Mentionsy

Mystery Cabin
Mystery Cabin
12.08.2025 00:32

Zaginięcie rodziny Martin - Mystery Cabin

Historia zaginięcia państwa Martin i ich 3 córek z 1958 roku, która najprawdopodobniej została rozwiązana w 2025 roku.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Martinowie"

Udzielała się w kościele metodystów, do którego Martinowie należeli, należała też do kilku lokalnych grup i kółek zainteresowań, utrzymywała przyjacielskie relacje z sąsiadami.

Martinowie byli typową amerykańską rodziną w swoich czasach.

Martinowie wyjechali z domu między 13 a 14.

Następnego dnia, 8 grudnia, Martinowie nie pojawili się w miejscach, gdzie się ich spodziewano.

Jako że dowiedzieli się od pana Lensa, że Martinowie często spacerowali po szlakach u podnóża góry Larch na wschód od Portland, jeszcze tamtego wieczora wysłali tam trzy wozy patrolowe.

Sąsiedzi przyznali, że było dziwne, żeby Martinowie wyjechali gdzieś na dłużej, czy w ogóle na noc i nie dali nikomu znać.

Powiedziała, że Martinowie przyjechali z kierunku wschodniego, w barze zjedli hamburgery, frytki i deser i po godzinie odjechali, kierując się na zachód w stronę Portland.

Co więcej, według Clary, ci dwaj wyszli tuż po tym, jak wyszli Martinowie i pojechali w tym samym kierunku.

Hood River to tam, gdzie rodzina Martin zatrzymała się na posiłek w restauracji, więc musiało to być mniej więcej w zbliżonym czasie po tym, jak Martinowie z restauracji wyjechali.

Można też dodać tu, że Martinowie mieli na względzie bezpieczną jazdę.

Jest tu więc bardzo ciężko dojść do ładu i określić, czy to Martinowie zatrzymali się na poboczu i w tamtych czasach oczywiście nikt nie jeździł z kamerką, tego się już naprawdę nie da określić.

Problemem był fakt, że typ samochodu jakim poruszali się Martinowie był dość popularny i wiele rodzin miało tego typu kombi i często też właśnie Forda.

Wtedy jeszcze poszukiwania trwały częściowo w górach, z założeniem, że Martinowie mogli utknąć wraz z samochodem na leśnej drodze.

Było to za daleko na wschód, a z zeznań świadków policjanci wnioskowali, że Martinowie pojechali schód River na zachód i ostatni raz byli widziani w Cascade Lux pod mostem.

Dlatego też nie było jasne, dlaczego Martinowie mieliby zjechać nad śluzę rzeczną, gdy ewidentnie wracali już do domu, kiedy było już ciemno.

Wkrótce Graven dostał jeszcze jedną informację, która uzupełniała jego hipotezę o tym, że Martinowie padli ofiarami zbrodni.

Richard Hunt w czasie kiedy Martinowie zaginęli zatrzymał się w motelu w The Dulles, więc niedaleko miejsca gdzie samochód Martinów mógł zjechać czy zostać zepchnięty do wody.

Po pierwsze, Graven uważał, że przejażdżka po ozdobne gałązki czy choinkę była tylko pretekstem podanym bliskim, a tak naprawdę Martinowie jechali na jakieś umówione spotkanie.

Mimo, że w grudniu już koło 16 robiło się ciemno, a Evansowie wyjechali od Martinów około południa, Martinowie nie wyjechali z domu jeszcze przez kolejne półtorej czy dwie godziny.

Martinowie musieli w drodze powrotnej do domu zjechać z autostrady i zaparkować przy śluzie, być może żeby popatrzeć na rzekę, chociaż było już ciemno, ale może chcieli jakoś tam zobaczyć końcówkę zachodu słońca.