Mentionsy

OnWersja
OnWersja
17.07.2025 07:25

#22 Toksyczne relacje, trudny związek czy patologia? Rozmowa z Karoliną Misztal

W tym odcinku rozbieramy temat toksycznych relacji na czynniki pierwsze – bez uproszczeń, bez wciskania gotowych recept. Moim gościem jest Karolina Misztal – psycholożka, psychoterapeutka i założycielką instytutu Liberte, która nie tylko zna teorię, ale codziennie spotyka się z realnymi problemami facetów i kobiet w gabinecie. Gadamy o tym, dlaczego tkwimy w schematach, które nas wyniszczają, dlaczego powtarzamy cudze błędy, gdzie naprawdę leży granica między „trudną relacją” a toksycznym związkiem i dlaczego czasem najtrudniej jest spojrzeć sobie w oczy.Jeśli w Twojej głowie pojawia się pytanie, czy to już „czerwona flaga”, dlaczego ciągle wybierasz tych samych ludzi, albo czemu trudno Ci wyjść z relacji, która Cię wypala - ten odcinek jest dla Ciebie. Karolina tłumaczy, czym naprawdę są „red flagi”, jak nie dać się zwariować internetowym poradom i jak zadbać o siebie, gdy systematycznie podcinasz sobie skrzydła.Nie owijamy w bawełnę: rozmawiamy o samotności facetów, o roli wstydu i presji, o wycofaniu, które zabija bliskość. Pokazujemy, że prawdziwa zmiana zaczyna się wtedy, gdy masz odwagę przyznać się przed sobą: „Nie wiem, o co mi chodzi. Ale chcę to sprawdzić”. Jeśli czujesz, że coś Cię uwiera – obejrzyj, skomentuj, podziel się swoją historią. Każda szczera rozmowa może być początkiem czegoś nowego.Na końcu czeka na Ciebie konkretne „zadanie domowe” - bo zmiana nie dzieje się tylko od słuchania.Tu możesz znaleźć Karolinę Misztal:www.instytutliberte.plwww.misztalkarolina.plhttps://www.instagram.com/misztal_psychologhttps://www.linkedin.com/in/karolina-monika-misztalhttps://www.instagram.com/liberte.psychoterapia#Onwersja #bezToksyn #prawdziweRozmowy #męskaStrefa #zdroweRelacje #toksyczneRelacje #redflagi #męskość #psychologia #autentyczność #empowerment #emocje #rozwojosobisty

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 53 wyników dla "PAR"

Z tej McDonaldyzacji relacji i życia partnerskiego, że ja mam świadomość, że mogę zerwać z tą partnerką i na Tinderze czeka mnie jeszcze ileś tam tysięcy innych partnerek.

Pracuję indywidualnie, czasem z parami.

Tutaj nastąpiła trochę zmiana paradygmatu.

No i tak naprawdę dlaczego ci mężczyźni nie sięgają po wsparcie, dlaczego dzieje się tak, że no raczej zamykają się bardzo często w swoich skorupach i boją się o tę pomoc poprosić, boją się

Nie, między mężczyznami, teraz z kobietami i jak się odnaleźć w tym, że w moim gospodarstwie domowym w zasadzie trochę zaczynam rywalizować z moją partnerką, no bo ona no nie jest już ode mnie zależna w taki sposób jak nie wiem mama była zależna od taty finansowo.

To nie znaczy, że my teraz będąc w kontakcie z tym partnerem będziemy wyciągać za każdym razem tam ojca i matkę jak te takie diabełki.

No to to będzie dla mnie w zasadzie naturalne, jeżeli moja partnerka będzie w ten sposób też się ze mną komunikować, więc to nie będzie nic takiego alarmującego dla mnie, bo przecież ja to znam od dziecka.

My dopiero od kilku lat zaczynamy to odczarowywać i mówić, po pierwsze, nie ma jednego poprawnego wzorca relacji i możesz budować te relacje na swoich zasadach, w oparciu o swoje potrzeby i swoje granice.

