Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
18.05.2023 11:24

52. Listy jakie pisali Artyści: od wizyt w burdelu po miłosne poematy

Co prawda listy wyszły już z mody, ale na szczęście nasi ulubieni Artyści pisali ich sporo. Dzisiaj opowiem Wam o niektórych z nich, bazując na książce ze zbiorem ręcznie pisanych listów. Spodziewałam się wybitnych przemyśleń w skali Homera, a jaka okazała się prawda? W dzisiejszym podcaście znajdą się listy od Salvadora Dalego, Pieta Mondriana, Vincenta van Gogha, który umieścił w nich rozważania a propos wizyt w burdelach, o Paulu Gauguinie, George Groszu, Fridzie Kahlo, Auguste Rodinie, który pisał do Camille Claudel i kilku innych. Była to niesamowita podróż w nazbyt intymne zaułki ludzkiej korespondencji. Ale skoro mieliśmy taką możliwość, to czemu by z niej nie skorzystać? Miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Mondrian"

Także teraz opowiem Wam o Piecie Mondrianie.

Kiedy w 1938 roku Mondrian już przeczuwał, a nawet było napisane, że przewidział, że wybuchnie II wojna światowa, to opuścił pracownię w Paryżu, w której spędził aż 26 lat i wyruszył do Londynu.

Amerykański abstrakcjonista dał właśnie Mondrianowi pracownię na rogu 56 i 6 Avenue.

I tutaj zadziała się magia, ponieważ właśnie ten znajomy dał Mondrianowi pracownię w nadpięknym Brooklynie i ten cały uliczny klimat.

Brooklyn, te kamieniczki, dużo graffiti w obecnych czasach, nie wiem jak było wtedy, ale te wszystkie rzeczy, które tam się wydarzały, nowe dostępne materiały, których Mondrian nie doświadczał mieszkając w Europie.

I to co najważniejsze, amerykański jazz, to wszystko bardzo mocno zainspirowało Mondriana, zresztą kogo nie inspiruje Nowy Jork.

Ale jeżeli kojarzycie to, co tworzył Piet Mondrian, a już kilka razy o nim opowiadałam, to teraz tylko napomknę, jak ten Nowy Jork na niego wpłynął, bo w jednym z ostatnich obrazów przed śmiercią zamienił czarną siatkę, którą zawsze ocalał swoje kwadraty na żółtą.

Pamiętacie, jak jeden z jazzowych amerykańskich muzyków zaczął grać z obrazu Pieta Mondriana?

gdzie nutami właśnie był obraz Pieta Mondriana.

I teraz czytając jakby te ciekawostki o Mondrianie, już rozumiem o co chodziło, bo ja nie wiedziałam w tamtym momencie, że Mondrian był zajarany amerykańskim jazzem.

Bo chcę Wam jeszcze powiedzieć jedno, dlatego że Mondrian już w tamtym momencie, mieszkając w Nowym Jorku, był wręcz czczony przez nowojorską bohemę.

Z pozdrowieniami dla Was obojga Mondrian PS.

Do mnie mam, że było więcej listów gdzieś w historii napisanych przez Pieta Mondriana.

Nawet nic nie wnosi do życia Mondriana.

Tylko tyle, że Mondrian nie chciał się nikomu narzucać.