Mentionsy
„Dajemy Miszalskiemu czerwoną kartkę” – Hoffman: referendum to sprzeciw mieszkańców | #80
Trwa zbiórka podpisów pod referendum w Krakowie. Jan Hoffman – prawnik, przewodniczący Rady Dzielnicy I Stare Miasto i lider inicjatywy referendalnej – mówi: „Dajemy panu prezydentowi Miszalskiemu bardzo wyraźną czerwoną kartkę”. Pada też zarzut: „Kraków stać na więcej niż prezydentura oparta na autopromocji i PR”.
W rozmowie Hoffman zwraca się też wprost do prezydenta Aleksandra Miszalskiego: „Krakowa nie da się kupić… pomimo pańskich wysiłków”. W rozmowie komentuje koszty miejskiej promocji:: „Dwa miliony na gazetkę propagandową to olbrzymie pieniądze” i dodaje, że „prezydent wydaje połowę tego, co potrzeba na referendum”. W tle pojawia się też jego ocena wyborów prezydenckich, w których wygrał Miszalski: „ludzie kupili trochę kota w worku”.
W odcinku m.in.:
– Jak idzie zbiórka i czy inicjatorom nie przeszkadza, że podpinają się pod nią partie oraz środowiska radykalne?
– Po co odwoływać także Radę Miasta – czy to ma sens i co to zmienia?
– Ile może kosztować referendum i ewentualne kolejne wybory?
– Czy da się „jechać na emocjach” bez wskazania lidera i planu na Kraków?
---
Ósma za siedem, poranny podcast w którym poruszamy tematy ważne dla mieszkańców.
Gorące tematy, kontrowersyjne decyzje. My zadajemy pytania, oni się tłumaczą. Do usłyszenia w każdy wtorek i czwartek o !
Podoba Ci się to co robimy? Postaw nam kawę na Suppi ☕ https://suppi.pl/glos24
Szukaj w treści odcinka
Czyli innymi słowy, my sprzeciwiamy się temu co się dzieje, dajemy panu prezydentowi Miszalskiemu bardzo wyraźną czerwoną kartkę.
Aleksander Miszalski po referendum nie będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, jeżeli uda się go odwołać.
Będą wyższe, no bo będziemy potrzebowali przeprowadzić kampanię taką informacyjną, chociażby po to, żeby przeciwstawić się tym informacjom, które spodziewamy się przeczytać w gazecie prezydenta Miszalskiego, zarządzanej dzisiaj przez czy nadzorowanej przez prezydenta Miszalskiego kraków.pl.
Prezydent Miszalski powiedział, że cała ta inicjatywa, no bo może powiem jeszcze parę zdań o faktach, bo być może ktoś kto nas ogląda w ogóle nie wie co się dzieje w mieście, więc zacznijmy od tego, że 27 stycznia do biura komisarza wyborczego w Krakowie wpłynęło pismo podpisane przez 21 krakowian...
Akcja ruszyła, tak to w tej chwili wygląda, ale dla prezydenta Miszalskiego mówi, że to jest taka dogrywka po wyborach, że przegrani z poprzednich wyborów teraz chcą odbić dla siebie Kraków.
Są tam jakie są, a tutaj w Krakowie wystawiamy, tak mówiąc w skrócie, czerwoną kartkę prezydentowi Miszalskiemu.
Ale dla tych środowisk to jednak krytyka Miszalskiego wynika z tego, że to jest kandydat Platformy.
Zastanawiałam się nad tym, że teraz poszło wam tak dobrze, ale szybko podpiszą się ci, którzy są zdecydowani, którzy od początku nie głosowali na Miszalskiego, głosowali na przykład na Gibałę, czy w ogóle nie poszli do wyborów i byli jego przeciwnikami.
Bo gdybym ja była zwolenniczką prezydenta Miszalskiego, to bym poszła podpisać się pod tą inicjatywą, podając, nie wiem, błędny PESEL, błędne dane.
Pewien radny z Nowej Huty, dzielnicowy, który postrzegany jest jako sympatyk prezydenta Miszalskiego.
że pan prezydent Miszalski startował wielokrotnie w wyborach na radnego miasta, na prezydenta miasta, a wcześniej jeszcze na posła i za każdym razem zbierał pesele, bo potrzebował tych peseli, żeby wystartować i wtedy... No takie mamy prawo.
Bo tą krytykę Prezydenta Miszalskiego prowadzi Pan, no nawet to zaczęła się tuż po wyborach.
Jeżeli chodzi o sam wybór terminu, to oprócz tego, że uważamy, że są przesłanki merytoryczne do odwołania prezydenta Miszalskiego, no bo oczywiście gdyby nie było, no to byłoby niepoważna taką akcję organizować, gdybyśmy nie wierzyli, że są przesłanki merytoryczne.
