Mentionsy
Dlaczego Tinder nie jest dla mnie
Ulubiona aplikacja miliona Polek i Polaków. Jednym się sprawdza, drugim już trochę mniej. Jedni uprawiają tinderowanie dla sportu, inni tylko przy okazji. W dzisiejszym odcinku opowiadam, dlaczego jestem dość tragiczną użytkowniczą Tindera i po prostu się do tego nie nadaję.
Szukaj w treści odcinka
Tinderowa.
W sumie nie wiem, dlaczego wymyśliłam to określenie, podróże Tinderowej, ale stwierdziłam, że jakoś ładnie muszę nazwać ten odcinek i powiedzieć Wam, o czym będziemy rozmawiać.
No bo będziemy rozmawiać o Tinderze, o ulubionej aplikacji miliona Polek, Polaków.
No a przede wszystkim opowiem Wam, dlaczego Tinder nie jest dla mnie i dlaczego ja to nie radzę sobie z tą aplikacją i generalnie raczej nie należy ona do moich ulubionych.
Na początku to ja muszę powiedzieć, że dla mnie Tinder przez bardzo długi okres czasu tak jakby nie istniał.
udogodnień i jakiś ułatwień, które oferuje nam internet i zawsze byłam taka otwarta na nowości, a tutaj jakoś tak w ogóle nie wiem, ja w ogóle nie myślałam o tym, że można by było założyć Tindera.
Tinder cieszy się taką dosyć złą reputacją i są osoby, które go bardzo polecają i poznały tam swoich mężów czy swoje żony, ale są też takie, które mówią daj sobie spokój, w ogóle Tinder to nie jest dla Ciebie, szkoda tracić czasu na takie głupoty.
Siedzieliśmy sobie w moim salonie, no i on tam zaczął coś na tym Tinderze przeglądać.
I on powiedział w ogóle świetny tekst, naprawdę uwielbiam, że on to uprawia Tindera dla sportu.
I tak zaczęłam wypytywać, czy kogoś poznał na tym Tinderze, czy jest w ogóle w czym wybierać i zaciekawiłam się, czy jest ktoś sensowny z chłopaków w ogóle na tym Tinderze, że ja w ogóle tego Tindera nigdy nie miałam i tak
Byłam ciekawa, kogo ja w ogóle na tym Tinderze zobaczę.
Trochę pod presją tego mojego kolegi, trochę z czystej ciekawości, tego Tindera założyłam, a w sumie to ten mój kolega mi tego Tindera założył, bo ja powiedziałam, że słuchaj, wiesz co, ja się nie znam, to Ty mi załóż ten profil, Ty mi w ogóle wybierz zdjęcia, daj opis i gitarka siema.
na Tinderze w Warszawie.
Co więcej, drugi znajomy, którego jakby spotkałam, zobaczyłam na tym Tinderze w Warszawie, to był też znajomy z mojego brzegu.
I ja byłam taka, no nie, jakby nie mogliśmy się spotkać w brzegu, tylko teraz spotykamy się na Tinderze w Warszawie.
Wracając do tych dwóch kolegów, których spotkałam, zobaczyłam na Tinderze, no to słuchajcie, ja oczywiście się z nimi umówiłam, bo oni do mnie napisali, że Ola, ale w ogóle ja się na ciebie nie spodziewałam, co ty tutaj robisz.
Także się spotkaliśmy, porozmawialiśmy i w ogóle jeśli o to chodzi, to to jest chyba najlepsza rzecz, która się przytrafiła na tym Tinderze dla mnie.
No, także z opakami było fajnie, wiecie, odnowiliśmy tutaj te koleżeńskie relacje, ale ja do Tindera, o nie, czy mój sąsiad w tym momencie zaczyna pukanie w ścianę?
Ja Tindera po dwóch dniach usunęłam.
