Mentionsy
73. Montmartre w czasach Picassa: od burdelu po Luwr
Oh co to za wspaniałe czasy! Paryski Montmartre za czasów Picassa stał się kultowym miejscem, w którym swoją legendę tworzyły wybitne nazwiska. Opowiem Wam dzisiaj o tym jak Pablo Picasso budował artystyczną awangardę na Montmartre, jak jednoczył ludzi. O jego miłosnych uniesieniach, burdelach, Luwrze, który uwielbiał. O lojalności w przyjaźni i romansach, które wywarły ogromny wpływ na wszystkich mieszkańców tego wzgórza. Bazuję na książce "Montmartre w czasach Picassa", ale nie martwcie się, nawet po przesłuchaniu podcastu, możecie przeczytać książkę i odkrywać intrygujące historie XIX i XX wiecznej paryskiej bohemki, miłego słuchania, Marika Szwal.
Szukaj w treści odcinka
Z racji, że zbliża się 50. rocznica śmierci Picasso, to chciałabym Wam opowiedzieć o jednym z moich ulubionych malarzy.
Że tak niedawno żył jeszcze Pablo Picasso.
Bo chciałabym, żeby ten podcast o całej karierze Picasso był w 100% dopracowany.
Szczególnie, że jeszcze wiele książek o Picasso czeka na mojej półce w pracowni, mimo że już wiele przeczytałam, no to jednak Picasso jest gwiazdą sztuki, także mam jeszcze wiele do nadrobienia.
Pablo Picasso, ale chociażby Modigliani, Degas, Van Gogh, Guggen, Renoir, wszyscy, ale nie w tym samym momencie.
Mam książkę z 1987 roku pod tytułem Mon Mantre w czasach Picasso 1900-1910 rok.
Zastanawiam się, czy za rogiem spotkam Picasso, który w swoich espadrylach wyszedł na chwilę załatwić sprawunki, a może w jednej z kawiarenek spotkam nagiego Modiego, który stojąc na drewnianym stoliku głosi boską komedię Dantego.
I ta książka zaczyna się w momencie, kiedy 19-letni Pablo Picasso przyjeżdża do Paryża.
Ale nie jest to opowieść wyłącznie o Picasso, a naprawdę o wielu osobach, z którymi przecięły się drogi wybitnego ojca kubizmu.
Dlatego dla mnie ta książka jest taka ciekawa, bo nie skupia się wyłącznie na biografii Picasso, czy jakichś tam suchych faktach, o których wszyscy wiemy.
Ale dobra, bo ja Wam już wszystko mówię, bo mało kto wie, ale Picasso nie chciał wyjechać do Paryża tylko tak o, by tworzyć, bo tak mu się, wiecie, w głowie zrodził taki pomysł.
W jego biografiach rzadko się o tym mówi, ale jego obraz został wysłany na wystawę do Paryża, po to, by Picasso mógł reprezentować sztukę hiszpańską we Francji.
I on stwierdził, że wybierze się do Paryża, by na własne oczy zobaczyć, jak ludzie odbierają jego sztukę i czy się nią zachwycają tak samo jak sam Picasso.
W ogóle mnie to nie dziwi, że właśnie to stwierdził Picasso.
I wydaje mi się, że po prostu Picasso miał chyba wszystko zaplanowane pod względem logistycznym, a był młodym chłopakiem, pamiętajcie.
Bo wiecie, Picasso miał przy sobie jakieś drobne pieniądze, a jego przyjaciel zapłacił za jego bilet, więc było to mocno wyrachowane posunięcie.
Mi przychodzi od razu taka rzecz, o której kiedyś czytałam chyba w jakiejś biografii Picasso, że jak mieszkał z przyjaciółmi w Paryżu, nie wiem czy każdy miał swój pokój, chyba nie, z tego wynika, bo Pablo jako pracoholik...
Na początku swojego pobytu Picasso chciał oczywiście zwiedzić Paryż, no bo nigdy nie był w Paryżu.
To tutaj w ogóle Pablo Picasso poznał naganiacza.
I zarówno ten naganiacz, jak i Bertha szybko zrozumieli, że Picasso to jest dobry artysta, by na nim zarobić, bo zachwycili się jego talentem, wiecie o co chodzi.
On chyba był pewny po prostu, że Picasso wraz ze swoimi chłopcami poszli w zbyt duże bailando poprzedniej nocy i teraz odsypiają.
Ponieważ w końcu Picasso wstał z łóżka i zaspany otworzył im drzwi, wyobraźcie sobie, był w samej koszuli nocnej.
Picasso wkurzony na Bertę, która nie zapłaciła mu na czas, przyszedł do niej i zażądał pieniędzy.
Wiecie, no jakby to było być albo nie być Picasso, bo wtedy naprawdę była nędza.
