Mentionsy
55. David Hockney.Król kalifornijskich basenów, miłośnik jamniczków i sztuki Picassa.
David Hockney to niezwykła postać w świecie sztuki. Od zawsze przejawiał nieszablonowe myślenie. Od sztuki Degasa wolał sztukę Picasso. Mówił, że nie ma ciekawszego Artysty od niego w całym Londynie. Zakochał się w kalifornijskim słońcu. Do dzisiaj tworzy niesamowite dzieła sztuki, dlatego postanowiłam opowiedzieć Wam o przekroju jego twórczości, nie pomijając smaczków z życia prywatnego. Miłego słuchania, Marika Szwal.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o wyjątkowym i bardzo kolorowym artyście, czyli o Davidzie Hockneyu.
Dlatego stwierdziłam, że tym razem opowiem Wam o Davidzie Hockneyu.
David Hockney urodził się w Anglii, w Bradford i miał czwórkę rodzeństwa, ale to, co mi się spodobało, kiedy czytałam o jego historii właśnie, kiedy był dzieckiem, to podejście jego rodziców do niego.
Ale i tak mnie zaskoczyły te wartości, które właśnie rodzice Hockneya mu przekazywali i wypisałam kilka, żeby się z Wami tym podzielić.
Także bardzo fajna rzecz i myślę, że właśnie to wsparcie rodziców i taka wolność dla Davida Hockneya i wszystko, co oni mu zapewniali, płynęło na to, jakim on stał się artystą, którego znamy już dzisiaj.
Bo podobno David Hockney w dzieciństwie przejawiał objawy syntezji, ponieważ miał zdolność słyszenia kolorów, bo tak się objawia też ta syntezja.
Jest też taki fajny cytat, który znalazłam właśnie, gdzie Hockney się wypowiadał o swoim ojcu.
I szczerze muszę przyznać, że chyba wszyscy powinniśmy sobie wziąć tę lekcję ojca Hockneya do serca.
A to było bardzo ważne, dlatego że to właśnie w Londynie pierwszy raz Hockney otwarcie mówił o swoim homoseksualizmie i znalazłam straszną ciekawostkę, bo w tamtych czasach w Anglii, wyobraźcie sobie, że jakieś tam homoseksualne zachowania były normalnie karane i nielegalne, także chore czasy, na szczęście dużo się zmieniło.
Wiecie, teraz jest czerwiec, miesiąc dumy, także myślę, że fajnie, że akurat David Hockney wpadł tutaj do nas na ten podcast.
Ale Hockney stwierdził, że on tego nie napisze i zamiast tego narysował satyryczny szkic.
Chodzi mi o to, że David Hockney często latał sobie do Nowego Jorku i do LA, bardzo mu się to podobało.
W różnych źródłach są różne daty, ale oficjalnie w wywiadzie właśnie Hockney powiedział, że był to rok 1963.
I tak naprawdę właśnie wtedy Hockney poznał Warhola, dzięki czemu też poznał bardzo wielu wpływowych ludzi ze świata sztuki, którzy faktycznie mogli mu pomóc potem w karierze.
No i tak jak Wam powiedziałam, oglądałam wywiad z Davidem Hockneyem.
No i w tym jednym wywiadzie właśnie Hockney opowiadał o tym, jak poznał Andiego Warhola, no i ten dziennikarz zapytał się właśnie Hockneya,
A Hockney powiedział, że tak naprawdę to nikt do końca nie znał Warhola i fajne było to, bo on powiedział, że on uwielbia sztukę Andy'ego Warhola i że to był zaszczyt go poznać.
I pamiętam właśnie, że Hockney zrobił portret Warhola, ale też Andy zrobił jego portret, myślę, że nie jeden.
I bardzo dużo takich polaroidów z Davidem Hockneyem z tamtych czasów się zachowało, kiedy był takim przystojnym, pięknym blondaskiem.
No i co najważniejsze, no to Hockney mówił, że naprawdę lubił Andy'ego Warhola, także miło wspomina ten czas, ale było też jedno wspomnienie.
No to wszyscy oczywiście zebrali się na tym pogrzebie, wspominali Andiego Warhola i kiedy zakończyła się cała ceremonia, no to Hockney wrócił do hotelu na szesnaste piętro ze swoimi przyjaciółmi.
No i muszę przyznać rację panu Hockneyowi, ponieważ Andy Warhol zapisał się na kartach historii bardzo dosadnie.
Hockney dopiero po jakimś czasie też wszedł w świat popartu i zaistniał.