że ja zapewne odpiszę tej osobie za kilka dni, bo na przykład zapomnę, że w ogóle mam coś takiego jak Tinder na swoim telefonie.
Także ja już nauczona doświadczeniem staram się tego nie robić i stąd też wiem, że ja po prostu nie nadaję się na Tindera.
Ja będąc na Tinderze, no zakładam, że raczej, wiecie, ja też nie mam dużej publiki męskiej u siebie, ale mimo wszystko, wiecie, przez znajomego, no ja działam w internecie tyle lat, że
Wtedy ta moja przygoda z Tinderem się zakończyła na dosyć długo.
Ściągnęłam Tindera ostatnio znowu, bo potrzebowałam go do takiego jednego jakby projektu, który chciałam zrobić, ale ostatecznie chyba nic z tego nie wypali.
Ale też zainteresowałam się tą opcją, którą chyba teraz w kwietniu na miesiąc wprowadził Tinder, że...
Byłam ciekawa, jacy są użytkownicy Tindera na przykład gdzieś w Nowej Zelandii, albo gdzieś, nie wiem, w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych, w jakimś LA.
Wiecie, no jak Tinder udostępnia, to ja sobie chciałam zobaczyć.
Przede wszystkim wydaje mi się, że wynikało to z nudy, no bo jak gdzieś jedziecie, a gdzieś tam na przykład jesteście w samochodzie czy coś, nie ma co robić, to można sobie na chwilę Tindera odpalić.
Piszę licencjat, więc mi nie w głowie tinderowe romanse i umawianie się z chłopakami.
Także ja na razie podziękuję, choć przypuszczam, że odcinek podcastu o tinderowych randkach mógłby być sporym hitem.
Natomiast ja chciałam powiedzieć, że ja jestem absolutną fanką i kibicuję wszystkim, którzy swoich partnerów poznali właśnie na Tinderze.
Mega się cieszę i mam nadzieję, że pewnego dnia staniecie na ślubnym kobiercu, choć wiem, że jest sporo małżeństw, które faktycznie poznałeś na Tinderze.
Ja się na Tindera nie nadaję, ale jak to mówią, wszystko jest dla ludzi i trzeba próbować, trzeba zobaczyć, co nam osobiście będzie najbardziej odpowiadać.
Na Tinderze mam takie wrażenie, że trzeba wiedzieć, czego się chce i wtedy faktycznie można to tam znaleźć.
Zawsze też jak idziecie na jakąś Tinderową randkę, to dajcie znać o tym fakcie koleżance, możecie np.
Dajcie mi koniecznie znać, czy jesteście fanami Tindera, czy bardziej przeciwnikami, czy macie z nim jakieś
pozytywne, miłe wspomnienia, no bo wiecie, każdy z nas ma różne historie, każdy z nas jest innym człowiekiem i kto wie, może ja za rok nagram Wam aktualizację, że właśnie na Tinderze poznałam miłość swojego życia.
Ostatnie odcinki
-
Czego tak naprawdę szukamy w relacjach? (feat. ...
12.01.2026 07:00
-
Jeśli wciąż szukasz tej jednej osoby, która odm...
29.12.2025 07:00
-
Jaka jest cena bycia facetem DZIŚ? Oczekiwania,...
30.10.2025 07:00
-
Dlaczego fajne dziewczyny są singielkami? (feat...
28.09.2025 06:00
-
Nie szukaj swojego szczęścia w szczęściu innych...
18.08.2025 06:00
-
Jakie relacje da się naprawić? O tym kiedy wart...
25.06.2025 06:00
-
Czy da się wyjść z situationship? (feat. Klaudi...
05.05.2025 06:01
-
26 rzeczy, które powiedziałabym młodszej sobie ...
24.01.2025 07:00
-
O relacjach z datą ważności (feat. Iza Skowrońska)
20.12.2024 07:00
-
Możesz mieć rację albo relację (feat. Gabriela ...
27.11.2024 07:00