Mentionsy

Onet Rano.
Onet Rano.
04.03.2026 13:37

Onet Rano. Goście: Pyffel, Wiech, Jakubowska, Bączek CAŁY ODCINEK

#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe wydanie "Onet Rano.", w którym gośćmi Dominiki Długosz będą: Radosław Pyffel, ekspert ds. Chin; Jakub Wiech, Energetyka24.com; Sabina Jakubowska, pisarka; Jakub Bączek, trener mentalny. W części "Onet Rano. WIEM" gośćmi Odety Moro będą: Joanna Godecka, terapeutka; Sylwia Stodulska-Jurczyk, ekspertka portalu Sympatia.pl.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "PiS"

Ale na jedynce wyborczej miliony na propagandę PiS Fundacja Orlenu przekazała ponad cztery i pół miliona złotych na kampanię promującą referendum cztery razy nie mające pomóc PiS w wygraniu wyborów w 2023 roku.

To jest historia opisana w Gazecie Wyborczej przez Wojciecha Czusnowskiego.

Ja państwu przypominam, my żeśmy o takich fundacjach pisali też niejednokrotnie.

To jest pytanie oczywiście Gazety Wyborczej, ale jest też porada, co zrobić, kiedy państwo dostaną pismo z GetInBanku.

Czy PiS dogada się z konfederacjami i co właściwie różni te wszystkie formacje?

Zebrano podpisy pod jego odwołaniem, pod referendum.

Piszą Karolina Wigura i Jarosław Kujsz.

Ja też często go używam do opisu tego, w co próbują grać Chiny.

Jeżeli ktoś czytał sztukę Wojny Sundzy, to doskonale wie, nawet w którym rozdziale to jest napisane.

Panie redaktorze, wczoraj chyba czy przedwczoraj napisał pan pod jednym z postów Krzysztofa Bosaka, że nie ma lepszych argumentów za energię odnawialną niż to, co w tej chwili dzieje się w wstrzymanie dostaw, kolejny kryzys po czterech latach i tak dalej.

Na pewno nie, bo gdyby tak było, to już kryzys energetyczny z roku 2022 byłby tym momentem, kiedy powinniśmy zacząć poważnie traktować rozmowy o dekarbonizacji, bo to, o czym pisałem, czyli dekarbonizacja połączona z elektryfikacją, to jest jedyne wyjście dla Unii Europejskiej w sytuacji, w której importujemy 75% zużywanego węgla, 90% zużywanego gazu i aż 97% zużywanej ropy i paliw.

I bardzo bym życzyła, żeby panie mogły mieć takie izby porodowe, jak jest opisana w tej powieści, w różnych mniejszych miejscach, bo skoro nasze państwo było na to stać w czasach komunistycznych, to nie sądzę, żeby teraz było biedniejsze i nie można było zapewnić po prostu jednej położnej, jednej salowej w całodobowych dyżurach, które mogą dać tej kobiecie ochotę, żeby chcieć rodzić jeszcze raz może na przykład.

Nie myślałam o tym w ogóle w ten sposób pisząc tą powieść.

I ja taką rzeczywistość opisuję, starając się nie epatować tą przykrością, bo nie o to mi chodzi, żeby kogoś zaszokować, czy zrobić przykrość czytelnikowi, turpizmem oszałamiać.

Po prostu opisuję realność, taka jaka była.

pisze się B.E.C.K.