No ale jeżeli chodzi o Nowy Jork, o miasto, które nigdy nie śpi, no to David Hockney je po prostu uwielbiał.
No i tutaj jest taka pewna urocza historia a propos wyglądu Davida Hockneya, bo posłuchajcie.
Hockney wyglądał jak taki typowy Englishman, bo był zawsze bardzo elegancki, taki mocno ekstrawagancki, ale mimo tego, że wyglądał jak taki właśnie elegancki Englishman, no to były tylko pozory, bo jego zachowanie totalnie temu przeczyło.
Więc nasz drogi David Hockney postanowił podjąć wyzwanie z reklamy i przefarbował się na blond, a w sumie to był taki, taka żółta biel.
Także to mi się bardzo podoba, bo nawet nigdy nie zwróciłam uwagi, że on faktycznie nie był naturalnym blondynem i też są porównania do tego, że przecież Andy Warhol zawsze nosił peruki właśnie takie białe, więc że jest to jakieś nawiązanie do Warhola, ale kto wie, myślę, że tylko Hockney to wie, a na pewno tego nie zdradzi.
No ale niestety, David Hockney mimo, że uwielbiał Nowy Jork, to zdradził go i porzucił na rzecz ciepłej i słonecznej Kalifornii.
Jak tylko myślę o dziełach sztuki Davida Hockneya, to faktycznie czuję takie ciepło promieni na ramionach, kiedy o tym myślę i od razu widzę te wszystkie soczyste, ale płaskie barwy.
Sam zresztą Hockney mówił, że klimat Kalifornii jest taki bardzo słoneczny, a ludzie są mniej spięci niż w Nowym Jorku, no i taka jest prawda, myślę, że te dwa wybrzeża zawsze ze sobą konkurują pod tym względem, no bo nie dość, że są najbardziej znanymi stanami.
Więc chyba czas po prostu powiedzieć Wam coś więcej o sztuce Hockneya, bo o tym jest ten podcast, a nie tylko o rubrykach plotkarskich i dygresjach moich osobistych.
I już wszyscy wiemy, że Hockney przeprowadził się do Kalifornii i odkrył, że praktycznie każdy miał tam basen, bo ze względu na klimat, na to, że zawsze było ciepło i słonecznie, było można się kąpać w tych basenach cały czas.
I to, co mi się podoba, to właśnie ta sztywna geometria, która była przełamana, jakby tak kontrastowała z tą wodą, z tym pluskiem, który był taki szybki, był w ruchu, wiecie o co mi chodzi, więc fajna skrajność, domniemam, że po prostu stworzona z premedytacją przez Hockneya.
Musimy pamiętać, że David Hockney nadal żyje, teraz ma w 2023 roku jakieś 85-86 lat, więc wyobraźcie sobie, jaka to jest horrendalna kwota.
I pomyślcie sobie, jeżeli kiedyś Hockney nie będzie żył, że to wzrośnie dwu-, trzykrotnie.
No i słuchajcie, bo Hockney ten obraz namalował zaraz po ich ślubie, po ślubie tych Clarków.
Zresztą sam David Hockney był świadkiem pana młodego, więc to jest ciekawe, że mieli takie bliskie konekcje.
Nie wiem, czy to był prezent ślubny, czy nie, ale było wiele lat, kiedy Hockney w ogóle nie malował prawdziwych osób.
I to nie był przypadek, dlatego że Hockney wiedział, że Celia jest w ciąży, dlatego chciał to zrobić i namalować Terilie z czystą premedytacją, bo zaraz się dowiecie dlaczego.
Jeszcze z jednego smaczku, o którym chcę Wam opowiedzieć, bo jest ich dużo więcej w tym obrazie, mimo że jest taki mega skromny w atrybuty, to jest obraz za selią, bo wisi na ścianie obraz, który już kiedyś namalował sam David Hockney, także umieścił swój obraz w swoim nowym obrazie.
Ale moi drodzy, nie mogę tutaj nie wspomnieć o chyba najbardziej ikonicznym obrazie Davida Hockneya, z którym go totalnie kojarzymy.
I okazuje się, że Peter był pierwszą miłością Davida Hockneya, pierwszą taką istotną.
Znowu napomknę, za życia artysty, także on totalnie bił jakieś ogromne rekordy, dlatego że dzięki temu, że się sprzedał właśnie za taką kwotę za życia artysty, to on się plasuje jako chyba najdrożej sprzedany obraz w historii Davida Hockneya.
