Mentionsy

Mr. Nemezis
Mr. Nemezis
14.01.2026 15:05

Bajki dla dzieci Gangsterów #1

Witajcie w odcinku jakiego jeszcze nie było. Tym razem żona Grzegorza osobiście czyta pierwszy rozdział znamienitej książki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "pruszkowski"

Wszędzie mnóstwo rycerzy wołających się pruszkowskimi rycerzami.

spytał któregoś razu w pruszkowskim zamku rycerz Wańka, popatrując na kompanów.

Zjada nam bracia rycerze i księstwu pruszkowskiemu naszemu?

Ale oni to robią w naszym, pruszkowskim imieniu, z naszymi to barwami.

Lada Kiep w kiepskiej woli nogą od krzesła sąsiada przytomności i portfelu pozbawi, a już na drugi dzień powiada, że jeśli sąsiad do niebieskich oddziałów pójdzie ze skargą, to on mu chałupę spali, bo wszak rycerzem Pruszkowskim jest.

Ale księstwo pruszkowskie to nie jakieś unurzane w latrynie Adidas czy inne parszywe Chanel nr 5, żeby je na prowincji pokątnie podrabiać.

Zarząd księstwa Pruszkowskiego wezwał swych kapitanów i nakazał porachować, kto księstwa pozostaje rycerzem pasowanym, kto giermkiem, kto lennikiem prawym, a kto użyteczną obozową ciurą.

Jednym słowem Księstwo Pruszkowskie sporządziło spis co się zowy.

To tak do dziewki lekkich obyczajów żyjących w biedzie nie może być, twierdzili rycerze pruszkowscy i wnet płonące wici zajaśniały po ulicach wielkiego niczyjego miasta i na pruszkowskim podgrodziu.

Mało tego, zdarzało się i tak, że piraci pod fałszywym pruszkowskim znakiem nachodzili dwór takich rycerzy, którzy sami dla księstwa pruszkowskiego wykonywali poufne zadania.

I przybył rycerz Wicek do księstwa Pruszkowskiego i skłonił się przed rycerzem Pershingiem i poprosił o pomoc i zemstę.

A także i to, że od teraz będą napadać dla księstwa Pruszkowskiego.

I od razu zrobiło się wiadomo, kto pruszkowskie znaki na tarczy może nosić, a komu tratata.

Jednakowoż największe wzburzenie pruszkowskich rycerzy wzbudziło piractwo faraonów egipskich, którym nie dość, że mało było własnej, nader rozwiniętej kultury i tajemniczych hieroglifów, to jeszcze pokusili się także i pruszkowskim podpisywać się znakiem.

I tak to trwało, aż do dnia, kiedy młody jakowyś rycerzyk pruszkowski upomniał się o swoje.

Pół miliona obywateli wielkiego niczyjego miasta nie miało pojęcia, że właśnie dofinansowali Księstwo Pruszkowskie.

Księstwo Pruszkowskie, wzorem wielu parków narodowych, prowadziło ścieżki dydaktyczne.

Toteż reszta uznała umowę za obowiązującą, ale też dzięki temu wróciła z lasu do wielkiego, niczyjego miasta i nigdy już przeciw księstwu Pruszkowskiemu nie wstępowała na wojenną, przepraszam, dydaktyczną ścieżkę.

A księstwo Pruszkowskie po pokonaniu piratów zyskało wielu nowych wasali i zaczęło rosnąć w siłę, a rycerzom żyło się coraz dostatniej.

Pieniędzy było w brud, skarbiec księstwa Pruszkowskiego pękał w szwach, życie stało się proste, a na horyzoncie widniała niczym niezmącona przyszłość.

Kiedy nastał czas wielkiej smuty i cały zarząd księstwa pruszkowskiego trafił do ciemnicy księcia pana w wielkim, niczyim mieście, zaraz znowu rozkwitło nielicencjonowane piractwo.

Kajtek, najokrutniejszy rycerz księstwa pruszkowskiego, który wiele ścieżek dydaktycznych w swoim życiu wytyczył i wiele bratstw za piractwo ukarał, przypomniał sobie 144 tomy akt zalegające na sędziowskim stole, kiedy skazywano go na półtora roku ciemnicy, do odsiedzenia jednocześnie z tamtymi siedmioma.