A my mówimy tak, bo trudniej nam będzie zebrać owszem podpisy te 60 tysięcy w ferie, w mrozy, chociaż idzie znacznie lepiej niż zakładaliśmy, ale mimo wszystko warto ten wysiłek i tą próbę podjąć po to, żeby to nie był tylko happening polityczny, tylko żeby dać tym osobom, które chcą odwołania prezydenta Miszalskiego, tym mieszkańcom szansę na sukces.
Nieudolna polityka prezydenta Miszalskiego, podwyżki cen biletów, obsadzanie swoich kolesi bez żadnego trybu i tak dalej.
Potem mamy, jeżeli wszystko z mojego punktu widzenia dobrze pójdzie, czyli źle z punktu widzenia prezydenta Miszalskiego, bo niestety tutaj mamy sprzeczną optykę.
Tych kandydatów było kilkunastu, ale w drugiej turze znalazł się Łukasz Gibała i Aleksander Miszalski.
Aleksander Miszalski po referendum nie będzie kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, jeżeli uda się go odwołać.
Za Majchrowskiego byli radnymi, są za Miszalskiego i pewnie będą, jeśli nawet zmieni się prezydent, choćby na Gibałę, bo oni mają swoich wyborców, swoją rozpoznawalność w swoim małym okręgu, więc po co to zamieszanie?
I niewątpliwie tutaj tym podstawowym czynnikiem jest to, że ta rada tak naprawdę przez taki układ w tej kadencji została de facto troszkę zwasalizowana i tak to mówimy przez pana prezydenta Miszalskiego.
Oczywiście wydaje mi się, że trochę to wynika ze stylu sprawowania władzy przez prezydenta Miszalskiego, który mając te zabawki w ręku, wykorzystuje je, znaczy te zabawki w postaci większości w radzie, nie to, że radnych tak nazywam, wykorzystuje te swoje narzędzia bezwzględnie, ale z drugiej strony jest też kwestia, że robi tak dlatego między innymi, że może.
Partyjno-kibicowsko wręcz, moim zdaniem się nie sprawdza, a prezydent Miszalski akurat wywodzi się z tego nurtu w Platformie, z tego sposobu myślenia, to znaczy z bardzo dużo osób, nawet w samej Platformie Obywatelskiej, czy też dzisiaj w Koalicji Obywatelskiej, zupełnie inaczej postrzegających i percepujących w zasadzie tę samą rzeczywistość.
Ale wiemy, że za czasów prezydenta Miszalskiego o prawie 2 miliardy wzrósł
Czyli innymi słowy, my sprzeciwiamy się temu, co się dzieje, dajemy panu prezydentowi Miszalskiemu bardzo wyraźną czerwoną kartkę i te osoby, które się podpisują dają tą kartkę i zobaczymy, ile osób referendum da tą kartkę.
Na przykład prezydent Miszalski, wówczas kandydat Miszalski powiedział coś takiego niezbyt dobrze świadczącego jego znajomości miasta i to się w ogóle nie przebijało.
Był przemyślany, bo tak naprawdę pewne takie znaki czy sygnały ostrzegawcze co do Aleksandra Miszalskiego można było mieć, odsłuchawszy i co do poziomu jego zaangażowania w politykę miejską, zainteresowania, znajomości tematyki miejskiej, mówienia czegoś więcej niż slogany, można było mieć słuchając te debaty sprzed wyborów.
Czy uważacie, że prezydent Miszalski jest świetnym prezydentem i nie powinno się mu wręczać tej czerwonej kartki?
Ostatnie odcinki
-
„Czerwona kartka dla prezydenta?” Tomasz Kostec...
19.02.2026 06:53
-
„Kartka, długopis… 15–20 minut”. Foreman o płyc...
17.02.2026 06:53
-
„Zaczęły spadać drony” – Bartłomiej Szczoczarz ...
12.02.2026 06:53
-
„Dajemy Miszalskiemu czerwoną kartkę” – Hoffman...
10.02.2026 06:53
-
Wyłączenie mieszkańców z SCT było pójściem na ł...
03.02.2026 06:53
-
„Ustal z Babcią hasło”. Elżbieta Achinger: oszu...
29.01.2026 06:53
-
„Władze często mówią o równości, a tutaj mamy w...
27.01.2026 06:53
-
"Finał orkiestry nie kończy się dla nas w niedz...
22.01.2026 07:20
-
Wantuch o SCT: "Psim obowiązkiem każdego człowi...
20.01.2026 06:53
-
„S7 nie zostanie wybudowana nawet do 2040 roku”...
15.01.2026 06:53