Ale ja zdecydowanie nie jestem normalna, jeżeli chodzi o Picasso i XIX i XX wieczny Paryż, naprawdę.
Picasso wiele razy odnosił porażki, tyle że nigdy się nie poddał i nigdy nie zwątpił w swój talent.
Po prostu zawsze mamy prawo popełniać błędy i jakby trzeba się przygotować na te porażki, bo nawet wybitny Pablo Picasso był zdolny od urodzenia, ale nie miał tak łatwo w życiu.
No i jego emocje były tak skrajne, że wspominał Picassowi o samobójstwie, więc Pablo stwierdził, że dobrze mu zrobi, jak zmieni miejsce i wrócą na stare śmieci.
Widzicie, Picasso był lojalnym przyjacielem i zależało mu na tym kasachemasie.
Niestety kolejny raz odrzuciła jego wyznania miłości, więc przyjaciel Picasso strzelił sobie w głowę.
No, także straszna historia, też o niej czytałam w innej książce o Picasso, bo jakby wiecie, w każdych książkach jest podobnie, ale tam było to bardziej rozwinięte i było bardzo przykro się na to wszystko patrzyło, niestety.
Jak wpiszecie Kasachema z Pablo Picasso, to Wam się pojawią.
Także, jak widzicie, ten zły okres zostawiamy za sobą, kończymy XIX wiek i przenosimy się do XX, mianowicie do 1906 roku, bo w trakcie są różne ciekawe opisy, mniej o Picasso, więcej o Montmantre i tym, czym było to miejsce i że nie zaczęło być fantastyczne dopiero po przybyciu Picasso.
Jak Picasso znowu przyjechał ze swoimi przyjaciółmi do Paryża, to uwaga, wprowadzili swoje modowe trendy, które opisane są jako awangarda w roboczych bluzach.
Przez chwilę Picasso zapuścił też brodę, bo wszyscy wtedy mieli brody, ci robotnicy, ale szybko zrezygnował z takiego wyglądu, bo nie chciał upodabniać się do ludzi, którzy mieszkali na wzgórzu Montmartre.
Ogólnie zawsze o wyglądzie Picasso mówiono, że był niechlujny.
Żadna z kobiet Picasso.
Za to Picasso był wybitnym geniuszem, który ranił wielu członków swojej rodziny i swoje lafiryndy.
Była taka kamienica, która nazywa się Béthout-le-Voire, wybaczcie za wymowę, i to było miejsce, w którym wielu artystów, w tym Pablo Picasso, wynajmowało swoje miejsce, w którym mieszkali i tworzyli.
Co prawda Picasso płacił bardzo mało za wynajem, bo chyba 15 franków, ale mimo tego, że mieszkali tam młodzi i zdeterminowani ludzie, no to nie zmienia faktu, że np.
Nie było też gazu ani prądu, wspaniałe warunki, jak widzicie, więc zazwyczaj Picasso używał lampy naftowej do oświetlenia swojego pomieszczenia, a jak malował obrazy, no to brał świeczkę w dłoń i przybliżał ją do płótna, żeby sprawdzić, czy dobrze namalował jakieś tam szczegóły i niuanse.
Więc na przykład Pablo Picasso zimą wraz ze swoją ówczesną Lafiryndą Fernandą spędzali całe dnie w łóżku, by się ogrzewać.
Więc Pablo Picasso latem malował całkowicie na gusienki.
I wyobraźcie sobie takiego nagiego Picasso, który maluje przy otwartych drzwiach, a obok przechodzą ludzie.
Ale muszę przyznać, że tak jak czytam o Picasso i tych jego kobietach, ja wiem, że to są bardzo straszne sytuacje, ale on z nimi był przez wiele lat.
No dobra, potem była jego pracownia, bo jakby miał dwie izepki i w tej pracowni były obdrapane ściany, światło w pracowni było zimne, bo wyobraźcie sobie, że Picasso pomalował szyby na niebiesko, żeby uzyskać, no wiecie, taki stały ton kolorystyczny do malowania, bardzo sprytne.
I Picasso miał też psa, bo jak wiemy od zawsze, na zawsze kochał zwierzęta.
I słuchajcie, bo a propos tej jego suczki, to powiem Wam, jak pachniało w pracowni Picasso.
Po pierwsze, co oczywiste, no to pachniało terpentyną, bo nią się rozcieńcza farby olejne, a ty mi malował Picasso, ale też w powietrzu nosił się zapach psa.
Zapewne, no wiecie, nie dbało się o psy wtedy tak jak teraz, ale Picasso miał też małą myszkę, która mieszkała w szufladzie w tym stole, na którym się mył i na którym jadł, bo ona wydzielała podobno bardzo śmierdzący zapach.
Picasso nie stworzył Montmartre, wiemy o tym, bo to istniało od początku Paryża, ale to Picasso stworzył klimat i ikoniczność tego miejsca.