Dzisiaj mówimy, nie pracujmy nad relacją, dzisiaj mówimy o tym, że pary z wieloletnim stażem, z 20-30 letnim stażem mogą zawalczyć o jakość swojej relacji na nowo.

I teraz dochodzi do bardzo trudnego momentu w relacji, kiedy niezależnie od tego, czy to para przychodzi na terapię, czy jest to terapia indywidualna jednego z partnerów, albo może każdy z partnerów idzie na terapię indywidualną,

Tylko na przykład mam problemy w pracy albo mój partner mówi mi, że za dużo pracuję i że uciekam w pracę.

I że być może jest taka relacja partnerska, która jest nie do końca tak partnerska, jak nam się wydawało.

Dla mnie to jest pierwszy red flag, jak omawiamy temat relacji i słyszę, nie, relacja super, jest idealnie, mój partner jest świetny, tam nic nie ma, mucha nie siada.

Partnerka, partner wie o tym, o tych emocjach, które tutaj się dzieją, o tym, co pan tutaj mówi, czy jest taki rodzaj komunikacji.

Ale nie mam odwagi, żeby powiedzieć partnerce partnerowi.

No jest wiele wątpliwości wokół tego i myślę, że to też wynika trochę, jest takim znamieniem naszych czasów, z tej McDonaldyzacji relacji i życia partnerskiego, że ja mam świadomość, że mogę zerwać z tą partnerką i na Tinderze czeka mnie jeszcze ileś tam tysięcy innych partnerek.

Partnerka chce mieć dziecko, ja tego dziecka nie chcę.

I najpierw stanąć w tej prawdzie przed sobą, a potem być w stanie porozmawiać o tym z partnerem i partnerką.

Może czasami wybrać się na terapię par, żeby mieć taki rodzaj wsparcia w tym też.

Wydaje mi się, że być może częściej mają taką odwagę, żeby jednak szukać tej partnerki, która na to dziecko się zgodzi.

Trudniej jest odmówić, niż aktywnie podążać do tego dziecka, jakby do znalezienia partnerki, która zgodzi się na macierzyństwo.

No bo jeżeli chce odmówić, to zawsze pojawia się taki odcień ze strony partnerki, a może będziesz zmieniał zdanie.

Przede wszystkim takim red flagiem, już idąc tą nomenklaturą, jest takie oczekiwanie, że partner ma się zmienić i ja mam się nie zmieniać.

Czyli ja mam jakiś obraz, jakieś wyobrażenie odnośnie tego, jak ma wyglądać moja relacja z partnerem, jak mój partner czy partnerka ma się zachowywać, ale to obejmuje tylko i wyłącznie dostosowanie jednostronne.

Te role się wymieniają, czyli ja w jakimś kontekście jestem faktycznie ofiarą tego partnera, no ale w innym kontekście to ja jestem katem i często właśnie jestem katem w takim znaczeniu, że ja mam rodzaj władzy również nad tym moim w cudzysłowie oprawcą, no bo on mnie krzywdzi.

I być może to jest kwestia indywidualna i wtedy wybieram się na terapię indywidualną, a być może jest tak, że ten partner faktycznie konsekwentnie w jakiś sposób przekracza granice, zacieśnia kontrolę, manipuluje, oszukuje, kłamie.

Wtedy mówimy już o terapii par.

Co zrobić wtedy, kiedy albo próbujemy rozmawiać z drugiej strony, z partnerką.

Natomiast ludowo my mamy też historię takiej terapii rodzinnej, terapii par, gdzie często

I był ten człowiek, który rozstrzygał, zmuszał, jakby, nie tyle zmuszał, ile powodował taką sytuację, w której para siadała i była zmuszona do tej komunikacji i do jakiegoś takiego uwolnienia tych rzeczy, które się między nimi dzieją.

Problem też polega na tym, w ogóle chyba ostatnio były takie badania, że ponad 90% treści tych takich w mediach społecznościowych, chyba badanie dotyczyło TikToka, jest zupełnie nierzetelnych, właśnie nikt nie sprawdza, czy to jest osadzone naukowo, czy to jest IBM, czyli Evidence Based Medicine, czy to ma jakiekolwiek poparcie w teoriach.

