Mentionsy

Możemy prościej. Podkast o dobrej komunikacji
Możemy prościej. Podkast o dobrej komunikacji
01.12.2025 08:00

Odcinek 10: Prosty język w instytucjach publicznych – ZUS (Monika Marczyk)

Zakład Ubezpieczeń Społecznych niekoniecznie kojarzy się nam z prostym językiem, a jednak... kiedy spojrzymy na teksty ZUS-u na przestrzeni kilku ostatnich lat, dostrzeżemy kolosalną zmianę.O tym, od kiedy, jak i dlaczego upraszcza ZUS, rozmawiam z Moniką Marczyk, naczelniczką Wydziału Projektowania Treści i Wydawnictw w Gabinecie Prezesa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, redaktorką i trenerką prostego języka.Zapraszam

dr hab. Monika Kresakoordynator Zespołu ds. Prostego Języka UW


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "ZUS"

Myślę jednak, że niewielu z Państwa może się ono kojarzyć z ZUS-em.

Ze mną w studiu pani Monika Marczyk, Naczelniczka Wydziału Projektowania Treści i Wydawnictw ZUS-u.

Pani Moniko, ZUS i prosty język, jak to się stało?

No rzeczywiście ZUS zajmuje się prostym językiem od dziewięciu lat.

W przyszłym roku będziemy obchodzić jubileusz projektu Prosto z ZUS, który jakby wprowadzał prosty język do ZUS-u i zaczynaliśmy tak można powiedzieć oficjalnie od zarządzania pani prezes ówczesnej.

To po prostu część tej pracy to była taka para w gwizdek trochę, ale bez znowu oddolnego, pospolitego ruszenia nie można doprowadzić do takiej zmiany, jaka się jednak zadziała w ZUS-ie, bo tutaj mówimy o naprawdę nawet mentalnej bym powiedziała zmianie pracowników i kadry zarządzającej.

Wcześniej odczują to też podatnicy, którzy płacą za to, że tak jak mieliśmy też takie przypadki w ZUS-ie, że ludzie nie czytali tego, co do nich wysyłamy, potem dzwonili albo przychodzili do okienka się po prostu dowiedzieć, o co chodzi.

W ZUSie, kiedy powiem płatnicy składek, wszyscy wiedzą, o co chodzi.

Trzy czwarte świata poza ZUSem nie wie, o co chodzi.

I co najciekawsze, bo też tym się zajmujemy w ZUS-ie od kilku lat, czyli tak zwanymi

Nam bardzo zależy na tym, żeby obywatele wypełniali wnioski przez internet, bo to jest i dla nich łatwiej, i dla ZUS-u też, bo jest łatwiej tak, tańsze są w obsłudze takie wnioski.

Sprawdzamy, ostatnio też nawet robiliśmy takie większe badania dotyczące e-ZUS-u dla przedsiębiorców, który będziemy pod koniec tego roku wdrażać.

Podkast o dobrej komunikacji w instytucjach publicznych ZUS Monika Marczyk, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Monika Kresak.

Podkast o dobrej komunikacji w instytucjach publicznych ZUS Monika Marczyk, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Monika Kresak.

A na samym początku nie było tego oporu, że prosty język nie licuje z powagą, zwłaszcza takiej instytucji, jaką jest ZUS, którą się straszy czasami.

Pójdziesz do ZUS-u, to ci pokażą.

Zdecydowanie był, ale tak jak się śmiałam w czasie rozmowy przed nagraniem, w ZUS-ie są osoby, które mają poczucie humoru i chcieliśmy pokazać, że jesteśmy instytucją

W ZUSie pracuje tak około czterdziestu kilku tysięcy osób tak standardowo.

I sprawdzali to specjaliści z centrali ZUS-u, a pisma pisali pracownicy oddziałów, nawet jeszcze wtedy przed szkoleniami, tylko na podstawie podręcznika, które przygotowaliśmy wtedy, pamiętam, wspólnie.

I rzeczywiście wyszło nam po tych pilotażach, robiliśmy go w kilku oddziałach ZUS-u, że w zasadzie ponad 90% pism, 95% z kawałkiem, to są pisma, które są uproszczone w standardzie prostego języka.

Też widać taką różnicę międzyinstytucjonalną, że już na przykład teraz nikt się nie dziwi z większości urzędów, zwłaszcza tych lokalnych urzędów, że ZUS pisze do instytucji też tak bardziej po prostu, do kolegów i koleżanek z innych urzędów.

Pamiętam, że na samym początku to było takie wielkie zdziwienie, że to mieliśmy takie informacje z oddziałów, że nawet dzwoniły panie, powiedzmy tam z Urzędu Pracy do Inspektoratu ZUS-u w jakiejś tam mniejszej miejscowości i pytały, czy to na pewno od was, bo jakieś dziwne takie.

I wydaje mi się, że teraz trudno byłoby już zmienić tę sytuację, że prosty język jest już po prostu krwiobiegu ZUS-u i ZUS-owców w plecowniku.

Ja też kojarzę właśnie te pierwsze grafiki, które Państwo wypuszczali, w których bardzo wprost się Państwo z siebie śmieją, bo tutaj mamy księżniczkę, mamy kucharza i mamy jakąś dżunglę, więc można powiedzieć, że to bardzo ogólne sytuacje, ale w tych pierwszych grafikach pojawiał się wprost ZUS i np.

Ale nigdy nie zetknęłam się z taką sytuacją, że ktoś byłby z pracowników ZUS na przykład oburzony podejściem.

Mam taką nadzieję, że nasze pisma i te komunikaty w interfejsach i te wszystkie miejsca, w którym klienci ZUS-u się z ZUS-em spotykają, z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, będą

Ja nie chcę myśleć o ZUSie, ja nie chcę myśleć o...

Tylko po prostu chcę załatwić konkretną sprawę i zapomnieć o ZUS-ie.

Nie, my chcemy, żeby ludzie czytali, ale żeby mieli czas na przykład na czytanie literatury pięknej, a niekoniecznie pism z ZUS-u, prawda?

Miało być to pytanie zamykające, bo kiedy tak z Panią rozmawiam, kiedy słucham, to mam wrażenie, że już wszystko zostało zrobione w ZUS-ie.

Na przykład zdefiniować ton głosu ZUS-u.

No a oprócz tego do ZUS-u cały czas przychodzą nowe osoby, których trzeba szkolić, więc też te szkolenia wymieniamy teraz właśnie, zmieniamy, wprowadzamy nową wersję szkolenia e-learningowego dla pracowników.