TRWAJĄ TARCIA W PIS, KONFLIKT W SPRAWIE AFERY ZONDACRYPTO | Onet Rano.
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na wtorkowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Michał Wójcik - były wiceminister sprawiedliwości, Prawo i Sprawiedliwość; Mateusz Piotrowski - Polski Instytut Spraw Międzynarodowych; mec. Leszek Kieliszewski - prawnik; Maciej Musiałowski - aktor, piosenkarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie Michał Brennek - Zakład Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN.
A dzisiaj mamy tak, gigantyczny przyrost zadłużenia, gigantyczny przyrost zadłużenia. Żaden premier w historii nie ma na sumieniu tak wielkiego długu jak Donald Tusk. Żaden. Dzisiaj tylko jeden kraj w Europie szybciej się zadłuża, to jest Rumunia. Panie pośle, chciałem zapytać o to, czy wspólne zdjęcie pana prezesa Kaczyńskiego, pana ministra Czarnka i pana Mateusza Morawieckiego, to jest już koniec właśnie w rodzinie, maślarze podają ręce harcerzom, harcerzem maślarzom i wszystko jest załatwione? Ja od razu chcę sprostować pewną rzecz. Nie ma żadnych maślarzy, nie ma żadnych harcerzy. Jest Prawo i Sprawiedliwość. Jesteśmy jedną grupą. Oczywiście są różne środowiska. Jesteśmy największą partią polityczną w Polsce. I czasami spory są, tak jak w każdej partii politycznej.
Ale tak nie jest, wie pan, dlatego że jak się policzy te wszystkie koszty, zresztą pan minister zadłużenia publicznego nigdy nie powiedział, jakie są analizy w tym zakresie. Nie ma takiego ministra w polskim rządzie. No jest, Andrzej Domański jest takim ministrem zadłużenia publicznego. To muszę sprawdzić ustawę o działach, bo nie widziałem, żeby tam... Na lustrach i oddziałach oni sobie przyjmują, bo wie pan, mają większość, to sobie przyjmowali. Natomiast dla mnie jest minister zadłużenia publicznego. On nigdy analiz nie przedstawił. Ja chciałem zapytać o tak zwany hedge. No i co? Oni w ogóle nic mi nie mówili na ten temat. Co z wahaniami kursu? Nic. Ani żadnej analizy nie przedstawili. Ich to nie interesuje. Moim zdaniem to te pieniądze są potrzebne na rolowanie długu. Takie jest moje zdanie. Jakaś część tylko na zbrojenie. Mieliśmy próbę trzecią już, na szczęście nieudaną, prawdopodobnie zamachu na prezydenta Trumpa, choć zamachowca twierdzi, że to nie on był targetem.
Cieszę się, że pan to mówi. Michał Wójcik był wiceminister, także minister sprawiedliwości po superwali sprawiedliwości. Wszystkiego dobrego. Dobrego dnia. Dobrego dnia. Wszystkiego dobrego. A my proszę Państwa właśnie ten temat w tej chwili weźmiemy sobie na tapetę. Mateusz Piotrowski, ekspert Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych jest moim gościem. Dzień dobry. Dzień dobry. Przed chwilą pana poprzednik na tym miejscu, pan Piotr Wójcik powiedział, że Na szczęście nic się nie stało. Wszystko jest jak powinno być. Zamach w zasadzie błyskawicznie udaremniony. Ja mam wątpliwości, czy nic się nie stało. I zacznijmy od tego. 31-letni Colin Allen z Kalifornii twierdzi, że celem nie był Donald Trump, tylko członków jego administracji.
