Mentionsy

Nawigacja w świecie logistyki
Nawigacja w świecie logistyki
01.09.2025 08:00

Dlaczego projekty upadają? 3 historie porażek, z których musisz wyciągnąć wnioski

W świecie biznesu mówi się głównie o sukcesach. Porażki projektowe, mimo że są codziennością w wielu organizacjach, często zamiata się pod dywan. To błąd. Każda porażka to bezcenna lekcja i zbiór danych, których analiza jest kluczem do przyszłych zwycięstw. Prawdziwą miarą dojrzałości menedżerskiej nie jest unikanie błędów za wszelką cenę, ale umiejętność wyciągania z nich strategicznych wniosków.W tym odcinku dokonuję szczegółowej autopsji trzech archetypowych porażek projektowych, które obserwowałem w swojej karierze. Każda z nich ilustruje inny, śmiertelny dla projektów mechanizm. Przedstawiam je pod roboczymi nazwami, które idealnie oddają ich naturę: "Tytanik niekontrolowanego zakresu", "Polityczna czarna dziura" oraz "Technologiczna fata morgana". To historie o tym, jak nawet najlepsze intencje mogą prowadzić do katastrofy, gdy zabraknie dyscypliny, odwagi i strategicznego myślenia.Pierwszy przypadek to analiza zjawiska "feature creep" – niekontrolowanego puchnięcia zakresu projektu, które zamienia zwinną łódź w niezatapialnego Tytanika, który nigdy nie opuszcza stoczni. Wyjaśniam, dlaczego silny właściciel projektu i umiejętność mówienia "nie" są kluczowe dla utrzymania projektu w ryzach.Druga historia to opowieść o projekcie, który został pożarty przez wewnętrzne konflikty. "Polityczna czarna dziura" to case study wojny dyrektorów, w której prywatne ambicje i walka o wpływy okazały się ważniejsze niż cel biznesowy. Tłumaczę, dlaczego wsparcie zarządu "na papierze" nic nie znaczy i jak kluczowe jest zrozumienie nieformalnej mapy politycznej organizacji przed startem kluczowych inicjatyw.Trzeci przykład, "Technologiczna fata morgana", to przestroga przed ślepą wiarą w modne technologie, takie jak AI czy automatyzacja. Na konkretnym przykładzie nieudanego wdrożenia pokazuję, dlaczego technologia nigdy nie naprawi zepsutego procesu i dlaczego zasada "garbage in, garbage out" jest w erze AI ważniejsza niż kiedykolwiek.Każdy z tych przypadków kończy się zestawem konkretnych, praktycznych lekcji i narzędzi zarządczych, które możesz wdrożyć w swojej organizacji, aby zwiększyć szanse na sukces swoich projektów. To esencja wiedzy dla każdego menedżera, dyrektora i właściciela firmy, który chce się uczyć na cudzych, a nie własnych, kosztownych błędach.Rozdziały:
Wstęp: Porażka jako cenne źródło wiedzy w zarządzaniu projektami. Case #1: "Tytanik zakresu" – jak niekontrolowany "feature creep" zatapia projekty i jak się przed nim bronić. Case #2: "Polityczna czarna dziura" – gdy wewnętrzne wojny i ego niszczą strategiczne inicjatywy. Case #3: "Technologiczna fata morgana" – pułapka wdrażania modnych technologii bez zrozumienia fundamentów. Podsumowanie: Kluczowe lekcje i proaktywne strategie unikania porażek projektowych.#ZarządzanieProjektami #PorażkaProjektowa #ProjectManagement #Logistyka #ZarządzanieRyzykiem #Optymalizacja #Biznes #CaseStudy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "AI"

To jest rzecz, z którą my powinniśmy się przyzwyczaić pracować, dlatego że to mogą być fundamenty do ustalenia jakiegoś nowego planu działań, naszego innego zachowania w podobnych projektach, być może nie w tej firmie, być może nie w tym obszarze, ale jeszcze na pewno się spotkamy z wyzwaniami, jeżeli przepracujemy sobie porażki, które ponieśliśmy w jakimś tam jednym czy drugim przypadku, na pewno będzie nam łatwiej, także nie zapominajmy o tym, żeby z tą informacją pracować.

I teraz, kiedy te osoby mamy zidentyfikowane, próbujemy je zainteresować i wpleść w ten projekt, czyli rozkładamy sobie to na czynniki pierwsze.

Sprawdzamy, czym ci ludzie są zainteresowani.

Jedyni ludzie są zainteresowani pieniędzmi, drudzy są zainteresowani stanowiskami.

Słuchajcie, przechodzimy sobie do trzeciego i ostatniego dzisiaj case'u, czyli wdrożenia AI.

Dobrze wiecie, że temat jest na czasie, więc nie wskazując firmy, natomiast case jest z przełomu tamtego i tego roku, gdzie wdrożenie AI, mniejsze oszczegóły, żeby nie identyfikować podmiotu, skończyło się fiaskiem z powodu niezrozumienia

Tutaj akurat mamy Case AI, ale podobnie wygląda to z automatyką magazynową kupowaną z YouTube'a.

Co tu się stało w tym naszym case z AI?

Firma zapomniała, że sztuczna inteligencja, patrząc tak z boku dla laików,

Te rozwiązania, które wchodzą w AI, są pewną kolejną iteracją RPA, czyli Robot Process Automation.

nie musi wprowadzać faktur ręcznie i uważa, że AI może to zastąpić.

Powiedzmy, że są zdziwieni, ale też widziałem, że kilka firm dobrze się wiezie na tym grzbiecie AI, robiąc stare, dobre RPA.

To nie będzie mieli żadnego efektu, albo ten efekt będzie wielokrotnie gorszy niż bez AI.

Teraz jeżeli zatrudnimy magika albo magików z zewnątrz od tak zwanego AI i damy im zły wsad,

Tu można powiedzieć, ok, firma od AI nie miała interesu, żeby o tym jakoś wiele wspominać, a później po prostu oczywiście był o tym zapis w umowie, natomiast nie było to podkreślane w trakcie rozmów sprzedażowych.

Oczywiście, jeżeli produkt nie ma żadnych referencji, powiedzmy, że technologia jest nowa, mnóstwo podmiotów właściwie codziennie powstają, które się specjalizują w AI, ale nie mogą się pochwalić jeszcze żadną współpracą ani żadnym wdrożeniem, no to już jest w waszych rękach i na waszych barkach ryzyko, jeżeli uważacie, że warto dać szansę, bo przecież może być tak,

To ta porażka się może czaić tuż za rogiem, także uczyć analizy ryzyk, czy też rysowania, liczenia macierzy ryzyka razem z wagami, sprawdzania różnych, nawet takich najbardziej nieprawdopodobnych scenariuszy, bo zgodnie z prawem Murphy'ego parę razy w życiu akurat one nam się przydarzą.

Może będziecie w komitecie sterującym, a może tylko będziecie dostawać jakiegoś tam maila,