Mentionsy
Jedenastosylabowy dylemat rusałki [Poetycki piątek]
Duńska poetka Inger Christensen w 1985 roku w Macedonii Północnej zobaczyła roje motyli wylatujące z jaskini. To stało się punktem wyjścia do stworzenia wianka sonetów. O wyzwaniach translatorskich, wierności w oddawaniu nazw gatunkowych motyli (wymagającej niemal specjalistycznej wiedzy) i bogatej symbolice motyla w kontekście życia, śmierci, przemiany i duszy rozmawiamy z tłumaczką tomu "Dolina motyli. Requiem", Bogusławą Sochańską.
Szukaj w treści odcinka
Z pewnego pięknego dnia roku 1985 poetka Inger Christensen była w Jugosławii.
Autorką jest Inger Christensen, autorką przekładu z języka duńskiego jest pani Bogusława Sochańska, a zbiór, tom nosi tytuł Dolina motyli rekwiem i ukazał się nakładem wydawnictwa Dryada.
Dzisiaj Inger Christensen z tomu Dolina motyli rekwiem w tłumaczeniu pani Bogusławy Sochańskiej.
W bardzo ważnym, prestiżowym wydaniu utworów wszystkich poetyckich Inger Christensen w Danii, pominięto ten podtytuł.
Jakby wszyscy mają jakieś takie przeczucie, że jednak, mimo że autorka była osobą, Inger Christensen była osobą, no dzieckiem swojego pokolenia.
I to jest nasz dzisiejszy Poetycki piątek, czyli pani Bogusława Sochańska, która fantastycznie przełożyła sonety Inger Christensen.
Ostatnie odcinki
-
Głos z groty przerażenia [Poetycki piątek]
20.02.2026 10:49
-
Jednak nierdzenny [Poetycki piątek]
16.02.2026 08:21
-
Zawsze jest pokój, w którym TO się dzieje [Poet...
06.02.2026 12:29
-
W czasach, gdy ziemia była morzem [Poetycki pią...
30.01.2026 11:41
-
26 odcieni jasności i biała łasica milczenia [P...
09.01.2026 12:15
-
Połykanie wielbłąda i plumeria na mroczne czasy...
02.01.2026 10:09
-
Po co ci tyle słów, co chcesz z nimi zrobić? [P...
19.12.2025 11:15
-
Mrok, światło i wędrówka trzech króli [Poetycki...
12.12.2025 09:53
-
Petrykora, efemerofit i największy sekret wsze...
05.12.2025 10:22
-
Źli Indianie, babka lancetowata i kaleczone kł...
28.11.2025 10:37