To ciekawa sytuacja, bo na ogół jak są tego typu akcje terroru, no to celem zawsze jest number one. Tak, zdecydowanie. Też trochę nie widzę powodu, dla którego Członkowie, też nie wskazani wprost, tylko po prostu członkowie administracji mieliby być celami, a nie prezydent. Tam nie ma wielkiej rozbieżności ideologicznej, politycznej. To jest raczej administracja stworzona na zasadzie lojalności wobec prezydenta Donalda Trumpa. Także trochę sobie nie wyobrażam, dlaczego taki rozdział mielibyśmy przyjąć. No i ewidentnie go prokuratora nie przyjmuje, tak? Bo podstawowy zarzut to jest próba zabójstwa prezydenta. I miał też, jak wynika z wpisu na platformie TRW pana prezydenta Trumpa, to ten Colin Allen miał gromadzić jakiś większy arsenał w ogóle.
Prawdopodobnie tak, to znaczy pytanie co też Donald Trump ma za na myśli większy arsenał. Tak, to znaczy musielibyśmy tutaj użyć jakiejś skali porównawczej na przykład z masowymi strzelaninami, które się odbywały w Stanach Zjednoczonych. Znaczy z perspektywy Polski, posiadania broni w Polsce no to zasadniczo parę sztuk broni to już możemy traktować jako większy arsenał, a to w Stanach Zjednoczonych mogą być jedne i trzeba podkreślić w przypadku sprawcy legalne zakupy. Fantastic job. Tak ocenia pracę Secret Service pan prezydent Donald Trump. Mam poważne wątpliwości, bo sam fakt, że ktoś wszedł na spotkanie korespondentów międzynarodowych Białego Domu z bronią, no to nie jest fantastic job.
Dodatkiem nazwijmy to. To nie jest impreza planowana od podstaw z zamysłem tego, że no właśnie, że trzeba tą ochronę zapewnić, wybór miejsca jest taki, a nie inny. Donald Trump zresztą pojawił się tam po raz pierwszy jako prezydent na kolacji właśnie z korespondentami, to była jego pierwsza obecność. No miała być symboliczna, bo byłby pierwszy raz, ma zupełnie inny wymiar ta symbolika. Jeżeli mówimy o symbolice, to jest po tym zamachu z października 24 roku i po wtargnięciu uzbrojonego człowieka na prywatne tereny golfowe, Pana Prezydenta, to była trzecia taka sytuacja. Tak, z najpoważniejszych to trzecia. Więc pytanie jest takie, czy to już jest tylko symbolika, czy to jest nowa normalność
Przemoc polityczna w Stanach niestety była zawsze. Strzelano też do poprzednich prezydentów. Ronald Reagan był postrzelony zresztą przed tym samym potelem. Na terenie obiektu. Tak, tak. Do Steve'a Scullisa, nadal urzędującego republikanina w kongresie w 2017 strzelano w trakcie treningu baseball'a takiego kongresowego, ale dobrze pamiętam to był baseball. Więc ogólnie przemoc jest. To nie jest tak, że ja chcę ją jakoś wypłaszczyć i usprawiedliwić. Ona po prostu jest. Natomiast Donald Trump To zależy się z większą moim zdaniem skalą przemocy czy zagrożenia niż wcześniej, bo te trzy przypadki i z 2024 roku i ten teraz były najpoważniejsze, ale różnych prób było dużo, dużo więcej.
