Mentionsy

Mystery Cabin
Mystery Cabin
04.01.2026 22:39

Podejrzana sprawa Rebeki Zahau - dwie śmierci w willi milionera - Mystery Cabin

W lipcu 2011 roku dwie osoby straciły życie w willi milionera w kalifornijskim Coronado. Zdaniem policji, nie było w tych sprawach wątków kryminalnych. Rodzina ofiary, Rebeki Zahau, jest odmiennego zdania i walczy o sprawiedliwość.


Drodzy, jeżeli ktoś z Was chciałby wesprzeć moją pracę to proszę o symboliczną kawkę: https://buycoffee.to/mystery.cabin

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Zahau"

Tematem dzisiejszego filmu jest historia Rebeki Zahau, która w bardzo dziwnych i podejrzanych okolicznościach straciła życie w luksusowej willi swojego partnera w kalifornijskim Coronado nad brzegiem oceanu.

Jak zwykle zacznę od kilku słów na temat głównej postaci sprawy, a że Rebeka Zahau miała naprawdę nieszablonową biografię, to trzeba jej chwilkę poświęcić.

Rebeka Zahau pochodziła z Birmy, obecnie Mianmy, czyli krajów Azji Południowo-Wschodniej, graniczącego z Chinami, Tajlandią, Indiami, Laosem i Bangladeszem.

Urodziła się 15 marca 1979 roku w gminie Phalam w państwie związkowym Chin jako córka Roberta i Pari Zahau.

Wtedy miały miejsce masowe aresztowania przeciwników politycznych i wtedy również aresztowany został Robert Zahau.

Tam urodził się czwarty potomek państwa Zahau, Solomon.

Państwo Zahau zajęli się tam hodowlą kur i żyli bardzo skromnie.

Wyprowadził się od państwa Zahau i nagle zaproponował, żeby ich córki nie wracały do domu na weekend, tylko żeby zostały w szkole, bo miał tam dla nich miejsce do spania.

W 1994 roku Robert Zahau wyjechał do Niemiec i uzyskał zezwolenie na pobyt swój i rodziny jako uchodźców politycznych.

Tam na świat przyszły kolejne dzieci państwa Zahau, Joseph i Zina, razem była więc szóstka rodzeństwa.

Wydaje się, że żadna ze stron, ani rodzina Szaknaj, ani rodzina Zahau nie były usatysfakcjonowane wnioskami dotyczącymi Maxa i Rebeki.

Prawnicy rodziny Zahau wnioskowali wielokrotnie o powtórne badanie Adama wariografem, ale ponowne badania nigdy nie zostały przeprowadzone.

Podczas późniejszych wysiłków rodziny, by udowodnić, że Rebekę ktoś zamordował, rodzina Zahau znalazła eksperta, który twierdził, że na zdjęciach widać ślady jeszcze jednej osoby, która była na balkonie z Rebeką.

Rodzina Zahau twierdzi też, że o godzinie 3 w nocy, czyli już po śmierci Rebeki, ktoś korzystał z komputera w jej sypialni, co dowodzi, że ktoś jeszcze był tam w willi w tamtym czasie.

W momencie, gdy biuro szeryfa hrabstwa Sandiego zamknęło sprawę Rebeki, rodzina Zahau została z wątpliwościami co robić dalej, bo nikt z nich nie chciał wierzyć w oficjalną wersję wydarzeń.

Najpierw rodzina Zahau zaczęła zbierać środki również od darczyńców w internecie i wynajęła prawników i zwróciła się do telewizji.

W programie przedstawiono argumenty rodziny Zahau i zrelacjonowano ekshumację ciała i ponowną autopsję Rebeki, które miały miejsce już jakieś 3-4 miesiące po jej pogrzebie.

Prawnik rodziny Zahau złożył pozew w lipcu 2013 roku na kilka dni przed drugą rocznicą śmierci Rebeki, aby uniknąć przedawnienia roszczenia.

Pierwotnie rodzina Zahau domagała się od pozwanych 10 milionów dolarów odszkodowania za doprowadzenie do śmierci Rebeki.

Z czasem Dina i Nina zostały wykluczone z pozwu, bo ich miejsca pobytu w noc śmierci Rebeki Zahau zostały udowodnione.

Przedstawiciel prawny rodziny Zahau zaprezentował w sądzie szereg hipotez co do tego, jak wyglądała śmierć Rebeki i jaki udział w niej miał mieć Adam Szaknaj.

Scenariusz jaki opracował wraz z rodziną Zahau był taki, że Rebeka miała skonfrontować się z Adamem w głównym domu późnym wieczorem z 12 na 13 lipca.

Według rodziny Zahau Adam następnie związał ręce i nogi Rebeki, założył jej pętlę na szyję i zrzucił jej ciało z balkonu na piętrze.

Prawnik rodziny Zahau powołał grafologa, który uznał za nieprawdopodobne, że to właśnie Rebeka wykonała napis farbą na drzwiach i że więcej podobieństw było między pismem Adama Szaknaj i między tą dziwną notatką.

Prawnik rodziny Zahau zlecił wykonanie manekina Rebeki w skali naturalnej, żeby odtworzyć jej powieszenie dla ławy przysięgłych i to wyglądało dość upiornie.

9 z 12 przysięgłych uznało, że Adam Szaknaj ponosi odpowiedzialność za spowodowanie śmierci Rebeki Zahau.

Oczywiście dla rodziny Zahau było to w pewnym sensie zwycięstwo, ale jednak był to tylko proces cywilny.

Rodzina Zahau nie otrzymała zasądzonego jej 5 milionowego odszkodowania.

Rodzina Zahau do dziś nie ustaje w wysiłkach, aby pociągnąć Adama Szaknaj do odpowiedzialności karnej, bo uważają, że to on spowodował śmierć Rebeki.

Na początku 2025 roku siostra Rebeki, Mary Zahau Lerner, wydała książkę o sprawie Rebeki, w której opisała swoje wspomnienia z dzieciństwa z siostrą, przybliżyła jej życiorys i opisała wątpliwości związane z jej śmiercią.

Sprawa Rebeki Zahau to jeden z tych przypadków, które zdają się wymykać logicznym probą wyjaśnienia.