Mentionsy

Moshi Moshi - telefon do Japonii
Moshi Moshi - telefon do Japonii
29.08.2025 12:17

Od barmanki do właścicielki firmy w Japonii. Gosia Kolbowska

📞 Moshi Moshi! Witajcie w piątym odcinku drugiego sezonu Telefonu do Japonii. Tym razem rozmawiam z Gosią – Polką, która swoją przygodę w Japonii zaczynała od pracy za barem, a dziś prowadzi własną firmę Go!Shu.

Nazwa nie jest przypadkowa: „shu” (酒) oznacza alkohol, a to właśnie znajomość trunków i kultura ich podawania stały się fundamentem jej gastronomicznego profilu biznesowego.

Droga Gosi do sukcesu to nie tylko inspirująca historia wytrwałości, ale także fascynujący wgląd w realia japońskiego życia i świata biznesu.

W naszej rozmowie poruszamy m.in. takie tematy jak: pierwsze kroki w Japonii i budowanie własnej firmy,

kulisy projektu przy EXPO w Osace,

jak Japończycy postrzegają obcokrajowców i jak wygląda współpraca biznesowa z nimi,

różnice w kulturze pracy między Polską a Japonią, oraz…

japońska kultura picia alkoholu. 🍶

Jeśli ciekawi Was, jak wygląda prowadzenie biznesu w Japonii oczami cudzoziemki, ten odcinek dostarczy Wam wielu inspiracji i praktycznych spostrzeżeń.


Kontakt do Gosi: [email protected] 📌 Subskrybuj, żeby nie przegapić kolejnych odcinków! 🎙️📷 Instagram: @martyna.gawel🌍

Dowiedz się więcej o mnie, naucz się japońskiego i pojedź do Japonii: www.marugaku.pl


👉 Daj znać w komentarzu, kogo chcielibyście usłyszeć i zobaczyć w TDJ

Sponsorzy odcinka (1)

Bruno Mars mid-roll

"przepraszam cię, jaki jeszcze raz rum? Starzony, starzony, czyli postarzony. Starzony rum to jest starzony w beczkach. Że nie przezroczysty, nie do dwóch lat, tylko właśnie starzony w beczkach. Bru..."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 3 wyniki dla "Gen Z"

Więc znowu, nawet nie chodziło o to, że to agencje rządowe, co z czymś się spóźniały.

Ten kolor czerwony oczywiście się tam czasem pojawia, ale to mam wrażenie, że coraz bardziej są wytrzymali się na alkohol, ale to ciągle oznacza, że jednak ten gen od tego enzymu...

Gen Z, to pokolenie młodsze od nas, no to oni właśnie tak samo podchodzą do tego, że oni mają dwa dni weekendu.