Mentionsy

Naukowe Radio Białowieża
Naukowe Radio Białowieża
06.11.2024 07:00

#10 Bartnictwo w Puszczy Białowieskiej (mgr. inż. Andrzej Keczyński)

Jak szukać śladów dawnego bartnictwa?

Co to świepot, leziwo i lejża?

Czym różni się miód z barci od miodu z ula?

Do czego można wykorzystać grzyb o fascynującej nazwie "gmatwek dębowy"?

Jakimi cwanymi metodami bartnik zachęcał pszczoły do osiedlenia się?

W wyjątkowej jubileuszowej (bo 10-tej!) rozmowie, zawędrujemy pod stare sosny bartne, które gdzieniegdzie można jeszcze znaleźć w Puszczy Białowieskiej. Patrząc na te w większości rozłożone, zbutwiałe pnie trudno dziś uwierzyć, że niegdyś były filarem ważnej części polskiej gospodarki - bartnictwa. O tej nieco dziś zapomnianej praktyce porozmawiamy z naszym gościem, mgrem inż. Andrzejem Keczyńskim, pracownikiem Białowieskiego Parku Narodowego. Poznamy techniki dziania barci, sprytne sposoby wykorzystywane przez bartników przy pracy na wysokościach, oraz o tym jak czas zaciera ślady tej fascynującej kultury wpisanej na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Zapraszamy!

W następnym odcinku (20 listopada) zaprosimy Państwa do wieczornego relaksu na brzegu śródleśnej, czerwcowej łąki, gdzie kszyki, lerki, ropuchy zielone i świerszcze grają swoje melancholijne i przejmujące piosenki. Tylko w takie bezwietrzne, ciepłe wieczory, można usłyszeć najcichsze głosy mieszkańców traw, turzyc i sitowi. Wierzymy, że nasze nagranie pozwoli Państwu choć na chwilę zapomnieć o listopadowym mroku za oknem.

Zapraszamy do kontaktu: [email protected]

Jak zwykle zachęcamy do obserwowania i subskrybowania!

Projekt Naukowe Radio Białowieża został dofinansowany ze środków budżetu państwa, przyznanych przez Ministra Edukacji i Nauki w ramach Programu Społeczna odpowiedzialność nauki II.

#podcast #podcasting #podkast #RadioNaukowe #popularyzacja #popularyzacjanauki #przyroda #natura #naukowcy #Białowieża #PuszczaBiałowieska

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Bartnik"

Opowiemy, jakie sprytne metody wykorzystywał bartnik przy pracy na dużych wysokościach, czym różni się miód z barci od miodu z ula oraz jak szukać śladów dawnego bartnictwa w Puszczy Białowieskiej.

I opowieść, którą on napisał jako relację ze swoich rozmów z żyjącymi Bartnikami, bo on miał to szczęście, że z takimi ludźmi mógł jeszcze porozmawiać, że właśnie to uroczysko sosnowe to było dlatego, że tam jest do tej pory 18 sosen Bartnych.

Poza tym, Bartnik jak wypatrywał sobie sosnę do Barci, to zawsze tak zwraca uwagę, czy jest grzybek.

oporządzony jako Bart, czyli został wycięty ten otwór przez który, to co z reguły widzimy w Barcie, ten otwór przez który Bartnik zagląda do środka.

Przygotowując się do tej rozmowy zapoznawałam się z różnymi pojęciami bartniczymi i czytałam sobie nazwy oręża, uprzęży bartnika i szczerze mówiąc...

Mamy w Muzeum egzemplarz Leziwa przygotowany przez Filmona Waszkiewicza, czyli tego ostatniego Bartnika, który był informatorem, brzydko zabrzmiał informator, ale w etnografii są informatorzy, więc on w zasadzie to wszystko, co wiedział profesorowi Karpińskiemu przekazał i nawet zrobił rzeczy, które w tej chwili pokazujemy.

Bo przyznam wam się, że jak Jaś Walencik kręcił tętno pierwotnej puszczy, tam w piątym odcinku jest taka dwuminutowa sekwencja z Bartnikiem.

No i to było taki... Bartnik siedzący na takiej ławeczce to już był przygotowany do pracy.

zetla się bardzo szybko, więc ile tego Bartnik musiał mieć, ja chodząc po puszczy, to tak...

To czy nie kusiło Ciebie nigdy, żeby zostać bartnikiem i żeby rzeczywiście, może nie tymi pradawnymi narzędziami, ale żeby coś tam hodować te pszczoły na wysokości?

To był Piotr Piłasiewicz z Augustowa, twórca, założyciel Bractwa Bartnego i profesor Krzysztof Hejkes, filmowiec, ale też zapalony Bartnik.

I to wszystko jest razem, że Bartnik wycinając ten plaster, to tak zbiera to wszystko, co jest w ulu, ale generalnie jest to miód.

bardziej wysokości metra i tak zbieramy te 20-30 centymetrów od dołu, no to tutaj jeszcze ten pokarm się pomieści w tej pozostałej części, więc może gdzieś na potrzeby takich znajomych bartników, smakoszy, to się zbiera, ale tak jako produkt handlowy to jest bardzo trudne.