Mentionsy

NEW
NEW
14.04.2026 20:40

NEWs: Zmiana władzy na Węgrzech. Nadzieje i pułapki

Węgry po wyborach znalazły się w punkcie zwrotnym. Po szesnastu latach rządów Viktora Orbána i Fideszu system, który wydawał się trwały nawet na poziomie konstytucyjnym, załamał się szybciej, niż można było się spodziewać. Zwycięstwo Petera Magyara i partii TISZA rodzi ogromne nadzieje, ale też równie duże wątpliwości. Czy mamy do czynienia z prawdziwą zmianą ustrojową, czy raczej z przejęciem władzy przez „Fidesz soft”?

Dominik Hejj mówi o błędach kampanii Orbána, znaczeniu osobistych ambicji Magyara,  roli młodych i wcześniej wykluczonych wyborców, a także o przyszłości państwa. Rodzą się pytania o kształt konstytucji, mediów, sądów i formę rozliczeń poprzedniej władzy. Nie jest przy tym oczywiste, że nowy premier zerwie z dotychczasową polityką wobec Rosji, Unii Europejskiej i Ukrainy. Ekspert podkreśla, że może okazać  się bardziej podobny do swojego poprzednika, niż dziś chcieliby wierzyć europejscy obserwatorzy.

Rozdziały (10)

1. Wprowadzenie i temat

Podsumowanie wyborów węgierskich i zmiany w władzy.

2. Analiza przyczyn zwycięstwa TISA

Analiza czynników przyczyniających się do zwycięstwa TISA, w tym osobowości Petera Magyara i kampanii wyborczej.

3. Różnice między TISA a Fidesz

Porównanie ambicji osobistych Petera Magyara i polityki Fideszu, z podkreśleniem roli praworządności i bezpieczeństwa.

4. Zarządzanie kampanią wyborczą

Opis działania TISA i Fideszu podczas kampanii wyborczej, w tym roli zagranicznych polityków.

5. Społeczeństwo podzielone

Analiza podziału społeczeństwa węgierskiego po wyborach i wpływów zagranicznych.

6. Perspektywy nowej władzy

Analiza perspektyw nowej władzy pod kątem zmian w polityce i strukturach rządowych.

7. Młodzież i przyszłość Węgier

Analiza oczekiwań młodych Węgrów i perspektyw zmian w polityce demograficznej.

8. Kadry i aparat rządowy

Analiza kadrowa i aparatu rządowego pod kątem kontynuacji polityki Fideszu przez nową władzę.

9. Analiza przyszłości TIS-y

Analiza sytuacji po wyborach i perspektywy nowej władzy, w tym zmiany w samorządzie i urzędy do rozliczeń.

10. Oczekiwania i ryzyko

Analiza ryzyka i oczekiwań na reformy pod kątem głębokości zmian.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Fidesz"

Przez 16 lat rządził Orbán i Fidesz.

To właściwie nie on zrobił źle, bo pamiętajmy, że wybory wygrał ktoś, kto był w Fideszie przez kilkanaście lat, w związku z tym Fidesz Soft w jakiejś mierze przejmuje władzę od Fideszu.

Gdyby nie rozwód i aspiracje polityczne Petera Magyara, on się rozwiódł z ówczesną minister sprawiedliwości i gdyby nie wyleciał z kilku spółek Skarbu Państwa, to nie narosłaby w nim frustracja, nie dowiedziałby się, że nie ma już możliwości realizowania politycznych ambicji w Fideszie.

No i nie poczekałby na moment przełomowy, czyli na luty 24, żeby ogłosić na tej fali niezadowolenia związanej z uniewinnieniem osoby skazanej za tuszowanie pedofilii, nie ogłosiłby, nazwijmy to, wojny z Fideszem.

I okazuje się, że podobną linią argumentacyjną, budowaniem przekazu takiego łączącego w kontrze do Fideszu, i to jest odpowiedź na pytanie, co zrobił źle,

Koncentrując się po stronie Fideszu wyłącznie na przekazie negatywnym związanym z zagrożeniem, twierdzeniem, że to są ostatnie wybory, bo następne to już wojna, podkreśleniem, że TISA to zdrajcy, że na pewno Węgry zostaną wciągnięte do wojny.

Dla elektoratu Fideszu tak, ale bazą Fideszu się już nie dało tych wyborów utrzymać.

I też w elektoracie Fideszu, dlatego że Fidesz zjadła też pycha.

Okłamywały, bo naród trzeba było przekonać do tego, że Fidesz jest najlepszy.

Fidesz nigdy nie przeprosił za nic, co zrobił.

To znaczy, jak powiedziałem o tym, że poza Fideszem nie rezonowały tematy związane z bezpieczeństwem, czyli wojną i migracją, to dwa dominowały w tych wszystkich badaniach sondażowych, czyli obawa o codzienność związaną z wysokimi kosztami utrzymania i druga rzecz, praworządność, czyli komponent, który w wielu krajach przestał się liczyć.

I on o tym mówił od początku i mówił także w czasie wieczoru wyborczego, adresując swój przekaz też do zwolenników Fideszu i mówiąc, że będę też waszym premierem i rozumiem, że jesteście teraz sfrustrowani, zagubieni i że bycie w opozycji jest trudne.

Po pierwsze wystartowała jedna partia przeciwko Fideszowi, tak naprawdę.

