Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
21.03.2024 17:22

91. Paul Gauguin. Degenerat zakochany w egzotyce

Paul Gauguin do dzisiaj uważany jest za jednego z najważniejszych Artystów swoich czasów, jego twórczość, miała ogromny wpływ na francuską bohemę. Życie notorycznie rzucało mu kłody pod nogi, żył w skrajnej biedzie, w cieniu wielkich mistrzów, ciągle szukając ziemi obiecanej, którą odnalazł na Tahiti. Żył niemoralnie i według własnego schematu, uwielbiał absynt i nieletnie tahitanki. Pozostawił po sobie niesmak, ale i wiele wspaniałych dzieł sztuki. Miłego słuchania, Marika Szwal


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "Gugę"

Dzisiaj opowiem Wam o Polu Gugę, wielkim degeneracie, o którym miałam przyjemność ostatnio napisać książkę dla wydawnictwa Dragon, więc będę bazowała na najlepszym researchu, czyli moim własnym.

To jest takie, wiecie, kompendium wiedzy na temat Pola Gugę dla szerokiej grupy odbiorców, dlatego dzisiaj nagrywam dla Was, niewinni słuchacze, w takim naszym ulubionym stylu.

Niestety, mimo wspaniałego dzieciństwa, to był bardzo gorący okres na świecie i gdy wybuchła wojna domowa, rodzina Gugę musiała wrócić do Paryża.

Co do jego pierwszej żony, to zacytuję słowa Gugę.

Najpierw zamieszkali w małym, ale przytulnym mieszkaniu, potem po awansie Pola kupili kolejne większe mieszkanie, więc to chyba był jedyny moment w życiu Gugę, w którym on miał pieniądze.

Ale mimo wszystko była to okazja, która sprawiła, że Gugę zaryzykował i chciał spróbować być artystą na pełen etat.

Ale moi drodzy, bo ja wam nie powiedziałam, że Gugę stworzył ten obraz inspirując się dziełem swojego przyjaciela Emila.

Pola Gugę czy Emila Bernarda?

I słuchajcie, bo o Vincencie nie ma nic w książce, bo zostało wycięte, a szkoda, bo Vincent i Gugę bardzo się polubili i mieli swoje ulubione miejsca do szukania inspiracji, mianowicie chodzili razem do burdeli.

Jak na przykład stworzyli obraz Praczki z Arle, znaczy Gugę, tak go nazwał.

I pewnego wieczoru, kiedy Van Gogh wypił o jedną szklaneczkę absyntu za dużo, dowiedział się, że Gugę chce wrócić do Paryża.

Gugę przez wiele lat pragnął bogactwa, sławy i lekkiego życia.

I pominę może te kilka lat tułaczki po Francji, bo chyba najciekawszym elementem życia Gugę jest ziemia obiecana, do której też dążył, jak mu się ta sława nie udała.

I co najwspanialsze, kiedy czytałam jego pamiętnik Noa Noa, czy jakieś listy do jego najbliższych, to właśnie te opisy, które tam się znajdowały z tymi szczegółami, które ja osobiście bardzo uwielbiam, bo one najzwyczajniej pomagają mi zwizualizować sobie moment życia Gugę, w którym się wtedy znalazł.

Ale teraz przechodzimy chyba do najbardziej przykrego wątku związanego z Gugę, bo on poczuł się samotny.

i Gugę, znając już lokalne zwyczaje i sąsiadów, postanowił załatwić sobie taką nieletnią żonę.

Matka dziewczynki, którą wybrał sobie gugę, moi drodzy, wybrał sobie, jak w sklepie, przedstawiła ją artyście.

czyli rodowitymi mieszkańcami Polinezji, w czystej linii, co miało ogromne znaczenie dla Gugę, który pragnął zagłębić się w tradycje miejscowych i Pol był zauroczonym dziewczynką, ale to już Wam mówiłam, ale nie tylko dziewczynką, całą kulturą i tradycją i to właśnie ona była jego drzwiami do tej całej historii i tradycji, bo ona mu zdradzała lokalne sekrety i legendy, o których...

Ale faktem jest, że bardzo wielu mieszkańców Tahiti, w tym i żona Gugę, chodzili w niedzielę do kościoła.

No ale widzicie, rzucam sobie kłody pod nogi, tak jak życie rzucało kłody w życiu gugę.

Więc Gugę często rozmawiał ze swoją nieletnią żoną i spisywał potem ich rozmowy.

I jej twarz wygląda bardzo plastycznie, szczególnie w kontraście z prostym i płaskim tłem, które bardzo lubił Gugę.

Każdy artysta w tym i gugę lubił podkoloryzować swoją twórczość, także może tutaj nie musimy się dziwić.

I ominęłam wiele historii mówiących o tym i stawiających Gugę w dobrym świetle, bo on bardzo pomagał tubylcom.

który przyjaźnił się z artystą i dobra, bo to jest okropna sprawa, bo ja tutaj mówię o reanimacji, o tym jak umierał Gugę, jak umarł Gugę, ale tutaj jest taka komiczna sytuacja, właśnie tutaj są te różnice kulturowe, ponieważ ten Kai Hui próbował go reanimować w bardzo typowy dla markizyjczyków sposób.

A wiem, że nie wypada, bo ja mówię teraz o śmierci Paula Gugę, jednego z najwybitniejszych artystów swoich czasów.

Gugę uważał jednak, że nasze wyspy z każdym dniem tracą na oryginalności.

I wiecie, że oni postawili na grobek, na którym nawet nie umieszczono nazwiska Pola Gugę?

Sam biskup po śmierci Pola Gugę powiedział tak.

Bardzo mocno skróciłam historię Paula Gugę, ale mam nadzieję, że dowiedzieliście się wiele rzeczy.

Dajcie znać, co sądzicie i czy dowiedzieliście się czegoś nowego o Polu Gugę, bo to jest artysta, o którym mogłabym napisać już doktorat.

Cheersik za gugę i słyszymy się już w kolejny drugi czwartek.