Mentionsy
Od barmanki do właścicielki firmy w Japonii. Gosia Kolbowska
📞 Moshi Moshi! Witajcie w piątym odcinku drugiego sezonu Telefonu do Japonii. Tym razem rozmawiam z Gosią – Polką, która swoją przygodę w Japonii zaczynała od pracy za barem, a dziś prowadzi własną firmę Go!Shu.
Nazwa nie jest przypadkowa: „shu” (酒) oznacza alkohol, a to właśnie znajomość trunków i kultura ich podawania stały się fundamentem jej gastronomicznego profilu biznesowego.
Droga Gosi do sukcesu to nie tylko inspirująca historia wytrwałości, ale także fascynujący wgląd w realia japońskiego życia i świata biznesu.
W naszej rozmowie poruszamy m.in. takie tematy jak: pierwsze kroki w Japonii i budowanie własnej firmy,
kulisy projektu przy EXPO w Osace,
jak Japończycy postrzegają obcokrajowców i jak wygląda współpraca biznesowa z nimi,
różnice w kulturze pracy między Polską a Japonią, oraz…
japońska kultura picia alkoholu. 🍶
Jeśli ciekawi Was, jak wygląda prowadzenie biznesu w Japonii oczami cudzoziemki, ten odcinek dostarczy Wam wielu inspiracji i praktycznych spostrzeżeń.
Kontakt do Gosi: [email protected] 📌 Subskrybuj, żeby nie przegapić kolejnych odcinków! 🎙️📷 Instagram: @martyna.gawel🌍
Dowiedz się więcej o mnie, naucz się japońskiego i pojedź do Japonii: www.marugaku.pl
👉 Daj znać w komentarzu, kogo chcielibyście usłyszeć i zobaczyć w TDJ
Sponsorzy odcinka (1)
"przepraszam cię, jaki jeszcze raz rum? Starzony, starzony, czyli postarzony. Starzony rum to jest starzony w beczkach. Że nie przezroczysty, nie do dwóch lat, tylko właśnie starzony w beczkach. Bru..."
Szukaj w treści odcinka
Projekt Rumowy to współpracowałam z marką należącą do Bruno Marsa, czyli do tego piosenkarza, tak?
A jeśli chodzi z kolei o ostatni mój projekt rumowy, to współpracowałam z marką należącą do Bruno Marsa, czyli do tego piosenkarza, tak?
Naturalnie, tak, a oprócz tego właśnie sam smak i same jego produkty, też sama gama produktów jest bardzo ciekawa i bardzo dobrze sprawdza się właśnie z kolei nie pita i nie spożywana tylko tak na lodzie, czyli tak właśnie jak w przypadku starzonego rumu, to tak naprawdę nic nie dodajemy, tylko skupiamy się na samym trunku, a z kolei właśnie marka Bruno Marsa Savare jest świetna bardziej do miksologii, ale oczywiście też, czyli do tworzenia koktajli.
Więc to był największy wymóg do przeskoczenia i dlatego nie założyłam firmy od samego początku, jak już wiedziałam, że będę chciała pracować z więcej niż jedną marką i pomóc ją reprezentować i łapać nie tylko zlecenia od Bruno Marsa, tylko nie wiem, od wszystkich naraz.
Ostatnie odcinki
-
Japonia jest jak piękna kobieta, którą kocha si...
20.03.2026 14:51
-
Rzuciła życie na Tajwanie i otworzyła pensjonat...
03.02.2026 12:00
-
Japonia nie jest nietykalna. Patrycja Hyodo-Mal...
05.12.2025 11:35
-
Jak trafiłem do orkiestry symfonicznej w Sendai...
15.10.2025 10:22
-
Od barmanki do właścicielki firmy w Japonii. Go...
29.08.2025 12:17
-
Japońska szkoła szermierki, o której nie słysza...
03.07.2025 14:00
-
Jak budować silną markę dla japońskiego klienta...
29.04.2025 14:00
-
Jak importować produkty z Japonii? Mateusz Cichy
11.03.2025 13:30
-
Otworzyłam polską piekarnię na Okinawie. Nati I...
06.02.2025 13:54
-
How to cycle across Japan in 30 days? Oscar Boyd
23.08.2024 12:00