No i później przerodził się w taki, zresztą Magyar go nazywał takim marszem narodowym, raz przepłynął Węgry kajakiem, raz je przeszedł, jeździł też po nich i spotykał się też w tych miejscach, gdzie Fidesz zawsze wygrywa.

W sobotę Fidesz kończył kampanię na zamku w Budapeszcie i premier zapewniał, że wygra.

Ze wszystkich miejsc, które wskazał, było ich kilka, Fidesz wygrał tylko w jednym i wciąż to nie jest pewne, czy tam wygra.

Więc to pewien rodzaj samozadowolenia, samouwielbienia tego, że TISA odbyła 600 spotkań, a po stronie Fideszu było ich pewnie kilkadziesiąt.

To też pokazywało pewien rozdźwięk, znaczy absolutnego przekonania, że hegemonia Fideszu trwać będzie zawsze.

Jeździł autobusem Fideszu po targach i mówił właśnie, żeby każdy przekazał sobie dłoń.

Vansem, który się opowiedział po stronie Fideszu, ale co ciekawe, zaraz właściwie po wynikach stwierdził, że Amerykanie nie byli przekonani, że Fidesz wygra, ale przecież nie po to przyjechali na Węgry.

Ale to, co wówczas było ważne, a było trochę w kontrze do Fideszu, jako pewna przewrotność, to jest to, że wiceprezydent Stanów Zjednoczonych zadeklarował współpracę z każdym, kto wygra wybory.

Dlatego, że w elektoracie Fideszu najbardziej nie chciano widzieć nikogo z Unii Europejskiej jako instytucji oczywiście nieeuropejskich polityków, no i oczywiście Ukraińców.

Po stronie Fideszu absolutnie nastawiona na to, że to Włodymir Zełański spróbuje przejąć władzę.

W całej populacji, co jest najciekawsze, częściej nie chciano, żeby to Rosjanie się mieszali niż strona ukraińska, więc jakby też ten przekaz Fideszu się nie przedostał.

Są ci mieszkający w Starym Królestwie Węgier, to oni wsparli absolutnie Fidesz korespondencyjnie, ale była emigracja.

No i też ten akcent związany z tego typu okopaniem, no ani jedna wizyta, ani drugie, ani jedne słowa, ani drugie, no nie wpływały na zachowanie wyborców, no bo trudno wierzyć i to też nigdy tego badanie nie pokazały, żeby okazało się, że ktoś z Fideszu poszedł zagłosować na TISZE, to już prędzej w domu został, aniżeli poszedł na TISZE zagłosować.

One się różnią tylko stopniem skrajności, to znaczy jest Michozang, który jest absolutnie przy prawej ścianie, jest Fidesz, który jest trochę bardziej w stronę centrum, no i TISA, która będzie teraz określana mianem centrum, ale to nie jest przejście od prawicy do liberalizmu czy do lewicy, absolutnie nie.

Natomiast przynajmniej pierwsze gesty raczej przypominają mi Fidesz z 2011 roku z uwagi na to, że wezwanie już w wieczór wyboczy do ustąpienia tak prezydenta, jak i prezesów różnych instytucji, w tym sądów,

Kiedy oni mają stałą kadencję, jest dokładnie takim krokiem, jaki wykonał Fidesz, to łatwo zrobić, wystarczy zmienić nazwę urzędu i już nie ma przewodniczącego.

W związku z tym jakby to jest w wielu elementach, oni są bardzo bliscy sobie w przekazie związanym z Fideszem.

Myślę, że umiłowanie pewnego rodzaju hegemonii w państwie w jakiejś mierze tak, dlatego, że TISA będzie miała mandat większy niż Fidesz w ogóle w historii, w tych kolejnych kadencjach, które miał.

Dlatego, że społeczeństwo węgierskie przez tych 16 lat, bez względu na to, co myśli o Fideszie, i tak uległo zmianie i pewnego rodzaju czynnikom bardziej prawicującym, że tak to ujmę.

Ona jest następstwem polityki informacyjnej Fideszu od 2014 roku.

Ludzie 65 plus głosują i pozostaną wierni Fideszowi.

No bo te kadry w naturalny sposób będą musiały wypływać z tego otoczenia, w którym przecież Péter Magyár przez tych kilkanaście lat był, czyli z Fideszu.

Po 16 latach rządów Orbana są to ludzie jednak związani z Fideszem, ludzie, którzy w jakiś sposób staremu szefowi zawdzięczają swoją karierę polityczną.

Jakaś część z nich na pewno będzie wierzyć, bo ten 2030 rok ma być dowodem, że Fidesz wróci i sam premier wróci nawet.

Także dlatego, że Péter Magyar obiecał podwyżki w sektorze budżetowym i wyższe niż Fidesz.

To będzie musiał być to zacięg z Fideszu, ale nie chodzi o posłów, którzy weszli do Zgromadzenia Krajowego, tylko o kadry, które gdzieś funkcjonują, a które liczą na to, że za TIS-y po prostu będzie lepiej.

Są samorządy, w których Fidesz wciąż rządzi.

Tym bardziej, że przecież on w kampanii przed dwoma laty ujawnił taśmę z Judith Wargą, z której wynikało, że jak ukręcano łeb sprawom dotyczącym na przykład korupcji w Fideszie.