No ale jakby, no jest też różnica, jak jest kobieta i mężczyzna, czy mężczyzna i mężczyzna, ale myślę, że raczej to nie było zamysłem Davida Hockneya.
No ale okej, bo tutaj mamy ten motyw basenów, który zawsze u Hockneya się gdzieś tam przewijał, no i ładnych, męskich, nagich pup.
Ponieważ Hockney bardzo często malował właśnie gołych panów w basenie, bo oni tam gdzieś leżeli na jakichś materacach, czy coś w tym stylu, czy tam wychodzili z basenu.
Zresztą też tak się poznali z Hockneyem, ponieważ był czas, że Hockney wykładał na jakimś uniwersytecie w Iławie, w Iowa.
W każdym razie Hockney wykładał właśnie sztukę na jakimś uniwersytecie i on tam poznał chyba 11 lat młodszego modela, który pozował.
No i tyle, co się dowiedziałam, to właśnie, że on był muzą Hockneya, ale obecnie jest rzeźbiarzem.
Mnie to średnio interesuje, także nie będę w ogóle wnikała w ten temat, bo bardziej mnie interesuje ich miłosna historia, jakby kontekst po prostu ich relacji i wpływu Pitera na sztukę Hockneya.
I to mnie bardzo ciekawi, dlatego że się mówiło, że David Hockney jakby, no wiecie, te obrazy, ci nadzy mężczyźni w tych basenach, a podobno Hockney w ogóle nie lubił imprezek i hucznych i nie lubił przebywać z dużą ilością ludzi, wolał sobie siedzieć w chacie.
Ale niestety dowiedziałam się smutnej rzeczy, dlatego że w momencie, kiedy Peter i Hockney się rozstali, nie wiem dlaczego, ale się rozstali, no to właśnie Hockney udał się w podróż do Japonii, bardzo mu się to marzyło, on bardzo chciał się w tej Japonii wyciszyć.
Ale przyjaciel, który z nim się wtedy tam wybrał, powiedział, że Hockney bardzo się rozczarował tym, że Japonia okazała się tak bardzo komercyjna.
Ale to nie jest koniec smutnej historii, bo wyczytałam, że po rozstaniu, no jakby to jest logiczne, ale Hockney stracił cząstkę siebie.
I Hockney właśnie wtedy popadł w ogromną depresję.
Chciałam powiedzieć, że Hockney zaczął bardzo dużo pracować, potrafił tworzyć nawet po 15 godzin dziennie, no co było bardzo męczące, ale domniemam, że po prostu nie chciał myśleć o jego zawodzie miłosnym.
I ja Wam powiem, że domniemam, że w jakiejś biografii Hockneya mogą być jakieś wątki miłosne dużo ciekawsze, ale w internecie nie znalazłam nic, jeszcze nie mam żadnej biografii Hockneya, także będę musiała to zmienić.
Ale wracamy już do pana Hockneya, bo ja mam super ciekawostkę, ponieważ w tamtym okresie, kiedy on tak bardzo dużo tworzył, no to okazało się, że on był ogromnym fanem Pablo Picasso.
I tutaj chciałabym Wam nawiązać do pewnej historii związanej z Picasso i z Hockneyem, ponieważ widziałam wywiad, w którym Hockney opowiadał o swoich czasach na uczelni, na tym Royal College of Art w Londynie,
Dobra, omówiłam Wam kilka tych najbardziej znanych obrazów, ale chciałam Wam też powiedzieć, że David Hockney od razu powinien kojarzyć nam się z fotografią, którą bardzo uwielbiał, szczególnie Pentaxa i Polaroida.
No i Hockney powiedział takie słowa, starałem się sfotografować to, co niefotografowane.
I to, co mi się bardzo spodobało, bo akurat w fotografii Hockneya się nie zagłębiałam, ale on robił zdjęcia, które potem układał w taki kolaż, który tworzył całą panoramę.
I od razu mi się przypomniał jeszcze jeden autoportret Hockneya, o którym miałam nie mówić, ale przypomniał mi się, bo jest to jeden z moich ulubionych portretów.
jest takie zdjęcie, gdzie młody Hockney w takiej różowej, w białe paski koszuli stoi przy ścianie, a na ścianie są powieszone w taki nieregularny, nieoczywisty sposób różnej wielkości płótna.
Fajnych rzeczy jeszcze Wam powiem, że w 1985 roku paryski Vogue wszedł we współpracę z Hockneyem, stworzyli razem okładkę.
