Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
18.05.2023 11:24

52. Listy jakie pisali Artyści: od wizyt w burdelu po miłosne poematy

Co prawda listy wyszły już z mody, ale na szczęście nasi ulubieni Artyści pisali ich sporo. Dzisiaj opowiem Wam o niektórych z nich, bazując na książce ze zbiorem ręcznie pisanych listów. Spodziewałam się wybitnych przemyśleń w skali Homera, a jaka okazała się prawda? W dzisiejszym podcaście znajdą się listy od Salvadora Dalego, Pieta Mondriana, Vincenta van Gogha, który umieścił w nich rozważania a propos wizyt w burdelach, o Paulu Gauguinie, George Groszu, Fridzie Kahlo, Auguste Rodinie, który pisał do Camille Claudel i kilku innych. Była to niesamowita podróż w nazbyt intymne zaułki ludzkiej korespondencji. Ale skoro mieliśmy taką możliwość, to czemu by z niej nie skorzystać? Miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Van Gogh"

Będzie o Polu Gugę, który napisał list do Van Gogha i oczywiście o liście Van Gogha do Pola Gugę.

Zacznę od tego, że Gugę i Van Gogh to były takie artystyczne psiapsi.

Paul Gugę dosyć późno zaczął tworzyć, tak samo zresztą jak Van Gogh.

Theo, czyli brat Van Gogha, zobaczył pracę Gauguin gdzieś tam na jakiejś wystawie i zaproponował, że on będzie opłacał jego jeden obraz miesięcznie, czyli będzie takim jego, powiedzmy, marszantem.

co bardzo ciekawe, i że weźmie go pod swoje skrzydła, no bo właśnie te obrad Van Gogha zajmował się też sprzedażą dzieł sztuki.

Ale w zamian powiedział, że Gauguin musi przeprowadzić się do Arles, czyli do tego miejsca, gdzie na przykład powstało bardzo wiele znanych obrazów Van Gogha, jak na przykład ta kawiarnia, na pewno bardzo dobrze kojarzycie kawiarnię z Arles Van Gogha.

Więc Paul wysłał portret do Van Gogha, który namalował razem z jakimś tam jeszcze innym artystą, wysłał właśnie dwa portrety.

Tak mi się wydaje, żeby po prostu Van Gogh to ocenił.

I powiem Wam, że Van Gogh wydawał się totalnie podekscytowany faktem, że przybędzie do niego nowy przyjaciel i on miał się zjawić już za trzy tygodnie, czyli tak naprawdę niedługo.

Także widzicie, że tutaj już się przejawia ogromne egopola Gugę, ale Van Gogh wcale lepszy nie był, bo w jakimś tam ostatnim podcaście Wam mówiłam, że on malował obrazki dla Gugę, który miał przyjechać, żeby po prostu pokazać mu, kto jest mistrzem malarstwa w tym żółtym domu w Arle.

Także spokojnie, zrobiłam research i będziemy wiedzieli o co chodzi, ale jeszcze muszę Wam powiedzieć jedną dygresję, że przyszła mi na myśl właśnie taka myśl, że mówi się, że przyjaźni nie da się kupić, a proszę bardzo, brat Van Gogha załatwił Van Goghowi przyjaciela.

Ale słuchajcie, bo jest list zwrotny od Wincenta Van Gogha i muszę nakreślić tylko jedno, że Wincent zajarał się w ogóle drzeworytami japońskimi.

Mistral to są takie mocne wiatry, które opisywał wcześniej też właśnie Van Gogh.

I list zaczyna się opisem takich rozważań Wincenta Van Gogha na temat pola, którego nazwał nietknięte stworzenie z instynktami dzikiej bestii.

W kolejnej części dowiadujemy się, że seks dla Guguin był ważniejszy niż ambicje, także również interesujące jakby rzucenie światła na Guguin, ale prawda jest taka, że poza oczywiście uciechami, chłopcy, czyli Guguin i Van Gogh, szukali w burdelach tego, czego wszyscy szukamy, czyli inspiracji.

Van Gogh był znany ze swoich skłonności do korzystania z uciech cielesnych właśnie w takich miejscach jak burdele

I pamiętacie ciekawostkę, jak Wam opowiadałam, to chyba było przy chorobach psychicznych, ale o tym, że Van Gogh sobie odciął kawałek ucha i potem zawinął sobie w ściereczkę i oddał jakiejś ulubionej prostytutce.

Tam są, wiecie, jakby te legendy o Van Goghu są przeróżne, także niektórzy mówią, że oddał tam jakiejś znajomej, a inni właśnie, że tej prostytutce, mi się bardziej podoba ta wersja, także jak można wybierać, to wybieram wersję z prostytutką, ale on nawet miał romans z jedną z prostytutek i ona nazywała się Sien Hurnik.

No kto by się spodziewał, że list Van Gogha i Paula Guggen będzie wart 237 tysięcy i będzie to list o burdelach, nie o sztuce, nie o czymś wybitnym, tylko właśnie o burdelach.

I muszę przyznać, że poza oczywiście ciekawostką o Van Goghu i Guggen, no to ten list jest moim osobistym ulubieńcem, ponieważ na nim znajdują się rysunki Wina.