Mentionsy
O najdalszych, oceanicznych podróżach II RP, które najczęściej wcale nie były wyłącznie turystycznymi przygodami, opowiada Grzegorz Rogowski
Między 21 kwietnia a 11 maja 1936 odbył się pierwszy rejs transatlantyku Batory. Rejs i statek przeszli do legendy, ale przecież był jego starszy bliźniak Piłsudski, a oprócz tego były inne transatlantyki. Gościem jest Grzegorz Rogowski, autor książki o transatlantykach.
Szukaj w treści odcinka
Batory.
A dlaczego akurat teraz naszło mnie, Grzegorza Kalinowskiego, na mówienie o Batorym?
A to dlatego, że 21 kwietnia 1936 roku Batory, legendarny transatlantyk, wyruszył w swój pierwszy rejs wycieczkowy na trasie z Wenecji przez Dubrownik, Barcelonę, Casablanca, Funchal, Lizbonę, Londyn, Kanał Kiloński.
Zawsze tylko Batory, Batory i Batory.
Ale będziemy państwa dzisiaj z błędu wyprowadzać, że Batory jest, był i będzie legendą, to wiadomo, ale wcale nie był jedyny.
Po Piłsudskim i Batorym pojawiły się jeszcze dwa kolejne, czyli Chrobry i Sobieski.
Krótko jeszcze mieliśmy Jagiełłę po II wojnie światowej i na samym końcu zamykał ten peleton Stefan Batory.
Batory po raz drugi.
Batory i Stefan Batory.
Jeżeli ktoś w domu u państwa płynął Batorym, jeżeli to jest w domowych zapiskach, to bardzo ważne czy Batorym czy Stefanem Batorym.
Stefanem Batorym po 69 roku, Batorym wcześniej, nawet przed wojną.
Jeden to był Batory i jego następca, połówka to był Piłsudski, a ta ćwiartka to wszystkie kolejne statki.
Zaraz potem pojawił się rzeczywiście Batory.
Oddam teraz głos panu Maciejowi Waleckiemu, który wcieli się w korespondenta Gazety Polskiej, który 3 lipca 1935 roku z zapartym tchem na wybrzeżu Adriatyku oglądał wodowanie MS Batory.
MS Batory panuje nad stocznią.
Czy to w obrębie jednego statku w tamtych czasach jeszcze były takie różnice, czy też były statki no właśnie takie z dna Titanica i te lepsze jak Batory z samej jego góry?
Batory i Piłsudski to w ogóle były jednostki wyjątkowe, dlatego że one wprowadziły na Atlantyk taki podział na tylko dwie klasy.
Pasażer, który podróżował na Piłsudskim czy na Batorym był w tej najwyższej klasie pasażerem, którym należało się najlepiej zaopiekować.
Wciąż jesteśmy na Batorym, o którym rozmawiam z Grzegorzem Rogowskim, autorem książki pod polską banderą.
Mówiliśmy o różnych unowocześnieniach, o tym designie, który był na Batorym i na Piłsudskim, o tej nowoczesności.
Piłsudski i Batory były znane ze świetnej kuchni, co chociażby potwierdza to, że szef kuchni Batorego został na chwilę nawet wyciągnięty ze statku po to, żeby w 1939 roku prowadzić kuchnię restauracji w pawilonie polskim w Nowym Jorku podczas wystawy światowej w 1939 roku.
Drugim Batorym, Stefanie Batorym powojennym, ostatnim polskim, jak na razie, transatlantyku.
Przepraszam, ja teraz urażę, może w życiu mi nie sprzedadzą tego samochodu i może obrażę wielu użytkowników tej zacnej marki, ale to trochę jak z Alfą Romeo, to znaczy Piłsudski był piękny, ale miał pewne swoje wady i dopiero zostały one wyeliminowane przy Batorym.
Też nie do końca, bo Batory miał dość podobne przepadłości.
Przy Piłsudskim i Batorym było o tyle łatwiej, żeby był prototyp.
Kilka słów o tym, czym był w porównaniu i Batory i Piłsudski do tych największych statków.
A Batory i Piłsudski były takie bardzo, to też pojawia się w różnych recenzjach zbieranych przez armatora, który został w archiwum, że te statki wydawały się bardzo takie domowe i mieszkalne i przyjazne.
Jeszcze sobie porozmawiamy, jak Melchior Wańkowicz zachowywał się na statku, na Batorym.
Już polscy filmowcy wyjeżdżali do Algierii na kręcenie Głosu Pustyni, wyjeżdżano do Dubrownika, aż się prosiło, żeby jakiś film nakręcić w całości na Batorym.
To był film dokumentalny, taki pierwszy reportaż morski z Adriatyku na Bałtyk, natomiast drugi film, Amerykańska awantura z roku 1936, to był film fabularny, który się toczył właśnie, lwia część tego filmu doczyła się na Batory.
To nie było Batory do końca, bo to było
To właśnie tam, gdzie jest muzeum, był terminal, z którego polskie transatlantyki, Batory i Piłsudski, wypływały w świat.
Ten budynek to było właśnie to miejsce, przy którym, przy nabrzeżu francuskim, cumowały słynne polskie transatlantyki z Batorym na czele, więc było to bardzo
Batory do Nowego Jorku, do Nowego Jorku, tego prawdziwego Nowego Jorku wpłyną dopiero po wojnie.
Jaki był potem los tych statków poza Batorym?
Batory wiemy, aż wypływał się do końca, poszedł na Żyletki, a i inne statki Galu, czyli Gdynia America Line.
I te dwa szczęśliwe statki, to był Batoryk, który zresztą tak dokładnie był nazywany, Lucky Sheep.
Czy dzisiaj taki Batory Piłsudski byłby nam potrzebny?
Tam rzeczywiście pasażer jest zaopiekowany od A do Z. Ja płynąłem takim rejsem z Wenecji, czyli zupełnie jak Batory, przez Bali na Wyspy Greckie i z powrotem przez Dubrownik, czyli takie przystanki związane z Batorym zostały zaliczone.
Pytanie, czy ten Batory nazywałby się Batory?
Więc to jest takie długie trwanie i wydaje mi się, że my też jako taki naród przywiązany do takich symboli i tradycji pewnie ten nowy statek byśmy nazwali Batory.
Ostatnie odcinki
-
100 lat Polskiego Radia: historia Jedynki - od ...
18.04.2026 16:00
-
Lwów w zbiorowej pamięci
11.04.2026 17:00
-
Jak Norman Davies ocenia II Rzeczpospolitą?
04.04.2026 17:00
-
Jak zmieniało się życie mieszkańców II Rzeczpos...
28.03.2026 17:00
-
Czym naprawdę był Wielki Kryzys w Polsce?
21.03.2026 17:00
-
Jak wyglądała sytuacja prawna arystokracji w II...
14.03.2026 17:00
-
Czy Polska międzywojenna była piekłem kobiet?
07.03.2026 17:00
-
Stulecie praw miejskich Gdyni
14.02.2026 17:05
-
Jak Polacy radzili sobie w przedwojennych Igrzy...
07.02.2026 17:00
-
Dwudziestolecie międzywojenne z perspektywy Mic...
31.01.2026 17:05