Mentionsy

Naczelni
Naczelni
23.06.2025 14:53

Duda w zestawieniu z Nawrockim jest miękiszonem #OnetAudio

[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio

Od 1 czerwca wiemy, że Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie i to on w sierpniu obejmie urząd prezydenta. Jednak ciągle kwestią do wyjaśnienia pozostaje, ile głosów zdobyli kandydaci w drugiej turze wyborów. Politycy ciągle toczą spór o to, czy należy ponownie przeliczyć wszystkie głosy oddane w wyborach, czy te wybory zostaną komuś ukradzione i w jaki sposób rozpatrzyć protesty wyborcze.   Premier Donald Tusk oświadczył, że we wszystkich komisjach, w których są wątpliwości, należy ponownie przeliczyć głosy oddane w wyborach prezydenckich. Dominika Długosz komentując słowa premiera, stwierdziła, że próbuje on podbić dyskusję, która dzieje się na platformach społecznościowych, bo ma w tym swój interes polityczny. Faktycznie należy sprawdzić komisje wyborcze, co do których są wątpliwości, ale te decyzje powinien podjąć sąd. Jeśli składa się protest wyborczy, to on musi dotyczyć konkretnej komisji i być uzasadniony. I wtedy Sąd Najwyższy, tak jak w przypadku tych 12 czy 13 komisji, jak do tej pory podejmuje decyzję, że głosy liczy się od początku. To nie może być formatka zaproponowana przez polityka, mecenasa Romana Giertycha, tylko to muszą być uzasadnione wątpliwości. I przez dwa lata Koalicja Obywatelska, czy koalicja 15 października, absolutnie nie zrobiła nic, żeby zmienić ten stan rzeczy, w jakim my jesteśmy w tej chwili. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, której koalicja rządząca nie uznaje, zresztą zgodnie z wyrokami europejskich trybunałów i sądów, bo ta izba nie jest sądem, decyduje o tym, które głosy przeliczyć, a których nie przeliczyć. Koalicja rządząca nie zrobiła niczego, żeby przewidzieć taką sytuację i na przykład dać narzędzie Państwowej Komisji Wyborczej do przeliczenia głosów, bo przecież wiedzieli, kto zasiada w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej, wiedzieli, że to są ludzie, którzy są wierni różnym politykom. Jesteśmy w sytuacji absolutnej paranoi politycznej, bo z jednej strony to Izba Kontroli Nadzwyczajnej musi podjąć decyzję o tym, które głosy liczymy, z drugiej strony koalicja rządząca nie akceptuje decyzji tej izby.   Według Tomasza Sekielskiego oliwy do ognia w tej dyskusji dolała równiez Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Manowska, która w Radiu Zet stwierdziła, że nie jest już ciekawa wyniku wyborów, ponieważ jako legalistka, trzyma się uchwały PKW o wyborze Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. Zapraszamy na kolejny odcinek Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych na adres [email protected].

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 7 wyników dla "Sądu Najwyższego"

To uprawnienie obywatela jest także wielkim zobowiązaniem, bardzo praktycznym dla Sądu Najwyższego, dla Państwowej Komisji Wyborczej, dla Prokuratora Generalnego, dla Marszałka Sejmu, dla wszystkich bez wyjątku, którzy jakoś w tym procesie finalizującym wybory prezydenta uczestniczą.

Sędziów Sądu Najwyższego, z czego większość to są sędziowie wskazani przez Lecha Kaczyńskiego.

To sprawa Sądu Najwyższego i PKW, tej samej Izby Sądu Najwyższego, która uznała wynik wyborów, dzięki któremu teraz rządzicie w Polsce.

Wiesz, niesamowite, bo dzisiaj w Radiu Zet pani prezes Sądu Najwyższego, pani Manowska, moim zdaniem dolewa tylko oliwy do ognia, bo głosy mówi o, z tych protestów, z tych Giertychówek, które wpłynęły do Sądu Najwyższego, bardzo duża liczba, to jest parę tysięcy protestów, na przykład ma pesel pana posła Romana Giertycha, bo ludzie nawet nie potrafili wpisać swojego peselu.

Sądu Najwyższego i Prezydenta Elekta.

Ale Prezes Sądu Najwyższego, pierwsza Prezes powinna zachować spokój, a ewidentnie go nie zachowuje i najbardziej mi się podoba jeden fragment z jej dzisiejszego wystąpienia.

Ale poczekaj, bo pierwsza prezes Sądu Najwyższego po pierwsze nie jest ciekawa jaki jest prawdziwy wynik wyborów.