Na podstawie swojego wykształcenia lub też jego braku, bardzo często, na przykład ocenia postaci takie jak Justin Bieber czy ktokolwiek inny, że to jest toksyk w relacji ze swoją partnerką, że jest narcyzem.

Czego ja szukam w ogóle w partnerze?

I należy zawsze pamiętać, że jest jeszcze druga strona tej historii, czyli jest partner, który też może mieć jakiś rodzaj postrzegania tej sytuacji.

I tutaj podam taki przykład, bo zdarza się, że w terapii dochodzimy do takiego wniosku, że ludzie nie chcą mi pomagać, jakoś tak oczekiwałbym wsparcia, oczekiwałabym wsparcia, ale ludzie nie chcą tego robić.

Czyli ilekroć ten partner mówi, daj ja przewinę to dziecko,

Partnerka mówi, nie, nie, nie, nie, ty się nie dotykaj, bo ty zrobisz krzywdę.

Trudno znaleźć partnera na tyle zdeterminowanego, który za każdym razem będzie zadawał pytanie i zderzał się po pierwsze z tym odrzuceniem, a po drugie z takim komunikatem, że ty nie spełniasz moich oczekiwań w tym, nie jesteś wystarczająco dobry, wystarczająco wykwalifikowany, żeby to dziecko przewinąć czy posprzątać w tym domu, prawda?

Czy mówimy o relacji toksycznej z nieobecnym partnerem, który nawet nie pyta, nie próbuje i nigdy nie próbował?

Czy jednak może jest tak, że ten partner już nie próbuje z jakiegoś powodu?

Kobiety bywają czasami naprawdę przerażające w cudzysłowie dla swoich partnerów.

No bo kiedyś mężczyzna miał takie oparcie i usankcjonowanie w tym, że jest głównym żywicielem rodziny.

No dzisiaj ta partnerka zarabia tyle co ja albo czasami więcej, a jeszcze do tego ona sprząta, gotuje, ogarnia dzieci.

I to też jest znowu kwestia ogromnej odwagi i gotowości do tego, żeby w świadomy sposób w tej rodzinie, w tej relacji, w tym partnerstwie uczestniczyć.

No właśnie, partnerstwie, bo to wydaje mi się, że jest...

Niestety, w naszych relacjach partnerskich, w naszych związkach, my jesteśmy nie biznesowi.

Bo ja nie jestem w stanie, nie mam takich zasobów ani możliwości, żeby usiąść do rozmowy z moim partnerem i ustalić, czy ta relacja jest dla nas funkcjonalna, czy ona jest zdrowa, czy nam pasuje, czy może jest toksyczna, przemocowa dla któregoś z nas, jeżeli ja nie wiem, jak to jest z mojej perspektywy.

Więc to jest takie moim zdaniem ważne, żeby mieć też taką sieć wsparcia ludzi bliskich, czujnych w otoczeniu, którzy też dadzą nam takie poczucie bycia zaopiekowanym, że jest ktoś, komu zależy na moim dobrostanie, na moim szczęściu i kto mnie w tym wspiera.

A być może jest tak, że pomimo różnych prób zmian, no to jeszcze jest ta druga strona partnera, który no też powinien być w tą pracę włączony.

Czasem zdarza się tak, że pary zgłaszają się na terapię PAR i chcą zacząć pracę, natomiast specjalista mówi,

Ok, ale wrócimy, zaparkujemy sobie temat terapii PAR, ale wrócimy do niego za jakiś czas.

Najpierw terapia indywidualna i równolegle obydwoje partnerów, partner, partnerka, partnerzy idą na terapie indywidualne po to, żeby zacząć rozumieć problematykę własną i to dopiero jest punktem wyjścia do pracy wspólnej.

Jeżeli ja nie wiem, czego chcę i nie wiem, o co mi chodzi, to praca w terapii PAR będzie szukaniem po omacku.