Od bardzo amatorskich jak wysyłanie trucizny pocztą do Białego Domu, które nie wyobrażam sobie, żeby skończyło się inaczej jak niewyłapaniem ich na kontroli, Liczne procedury, ale po takie jak wtargnięcie kogoś na teren Białego Domu przez płot też zneutralizowanego w 2020 roku, czy też w lutym 2026 roku. Dość nieudana próba, bo ktoś też wtargnął na teren Mar-a-Lago. ... ze strzelbą i kanistrem benzyny, tylko zagrożenie było niskie, bo Donalda Trumpa wówczas nie było w ogóle na Florydzie, ale sam fakt jednak też pokazał jak trudno jest osłaniać takie miejsce jak Mar-a-Lago, które nadal jest też działającą przestrzenią dla cywili, nie jest tylko miejscem ochrony prezydenta i jego prywatnego
Ale pamiętamy też, jeszcze wróciłbym do tego 24 roku, do Pensylwanii, kiedy pan prezydent, który prowadził aktywnie kampanię zresztą wyborczą na wiecu, został postrzelony i pojawiła się krew. W ulcicach głowy pana prezydenta, nikt do końca nie wiedział o co chodzi i jak groźny jest to, na koniec dnia okazało się, że to jest draśnięcie. Na szczęście oczywiście. Natomiast niektórzy eksperci twierdzą, że te obrazki, to zdjęcie pozwoliło przesądzić i przechylić szalę zwycięstwa na rzecz Donalda Trumpa w wyborach 24 roku. Być może pomogło, tak. To znaczy nie wiem czy to był czynnik rozstrzygający, ale w ramach puli różnych rzeczy i też kwestii gospodarczych, które wówczas Amerykanom wydawało się bardziej ufają jednak Republikanom, teraz już im się tak nie wydaje.
No to jest urok dwupartyjnego systemu, można często zmieniać swoje decyzje. Podobnie było z polityką migracyjną. I do tego, jeżeli dodamy taki czynnik, nazwijmy to przetrwania i jednocześnie zagrożenia, tak, to znaczy oni do niego strzelają, a więc być może ten człowiek jednak chce zrobić coś dobrego dla państwa, a inni tego nie dostrzegają, postrzegają go tylko jako zagrożenie, nie chcą go widzieć jako narzędzie do naprawy, powiedzmy, sytuacji w państwie. Jednocześnie w ramach wewnętrznej bazy konserwatywnej i tak już przed wydarzeniami z Pensylwanii narastał taki element kultu, powiedziałbym, jednostki, On po zamachu zaczął narastać. Jeszcze bardziej pojawił się czy wzmocnił się przekaz mesjonistyczny, że Donald Trump być może, no to są skrajne przypadki, ale jest trochę jak.. Pomadzańcem Bożym.
Tak, tak, tak, tak. Dokładnie. Albo dosłownie syn Boży powrócił na kulę ziemską. To były bardzo skrajne przykłady, ale one były. Też miały znaczenie dla elektoratu. Co więcej, pytam o to dlatego, bo pojawiają się takie teorie spiskowe, o których chociażby pisał wczoraj Washington Post, że cała ta próba zamachu w Pensylwanii była zainscenizowana przez otoczenie Donalda Trumpa właśnie po to, żeby podbudować jego taki wizerunek męża opatrznościowego, który przeszkadza wszystkim siłą zła. Tak było wtedy i tak jest też teraz, że to były inscenizacje. Ciężko jest mi w to uwierzyć mimo wszystko. Mówimy o oddawaniu, zwłaszcza w Pensylwanii, oddawaniu strzału w stronę prezydenta.
Nawet nie wiem od której strony zacząć to po prostu wyjaśniać. Jest ciekawe natomiast to, że to nie jest tylko podsiewane przez na przykład przeciwników Donalda Trumpa, ale przez środowisko MAGA. To się pojawiało i w 2024 roku i teraz też się pojawia, czyli jakby z wnętrza bazy te argumenty, które nazywamy teoriami spiskowymi płyną z wnętrza. Panie Mateuszu, na ile ten poziom podwyższenia agresji wynika z tego, jak wygląda realna ocena prezydentury Donalda Trumpa i jego administracji? Mamy od chyba już 7 tygodni, od 28 lutego, nie do końca zrozumiałą wojnę w Iranie, która nie przynosi żadnych skutków politycznych.
