Mentionsy
Konkurs Chopinowski w Warszawie. Początki i fenomen wydarzenia omawia Przemysław Psikuta
Pierwszy Konkurs Chopinowski odbył się 98 lat temu. O tym jak idea sportowej rywalizacji między artystami pozwoliły muzyce odzyskać pozycje stracone na rzecz gry w brydża i sportu, o pierwszych gwiazdach, wielkich rozczarowaniach i ratowania się przed gniewem publiczności w "Odrodzonej nieznanej". Opowieściom Jerzego Waldorffa przysłuchiwali się Przemysław Psikuta i Grzegorz Kalinowski.
Szukaj w treści odcinka
Wszystko rozbrzmiewa teraz Chopinem.
Chopin w warszawskich Łazienkach w Remoncie.
Chopin, Chopin w kinach.
Też dużo się o tym mówi, ale najwięcej mówi się o konkursie pianistycznym Chopinowskim.
Bezcenny, bo pamiętał konkursy Chopinowskie od samego zarania, od pierwszego wydania.
Mianowicie wtedy wydawało się, że Polska powinna raczej całemu światu narzucić jakiś styl gry Chopina, zwłaszcza wielkich dzieł Chopina, które w ogóle nie grywano, bowiem Chopin uchodził za pianistę salonowego.
No i oczywiście myśmy najpierw słuchali, ja słuchałem, ale przyszedł dostojny moment, kiedy babka zapragnęła usłyszeć, jakże ten Chopin w Warszawie brzmi.
W studiu już osobiście nie staśmy człowiek, który sam mógłby tę audycję poprowadzić, odpowiedzieć na moje pytania i opowiedzieć państwu o Chopinie, czyli Przemysław Psikuta z programu Drugiego Polskiego Radia.
Mówiąc o tym, że sam i bez trudu nie pomyliłbym się, ponieważ jesteś współautorem wraz z Różą Świadczyńską i z Wojciechem Barcikowskim audycji Wielki, Większy i Największy, czyli Konkurs Chopinowski w stu odsłonach.
Ten pierwszy konkurs, o którym opowiadał Jerzy Waldorff, nam się do dzisiaj w głowie nie mieści, że kiedyś, sto lat temu, były opinie, że Chopin to trochę ramota.
Że to jest coś, czego nie warto może grać, że Jerzy Żurawlew musiał walczyć z brydżem i ze sportem pod płaszczykiem konkursu sportowego, aby odświeżyć, odnowić pamięć o muzyce Chopina.
To się nie mieści w głowie, że to już 100 lat w 1927 roku minie, stuknie setka Konkursowi Chopinowskiemu.
Idea Żurawlewa bardzo przyczyniła się do popularyzacji muzyki, twórczości Chopina, ale myślę, że warto pamiętać o tym i my to też podkreślamy, prezentując nagrania Chopinowskie w interpretacjach wielkich mistrzów przełomu XIX-XX stulecia,
Zmierzam do tego, że konkurs oczywiście tak, ale trochę nieprawdziwa jest opinia, że dzięki konkursowi Chopin
Przetrwał na taką skalę i że Chopinem nie interesowano się na świecie.
Tak nie było, ale Jerzy Żurawlew wymyślił święto muzyki Chopina i przede wszystkim postawił na tę monograficzność, na to, żeby grano wyłącznie utwory Chopina.
Takich konkursów, które są poświęcone jednemu kompozytorowi jeszcze tak monotematycznemu, mówiąc w cudzysłowie jak Chopin, no bo przecież to jest tylko i wyłącznie fortepian i do dziś nie bierze się pod uwagę w ogóle, aby wykonywać te marginalne utwory, jak sonatę wiolonczelową czy pieśni, prawda?
I wszelkie próby zmiany charakteru konkursu Chopinowskiego, aby go właśnie otworzyć na muzykę innych kompozytorów, aby go trochę poszerzyć, zmienić,
Chopin i przyjaciele, czyli na przykład ktoś gra dwa utwory z Chopina, a potem liszt, albo jakiegoś pokrewnego kompozytora.
Wiesz, było tak Chopin na tle epoki, aby urozmaicić trochę program, aby nie grać wyłącznie Chopina, tylko właśnie...
Ale były takie koncepcje, aby dodawać kompozytorów takich pomniejszych, w otoczeniu których żył Chopin.
No tak się nie stało i jeszcze jest jedna myślę bardzo też istotna cecha konkursu i dotyczy całej spuścizny Chopina, że twórczość Chopina, jego dzieła są do ogarnięcia wszystkie.
Szalikowcy Chopina, czasami tak można wprost powiedzieć, może nie Chopina, ale poszczególnych wykonawców.
Ponieważ jego Chopin był bardzo uniwersalny, ponadczasowy.
Tyle o pierwszym konkursie, a za kilka Chopinowskich minut, proszę państwa, część druga naszej opowieści o przedwojennych konkursach Chopinowskich.
Grzegorz Kalinowski, witam Państwa w drugiej części Odrodzonej Nieznanej, w której jestem tylko asystentem dwóch znakomitości znających się na Chopinie, redaktora Przemysława Psikuty z programu Drugiego Polskiego Radia i Jerzego
Waldorffa, który przed wojną śledził konkursy Chopinowskie, aczkolwiek pierwsze dwa tylko przez radio.
