Mentionsy

Naczelni
Naczelni
13.04.2026 13:59

Węgry po Orbanie. To była rewolucja przy urnach, a nie wybory jak zwykle #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

Węgry obudziły się w nowej rzeczywistości politycznej. Niedzielne wybory parlamentarne zakończyły się druzgocącą porażką Viktora Orbana i konstytucyjną większością dla opozycyjnego ugrupowania TISZA kierowanego przez Pétera Magyara. Jak podkreślali prowadzący podcast „Naczelni", stawka była znacznie większa niż zmiana rządu. Te wybory były o to, czy będzie większość konstytucyjna, bo bez niej na Węgrzech nie da się nic zrobić – mówił Krzysztof Varga, dziennikarz Newsweeka.  Viktor Orban zabetonował ten kraj. Bez zmiany konstytucji Magyar będzie miał związane ręce. TISZA zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym parlamencie, co oznacza nie tylko odsunięcie Fideszu od władzy, ale realną możliwość systemowej przebudowy państwa. To była rewolucja przy urnach – podkreślali „Naczelni". Partia Orbana w tych wyborach zdobyła 55 mandatów, gdzie w 2022 roku, wygrywając, miała ich 135. Pokazuje to, jak zmieniły się nastroje wśród Węgrów.  Jeszcze kilka tygodni temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Przyznaję, że byłem pesymistą – mówił Krzysztof Varga.  Zakładałem, że prowincja i skomplikowana ordynacja wyborcza dadzą zwycięstwo Orbanowi. Tym większe było zaskoczenie, że były premier nie sięgnął po nadzwyczajne środki. Spodziewałem się stanu wyjątkowego albo manipulacji przy liczeniu głosów. Tymczasem Viktor Orban pogodził się z klęską- dodawał dziennikarz. Zdaniem gościa „Naczelnych" przełom przyniosła eksplozja społecznego gniewu. Ogromną rolę odegrały śledcze filmy dokumentalne pokazujące skalę korupcji władzy, a także głośny wywiad wojskowego dla portalu Telex. Kiedy armia i policja zaczynają się burzyć, to znaczy, że coś pękło i Orban zrozumiał, że nie stłumi tej rewolucji – tłumaczył Krzysztof Varga. Na ulicach Budapesztu i innych miast w niedzielny wieczór wylała się radość, szczególnie wśród młodych.  Młodzież poczuła, że bierze udział w czymś epokowym, że to jest ich przeżycie pokoleniowe– mówił Varga, przypominając siedmiogodzinny koncert opozycji na Placu Bohaterów. Wybory na Węgrzech odbiły się szerokim echem w Europie. Donald Tusk mówił o końcu mitu nieuchronności autorytarnych rządów. Cały świat jest podekscytowany tym wynikiem, bo pokazuje, że nie ma trendu, który skazywałby nas na rządy skorumpowane i autorytarne – podkreślał premier. Na pytanie dziennikarzy o przyszłość Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego po wyborach na Węgrzech, premier wyraził nadzieję, że będzie mógł im powiedzieć "Witam w Polsce". Naczelni powątpiewają, czy posłowie Prawa i Sprawiedliwości szybko wrócą do kraju, dodając, że na Węgrzech nikt o tym nie myśli. Przed nowym rządem stoją jednak ogromne wyzwania: odblokowanie miliardów euro z Unii Europejskiej, uniezależnienie energetyczne od Rosji i rozliczenie systemu Orbana bez wywołania społecznego rewanżyzmu. Na Fidesz zagłosowało ponad dwa miliony ludzi. Nie można ich upokorzyć, przypominają Naczelni.  

Szukaj w treści odcinka

Wpisz frazę, aby wyszukać treść w transkrypcji tego odcinka