Mentionsy

Naczelni
Naczelni
26.05.2025 14:46

Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek do Grand Hotelu w Sopocie #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

Dziennikarze Onet, Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz ujawnili dziś, że Karol Nawrocki uczestniczył w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz, tak twierdzą jego znajomi z czasów, gdy ten był ochroniarzem w Grand Hotelu. Ze względu na obawy o własne bezpieczeństwo rozmówcy Andrzeja Stankiewicza i Jacka Harłukowicza chcą pozostać anonimowi. Ale biorą odpowiedzialność za swe słowa — deklarują, że są gotowi złożyć zeznania przed sądem.   Bartosz Węglarczyk zaznaczył, że informacje o przeszłości Karola Nawrockiego pojawiały się od dawna. Sam premier Donald Tusk ostatnio wspominał, że Prawo i Sprawiedliwość chyba niezbyt dokładnie sprawdziło swojego kandydata i jeszcze różne historie mogą wypłynąć. I to jest właśnie ta historia. Jeden ze świadków w rozmowie z Onetem powiedział, że Karol Nawrocki chwalił się mu, że to on współtworzył siatkę osób, które sprowadzały panie do Grand Hotelu dla klientów. A nawet z tych opowieści można wywnioskować, że jeśli chodzi o ten hotel, to Karol Nawrocki był głównym rozprowadzającym tam, jeśli chodzi o ochroniarzy pracujących w hotelu. Tak wynika z tych opowieści, tych świadków, którzy porozmawiali z Onetem i opowiedzieli, jak wyglądała sytuacja, kiedy Karol Nawrocki był ochroniarzem w sopockim Grand Hotelu.   Tomasz Sekielski na pytanie, czy ta historia może mieć wpływ na wynik wyborów i decyzje wyborców przy urnie wyborczej, stwierdził, że ta historia nie mieści się w haśle "Bóg, Honor, Ojczyzna", jest ogromną skazą na wizerunku. Czy podziała na wyborców Prawa i Sprawiedliwości?  Raczej nie będzie mieć wpływu na ich decyzję, oni nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich kandydat mógł mieć coś nie tak w swojej biografii. Bartosz Węglarczyk przypomniał, że jednym z najważniejszych argumentów za publikowaniem tego typu informacji jest to, że ujawniając takie dziwne zdarzenia z życia kandydatów na wysokie urzędy, rozbrajamy miny polegające na tym, że tych ludzi można szantażować tą historią, ponieważ ona już jest znana. Wyborcy uznali, że nie ma znaczenia w przypadku, gdyby ta osoba wygrała wybory i w związku z tym nie ma już czym człowieka szantażować.    Zapraszamy na kolejny odcinek Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych na adres [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "PiS"

W drugiej części widzimy się z naszymi subskrybentami w OnetAudio i na platformie Eventory, więc zapraszamy państwa serdecznie do zapisywania się na to wydarzenie, bo wtedy będziecie mogli zadać państwo nam wszystkie pytania, które was nurtują, a my jak zwykle bardzo chętnie na nie odpowiemy.

Z Tomkiem dzisiaj mam wrażenie, że żaden z nas nie jest w takim nastroju do wcipkowania, ale rzeczywiście historia jest super poważna i ja też chcę powiedzieć, że napisałem komentarz, w którym próbuję tłumaczyć, dlaczego podjęliśmy decyzję o publikowaniu tych informacji.

A przecież jak pan Karol mówi, został sprawdzony przez służby i teraz pytanie, czy te służby wiedziały o tym procederze, który dzisiaj opisujemy, czy nie wiedziały o tym procederze?

Nie mam pojęcia, czy PiS o tym wszystkim wiedział, czy o ustawkach, o mieszkaniu, o tym wszystkim, czy wiedział.

I Andrzej Stankiewicz nie piszą, czy to dobrze, czy źle, że pan Nawrocki zajmował się czymś takim.

I podobnie jak sprawa mieszkania pana Nawrockiego i podobnie jak jego sprawa jego tatuaży opisana przez Plejadę, to są historie, które, to są informacje i plotki, o których krążyły w środowisku dziennikarskim od bardzo dawna, również w środowisku politycznym, również wśród polityków Prawa i Sprawiedliwości, co chcę bardzo podkreślić.

Domyślamy się obaj, jaka będzie oficjalna narracja PiSu i sztabu Karola Nawrockiego, ale tak zupełnie zastanawiam się, czy ci politycy PiSu, którzy tyle mówią o naukach Jana Pawła II, o chrześcijaństwie, o tym, że trzeba żyć zgodnie z przykazaniami, z dekalogiem, czy im nie jest po prostu wstyd?