Oni w ogóle bardzo jarali się stylem Davida Hockneya, co mnie nie dziwi, bo do dzisiaj on zachwyca wybitnymi, kolorowymi, barwnymi stylówkami.
Wydaje mi się, że jeszcze kilkukrotnie współpracował z Wołgiem i jak znacie Hockneya, jak nie to sobie zobaczycie na zdjęciach, które wstawiam, no to jego outfity, te wszystkie marynarki, kolorowe sweterki, pasiaste koszule, muchy, kaszkiety, wszystko, totalnie gra.
A z racji, że się zbliżamy już do końca, to jeszcze chcę Wam powiedzieć, że no coś a propos obecnych czasów, no bo Hockney nadal tworzy, no to to, co mnie troszkę zszokowało, to fakt, że Hockney tworzy na iPadzie.
I prawda jest taka, że już parę lat temu o tym czytałam, ale ja nie jestem wielką fanką tego okresu Hockneya, ja w ogóle wolę sztukę analogową, nie lubię za bardzo...
Ale wracając do Davida, on powiedział bardzo zabawną rzecz, w ogóle David Hockney jest strasznie zabawny, że on obecnie lubi pracować na iPadzie, dlatego że przynajmniej nie musi sam sprzątać tej pracowni.
I David Hockney.
Mówię o tym, że żyje dlatego, że te wystawy przeważnie są robione właśnie dla takich artystów, którzy już nie są z nami obecni, a tutaj też Hockney miał po prostu wgląd i wpływ na to, jak wyglądała ta wystawa.
Jeszcze Jaga mi pisała, że teraz jest wystawa Hockneya w...
Wiem, że oczywiście jego obrazy są w Tate w Londynie i pewnie na całym świecie, także jak macie ochotę, to musicie zobaczyć wystawę Hockneya.
Ale jeszcze muszę Wam opowiedzieć o bardzo ważnych postaciach w świecie Davida Hockneya.
I ja w podcaście o zwierzętach artystów opowiadałam Wam o tych paróweczkach Hockneya.
I z ciekawostek, które wiem o Stanleyu i o Burzim, no to fakt, że Hockney strasznie je kochał.
I było nawet takie zdjęcie, gdzie Hockney siedzi na takim pasiastym fotelu właśnie z tymi swoimi pieskami, a za nim jest cała ściana z portretami jego jamniczków.
I wyobraźcie sobie, że David Hockney miał taki zawsze rytuał, że o godzinie 13 jadł lunch i on jadł ten lunch w towarzystwie właśnie swoich piesków.
Także no to było ogromne poświęcenie i widać ewidentnie, że Hockney się mega jarał, jara tymi jamniczkami.
Nawet wiem, że Hockney opowiadał o tym, jakie są jego psy, bo wiadomo, że każdy właściciel zwierzaka opowiada o takich rzeczach i mówił, że oba jego psy mają różną osobowość i np.
Na koniec znalazłam kilka ciekawostek o Hockneyu, o których moglibyśmy nie wiedzieć, gdyby nie podcast Niewinna Sztuka.
Hockney otrzymał tytuł szlachecki, ale on odmówił, nie chciał przyjąć tego tytułu, mówiąc, nie cenię żadnych nagród, cenię moich przyjaciół.
Dowiedziałam się jeszcze, że David Hockney uwielbiał Walta Disneya.
Ale Hockney też bardzo lubił jeździć do Disneylandu i mówił, że jego ulubioną atrakcją byli piraci z Karaibów, czy nadal są piraci z Karaibów.
Jeszcze znalazłam taką ciekawostkę, nie wiem czy dla Was będzie ciekawa, ale że właśnie w którymś roku Hockney zaprojektował okładkę książki telefonicznej właśnie dla swojego rodzinnego miasta i do mnie mam, że słucha mnie bardzo dużo młodych ludzi, którzy nie mają pojęcia czym była książka telefoniczna.
Na koniec mam dwa cytaty, które mnie bardzo ujęły, które pochodzą z różnych wywiadów, z różnych lat, ale w pierwszym Hockney powiedział bardzo mimochodem, bo nie odpowiadał wtedy na zadane pytanie, to powiedział, inspiracja nigdy nie odwiedza leniwych, to mi się bardzo spodobało.
Ostatnie odcinki
-
131. Artemisia Gentileschi: Jak piep***ła PATRI...
20.02.2026 20:40
-
130. W Pizie to mam. Sztuka we Florencji, Livor...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49