Dla Stanów Zjednoczonych, jeśli chodzi o politykę międzynarodową, co najwyżej komplikuje ich sytuację na Dalekim Wschodzie, w rejonie Indochin i tak dalej, też relacje z Rosją i Chinami, no jest kilka konsekwencji, ale raczej negatywnych dla pozycji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej, natomiast na arenie wewnętrznej, no to Amerykanie nigdy nie płacili tyle za galon benzyny i to wywołuje u nich wściekłość. Formalnie za galon płacili więcej w 2022, więc jeszcze, i to jest moim zdaniem jedna z kalkulacji, którą Donald Trump ma w głowie, że Amerykanin jeszcze wytrzyma, że on może jeszcze kontynuować, bo nie osiągnięto jeszcze tego progu bólu, a próg bólu to było 5 dolarów za galon w skrajnym przypadku. Wydaje mi się, że jednak próg bólu się trochę przesunął, to jest jedna sprawa, i tak jest wysoka cena, powyżej 4 dolarów obecnie i znowu rośnie.
Od początku wojny po prostu ta argumentacja była źle przedstawiana. Kwestia tego, że Iran stanowi zagrożenie od prawie 50 lat. Nie są wystarczające, żeby wytłumaczyć dlaczego akurat teraz w takich warunkach, dlaczego nieodpowiednio się przygotowano na skutki ekonomiczne w samych Stanach Zjednoczonych, podczas kiedy Chiny na przykład były gotowe bardziej na pewno w większym stopniu na kryzys związany z energetyką niż same Stany Zjednoczone, które były tutaj inicjatorem. Zastanawiam się też, na ile amerykański wyborca widzi to, jak wyglądają w tej chwili relacje administracji z sojusznikami chociażby z Europy. To, co powiedział wczoraj Friedrich Marz, czyli kanclerz Marz, kanclerz Niemiec, to było dla mnie dosyć szokujące, bo on powiedział, że Trump i jego administracja są upokarzani przez Iran.
No to tak jakby powiedzieć, że Donald Trump dał się ograć jak dziecko. To jest ciekawe w ogóle jak kanclerz rozgrywa relacje amerykańsko-niemieckie i szerzej amerykańsko-europejskie, tak kiedyś byśmy je nazwali transatlantyckimi, ale już chyba coraz ciężej jest o tym mówić, bo z jednej strony Niemcy naprawdę utrzymują silną pozycję sojusznika i nawet ta administracja mówi o Niemcach jako o budzonym liderze w Europie. Alek brozi palcem, że wycofają albo zrobią relokację części stacjonujących w bazach niemieckich US. I trochę tak jest, tylko że ostatecznie nie wycofają, bo te wojska też pozwalają im operować właśnie na Bliskim Wschodzie, który jak widać nie schodzi z umysłów, a Niemcy już chyba zrozumieli, że to jest groźba, która będzie miała większe konsekwencje takie negatywne dla samych Stanów Zjednoczonych niż dla samych Niemiec czy Europy.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie najważniejszych tematów w prasie i pierwsze pytania do poseł Michała Wójcika.
Debatowanie efektywności systemu NFZ i zbiórek na rzecz onkologii dziecięcej.
Analiza finansów systemu zdrowotnego i struktury koszyka kosztowego.
Debatowanie zadłużenia Państwa i wydatków, w tym kwestia konsolidacji wydatków.
Rozmowa skupia się na sytuacji politycznej, analizie sondaży, ewentualnych koalicjach oraz kwestiach finansowych i gospodarczych.
Diskutowano o przyszłości inwestycji w kryptowaluty, ryzyko związane z ich wartością i konsekwencje utraty kapitału.
Maciej Musiałowski opowiedział o swoim nowym single'u Flora, opowieści z dzieciństwa i planach muzycznych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na wtorkowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Michał Wójcik - były wiceminister sprawiedliwości, Prawo i Sprawiedliwość; Mateusz Piotrowski - Polski Instytut Spraw Międzynarodowych; mec. Leszek Kieliszewski - prawnik; Maciej Musiałowski - aktor, piosenkarz. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Odety Moro będzie Michał Brennek - Zakład Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN.