Mentionsy

Morze możliwości
Morze możliwości
11.02.2026 06:00

#043 Nowy feudalizm, niebezpieczne tradycje i jak wprawić Szwedów w ekstazę

Wyłaniający się z akt Epsteina obraz elit finansowych i politycznych tego świata, kryzys socjaldemokracji w Szwecji oraz szalejący kapitalizm w Polsce utwierdzają mnie w przekonaniu, że za mało rozmawiamy o klasach społecznych. Uwierzyliśmy, że wszyscy teraz jesteśmy klasą średnią, albo do niej aspirujemy, a tak  nie jest i nigdy nie było.

Co więcej rosnące na świecie różnice majątkowe, a także wszechobecny i fatalny wpływ (również polityczny!) międzynarodowej klasy miliarderów wskazują raczej na to, że mamy do czynienia z nowym feudalizmem.

Świat jest podzielony, ale niektóre grupy społeczne, które wydają się nie mieć ze sobą absolutnie nic wspólnego, potrafią być zaskakująco podobne w swoich odruchach stadnych i bezkrytycznym umiłowaniu dla tradycji i narzucaniu jej własnym dzieciom, po to by były idealnie „dopasowane” (tak, wiem, że sugerowanie, iż tradycja to dość niebezpieczne słowo to kij w polskie mrowisko, bo tacy bywamy dumni z karpia i pisanek, ale nie o tym tu mowa).

W Szwecji głośno ostatnio o prestiżowej szkole z internatem, „stajni” przyszłych elit, do której chodzą dzieci wyższych klas i bogaczy. Od lat rządzi tam coś na kształt wojskowej fali,  a mobbing jest częścią świętej szkolnej tradycji zwanej „kamratuppfostran” , czyli wychowania przez kolegów.

Jak to możliwe w słynnej z poszanowania dla praw dziecka Szwecji? I dlaczego rodzice, którzy sami doświadczyli w tej szkole okrucieństwa kolegów, posyłają do tej samej szkoły własne dzieci wiedząc, że spotka je to samo? Dlaczego panuje na ten temat zmowa milczenia? I czy wpływowi, zachodni rodzice, którzy uważają, że no trudno, dzieci muszą pocierpieć , żeby tradycji stało się zadość, nie są w sposobie myślenia identyczni do rodziców z kultur, które często uważamy za mniej  rozwinięte?  

I jak nie zwariować w świecie podziałów i beznadziejnych tradycji? Na koniec radość i jeszcze raz radość, czyli szwedzki zachwyt polskim artystą, Karolem Radziszewskim

Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

Możesz mnie też znaleźć tu:
Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
www.katarzynatubylewicz.pl

➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Epsteina"

Kryzysem elit szeroko pojętym, z którym mamy do czynienia na świecie i który bardzo wyraźnie się uwidacznia także w kolejnych informacjach płynących z ujawnianych aktów Epsteina.

I wygląda na to, kiedy człowiek przyjrzy się naprawdę uważnie temu gigantycznemu skandalowi związanemu z unowaniem elit finansowych, ale także elit władzy z całego świata w aferę Epsteina.

Jak zauważył badacz kultury internetowej Aiden Walker, brutalność przestępstw Epsteina przesłania fakt, że jego sposób działania wcale nie odbiegał od logiki epoki.

Należy zatem uniknąć traktowania Epsteina jako obscenicznej anomalii, bo to raczej produkt i współtwórca wciąż dominującego porządku.

Ale w tej sprawie, która teraz się rozwija i zatacza coraz szersze kręgi, przeraża mnie to, że Epsteina znali właściwie wszyscy ludzie wpływu bez względu na swoje poglądy polityczne.

Pisała do Epsteina już w czasie, gdy mężczyzna ten był skazany za przestępstwa seksualne, za seks z 14-latką.

Ujawniono tę część aktów Epsteina, która pokazuje, że przyszła królowa Norwegii przyjaźniła się z przestępcą seksualnym i z nim flirtowała.

W przypadku Epsteina jest ciekawe, że on się przyjaźnił w podobny sposób jak z Mette Marit, z wieloma innymi kobietami, które należały do tego albo bardzo bogatego świata, albo utytułowanego świata.

Jeśli po zapoznaniu się z najnowszymi ujawnionymi dokumentami dotyczącymi Epsteina można coś stwierdzić z całkowitą pewnością, to rzeczywiście istnieje międzynarodowa elita bogaczy?