakładnika.
I dlatego dziś pytam wprost, czy to jest trwała zmiana chińskiej doktryny i języka władzy, czy raczej starannie skalkulowana propaganda sukcesu na użytek wewnętrzny?
Utarli nosa Trumpowi dwa razy, że byli w stanie dotrzymać mu kroku, kiedy on nakładał na nich cła, restrykcje eksportowe, odpowiedzieć mu tym samym.
No i jest w tym jakaś też brutalna satysfakcja związana na przykład z tym, że
Chcą nam sprzedawać, a najchętniej poniżej ceny produkcji w Europie, co bardzo mocno w nasz przemysł, naszą wytwórczość uderza.
Chińczycy mają obsesję na punkcie podaży mocy i prądu.
Oni chcą być liderem w produkcji zielonych technologii, bo wiedzą, że świat się transformuje.
Nikt przy zdrowych zmysłach w Chinach nie będzie opowiadał o tym, co się dzieje w KC, no bo wie, że rozmawiając o tym, co krajowcem, by sam wydawał na siebie wyrok.
Wzięcie Tajwanu, a z nim całego świata, bo bez tajwańskich procesorów nie jesteśmy w stanie funkcjonować wciąż na zakładnika, po to, żeby wymusić pewne rzeczy, wymusić pewne fakty polityczne.
Że my już mamy przewagę albo nawet dominację, mówi ten Chińczyk, w konwencjonalnym konflikcie zbrojnym.
No i ten Chińczyk mówi, nam te strategiczne siły są potrzebne, żeby wytrącić taki argument z rąk Amerykanom, żeby wiedzieli, że jak już użyją, nawet w ograniczonym stopniu, to możemy odpowiedzieć strategicznie wzajemną pełną destrukcją.
Po pierwsze, sam dostęp do tego rynku, który byłby w stanie zatrząsić niecałą gospodarką chińską, to jednak przyprawić o nerwowość dużą część chińskiego biznesu, który tutaj funkcjonuje i sprzedaje ten deficyt europejski, tylko rośnie i rośnie dzisiaj.
Chińczycy się czuli pewnie w kwestii ceł, w kwestii surowców krytycznych, restrykcji eksportowych.
Zachodni naukowcy ściągani na chińskie uniwersytety, ale i chińscy doktoranci, studenci, naukowcy funkcjonujący w różnych instytucjach gdzie indziej.
No tak, chociaż przypomniał mi Pan, że jeden z moich kolegów redakcyjnych był ostatnio, w kinach pokazywano mu BYD Fabrykę i on z przerażeniem zobaczył liczbę 120 ponad tysięcy inżynierów, którzy są zatrudnieni w dziale R&D.
Ostatnie odcinki
-
Trump wystrzelał połowę arsenału, więc Iran gra...
22.04.2026 04:52
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46