Mentionsy

Orbita Literacka
Orbita Literacka
27.12.2025 07:24

"Tajemna historia" z Arkadiuszem Kołodziejem

Jagoda Gawliczek rozmawia z Arkadiuszem Kołodziejem (IG/ostatnie_slowo) o "Tajemnej historii" Donny Tartt. Będzie o bohaterach antycznych, nawiązaniach literackichi dekreacji (śladami Carson). Parę razy pada też okrzyk "jak to życiu!".


Przekład cytatu na początku: Jerzy Kozłowski.

Jingiel: Botanica.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Donna Tartt"

Będę nudziarą i też to doprecyzuję, bo mam wrażenie, że nie powiedzieliśmy tego, a jak gdyby ktoś po raz pierwszy w życiu usłyszał tajemna historia Donna Tartt, hihi, hihi, Arek, hihi, nasze żarty.

Donna Tartt chciała tym samym skrytykować ten elitaryzm grup akademickich.

Bo widać też, że Donna Tartt jest bardzo w tym świecie.

Nawet w Iliadzie, tutaj też sama Donna Tartt o tym mówi bezpośrednio, w którym jest wywiadu, że w Iliadzie wszystko jest powiedziane w pierwszych sześciu wersach.

Znaczy przynajmniej Donna Tartt myślę, że tak.

Tak, ale Donna Tartt myślę, że tak, bo Anna Tartt napisze artykuły naukowe, więc ona jako też osoba w Akademii Zakorzeniona na pewno musiała, jakoś tak obecna musiała się spotkać z tymi artykułami.

No więc tutaj też widzę to obecne i widzę, że po prostu Donna Tartt też ma podobne zainteresowania do Carson, dlatego to, że przeczytałem w tym roku te wszystkie dzieła Carson i zrobiłem jeszcze re-read tajemnej historii, to pozwoliło mi jakoś tak postawić obok siebie te dzieła i dzięki temu jakoś tak głębiej poczuć też to,

Zaraz jeszcze postaram się wskazać kilka dzieł antycznych, do których nawiązuje Donna Tartt, których ja jeszcze nie czytałem.

Więc tak jakby nie jestem w stanie w pełni się w to wciągnąć, natomiast i też wolno zwrócić na to uwagę, ja się z tym absolutnie zgadzam, czyli że to w jaki sposób Donna Tartt opisuje na przykład, nie wiem, temperaturę ciała, kiedy ten Richard zamarza, jest zima i on zostaje tam na kampusie, już wszyscy wyjechali, to że tak jakby fizycznie odczuwasz ten dziąb.

Ja widziałem tylko mem, że młoda Donna Tartt wygląda jak Karolina Tastyjkowa.

To, co jest, myślę, jeszcze nawiązaniem do tytułu interesującym, to to, że Donna Tartt nie chciała nazwać tej książki w ten sposób, tylko zaczęła... Ma się nazywać Fajdros.