Ponieważ zazwyczaj rysuję ja, Picasso, jako takiego okrutnego człowieka, jakim stał się w przyszłości, ale teraz chcę Wam opowiedzieć o 23-letnim Pablo, który pierwszy raz w życiu zaznał miłości, bo do Paryża przyjechał biedny i smutny.
Momentami bywam cyniczna wobec miłości, ale to mnie akurat urzekło, bo Picasso pierwszy raz w życiu się zakochał, bez pamięci, z ogromną namiętnością, w blondyneczce o bujnych, pulchnych kształtach, które w Belle Epoque były bardzo popularne.
Spotykali się co jakiś czas, bo Fernanda też mieszkała w tym samym budynku, ale bardzo szybko Picasso zwrócił na nią uwagę.
I pewnego dnia jak wracała do domu, lekko zmoczona wiosennym deszczem, bo był burzliwy wieczór, Picasso stał przed swoją pracownią, a na ręku trzymał kota.
Picasso kochał z uniesieniem, namiętnie, z zazdrością po hiszpańsku.
O tym już wiecie, ale Picasso był tak zazdrosny, że kazał Fernandzie wylegiwać się w łóżku i nie wychodzić z domu, żeby przypadkiem tylko nikt inny jej nie zbałamucił.
Więc Picasso na przekór patriarchalnym zasadom powiedział,
A Fernanda całymi dniami leżała na kanapie, czytała książki, które wypożyczał jej Picasso z biblioteki, popijała herbatkę, paliła tureckie szlugi, relaksowała się.
I podobno Picasso sam był w szoku, jak mocno zakochał się Fernandzie.
A wiecie, ile Fernanda była starsza od Picasso?
Wiecie, Picasso wtedy jeszcze nie był znany i nie był bogatym artystą wielkiej światowej rynomie.
Ale była wielka, tak samo jak przyszły dorobek artystyczny Picasso.
W ogóle mówi się, że Picasso miał niezwykły dar do zjednaczania sobie ludzi.
I sam Picasso zawsze z utęsknieniem wspominał tamte czasy, kiedy już wiecie, był bogaty i sławny i żyło mu się naprawdę dobrze.
Ale wracając do tego jedzonka, no to ser kosztował 10 centów, tak jak kawa, oczywiście nie obułoby się bez wina czy wódki i tutaj jest ciekawa historia, o której mogłam już wspominać, ale po śmierci przyjaciela i kilku incydentach, które na własne oczy widział Picasso, praktycznie całkowicie zrezygnował z picia alkoholu.
Dokładnie nie pamiętam, ale kilku z jego przyjaciół, bardzo bliskich, po prostu zapiło się na śmierć albo zachowywali się strasznie, coś jak modyliani, że wpadali w furię, strzelali do ludzi, więc Picasso wolał trzymać się od alkoholu z daleka, co było bardzo wyjątkowym podejściem, no bo cała paryska bohema była notorycznie pijana i naćpana, to już wiemy wszyscy.
Ale po prostu często się tak nakręcam i tak sobie myślę, kurde, czy ludzie chcą słuchać o tym, jak pachniała pracownia Picasso albo jak pachnią modliani?
I była marszantką nie tylko Picasso,
Bo jeżeli chodzi o Gertrudę Stein, no to tak jak Wam powiedziałam, łączyła ją niezwykła więź z Pablem Picasso.
Picasso w końcu zaczął zarabiać naprawdę dobre pieniądze na swojej sztuce, bo zainteresowało się nim kilku wybitnych, bogatych kolekcjonerów sztuki.
Zresztą Picasso sam był w szoku, że wielu zdolnych ludzi, artystów, poetów zostało na Montmantre, bo on był przekonany, że się wyprowadzą, ale dla nich ważniejsze było właśnie ćpanie.
Miałam dzisiaj naprawdę bardzo ciężki, smutny dzień i te kilka godzin spędzonych z Picasso na mon mantry poprawiło mi zdecydowanie humor.
Jest w niej dużo wątków, bo to książka o monmantr, a nie tylko o Picasso.
Ja tutaj Wam tak mocno nacechowałam historię Picassos.
O tym chyba nie wspominałam, ale tam też pierwszy raz chyba Picasso zobaczył Fernandę, więc byłoby to mega magiczne i
No ale to taka, wiecie już, dygresja naprawdę na koniec, także pozdrawiam moje patronki, moich patronów, wznoszę za Was oczywiście jak zwykle cheersik i dajcie mi znać, co sądzicie o tych czasach, w których Picasso zawładnął mon mandr i wiem, że wielu z Was do mnie pisało na Instagramie,
Ostatnie odcinki
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40
-
130. W Pizie to mam. Sztuka we Florencji, Livor...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49