Byli już międzynarodowe, ponieważ słusznie doszli nasi polscy organizatorzy do wniosku, że przecież tu chodzi nie o to, żebyśmy uczyli grać Chopina innych, żeby cały świat grał Chopina tak jak grają Polacy, tylko żeby ten Chopin rozszedł się na cały świat i żeby w każdym kraju był inny styl Chopinowski, tak jak inaczej się gra Beethovena, Bacha czy Mozartza.
No i rzeczywiście doszło do tego, że dzisiaj Chopin to nie jest tylko kompozytor polski, ale przede wszystkim japoński.
I moja książka o konkursach Chopina była tłumaczona przede wszystkim na japoński.
Takie były początki przygód z Chopinem konkursowym Jerzego Waldorffa.
Warto podkreślić to, o czym mówił Jerzy Waldorff, co podkreślał Jerzy Waldorff, że to nie był konkurs, w którym my mieliśmy świat uczyć Chopina,
Nie bez znaczenia wydaje mi się był fakt, że inicjator konkursu Chopinowskiego, Jerzy Żurawlew, był z matki Polki, ale z ojca Rosjanina.
To, aby właśnie w Warszawie podczas konkursów Chopinowskich spotykały się bardzo różne wizje, bardzo różne szkoły i aby podczas tej rywalizacji, podczas etapów, podczas zmagań wykuwała się gdzieś ta
Sztuka grania Chopina, no ten jakiś ideał, którego przecież nie ma, prawda?
Konkursy jeszcze mocniej pokazały nam, że szukamy jakiegoś świętego grala, a tak naprawdę to wielkie indywidualności, które przyjeżdżają do Warszawy zmieniają też kanon postrzegania, rozumienia muzyki Chopina.
Umiński potem odszedł trochę od Chopina.
Waldorff powiedział, Umiński rozwinął się w doskonałego pianistę, którego wszakże wybitnie słabą stroną jest Chopin.
Nie wszyscy oni później muszą żyć pod szyldem zwycięzca konkursu Chopinowskiego i nic więcej.
Konkursu Chopinowskiego, a więc jakaś ciągłość.
Więc ja sobie pozwalam nazwać konkurs Chopinowski mistrzostwami.
Świata juniorów w Chopinie.
Wydaje mi się, że w przypadku też Chopina jest tak, że ci
Cały wielki nurt wykonawstwa muzyki Chopina to jest jedno, a drugi świat to są wybitni Chopiniści, naprawdę wybitni specjaliści od Chopina, którzy nigdy w ogóle do konkursu nie przystępowali, a nawet nie byli jego jurorami.
To była druga część naszej opowieści, przepraszam, opowieści Przemysława Psikuty i Jerzego Waldorffa o przedwojennych konkursach Chopinowskich, a ja nazywam się Grzegorz Kalinowski.
Trudno wyobrazić sobie jesień co pięć lat, warszawską jesień bez konkursu Chopinowskiego, ale kiedyś niekoniecznie była to jesień.
Jerzy Waldorff oglądał swoich znajomych, którzy grali, którzy przystąpili do konkursu Chopinowskiego.
Ja muszę przyznać, że nie mam znajomych, którzy występują w Konkursie Chopinowskim.
Mam ich kilku, którzy występują na całkiem sporych scenach, ale nikt z nich nie gra Chopina.
Rozumieć Chopina.
Zawsze byli tą siłą i turystyczną i artystyczną, która wielbiła Chopina.
Japończycy, którzy od samego początku, od tego trzeciego konkursu są zakochani w muzyce Chopina, rozumieją ją w sposób, zgłębiają tajniki.
A w Chopinie?
Również dzięki temu mógł zarejestrować w profesjonalnych studiach dla wytwórni EMI, dla filii też amerykańskiej Angel, wiele arcyciekawych płyt Chopinowskich, które były dostępne na całym świecie.
Proszę Państwa, na pewno Państwo, którzy kochają Chopina czują niedosyt.
Konkurs Chopinowski w stu odsłonach z Różą Świadczyńską i Przemysławem Psikutą w rolach głównych oraz nieocenionym Wojciechem Barcikowskim z Archiwum Polskiego Radia, który pomógł im tę fantastyczną audycję wielogodzinną stworzyć.
Ostatnie odcinki
-
100 lat Polskiego Radia: historia Jedynki - od ...
18.04.2026 16:00
-
Lwów w zbiorowej pamięci
11.04.2026 17:00
-
Jak Norman Davies ocenia II Rzeczpospolitą?
04.04.2026 17:00
-
Jak zmieniało się życie mieszkańców II Rzeczpos...
28.03.2026 17:00
-
Czym naprawdę był Wielki Kryzys w Polsce?
21.03.2026 17:00
-
Jak wyglądała sytuacja prawna arystokracji w II...
14.03.2026 17:00
-
Czy Polska międzywojenna była piekłem kobiet?
07.03.2026 17:00
-
Stulecie praw miejskich Gdyni
14.02.2026 17:05
-
Jak Polacy radzili sobie w przedwojennych Igrzy...
07.02.2026 17:00
-
Dwudziestolecie międzywojenne z perspektywy Mic...
31.01.2026 17:05