Mentionsy

Morze możliwości
Morze możliwości
10.12.2025 06:00

#039 Migranci, inteligenckie kompleksy i szwedzkie policjantki

Kłopoty emigrantów i kłopoty z imigrantami. Somalijczycy, Ukraińcy, Afgańczycy i …Polacy w Berlinie, w Sztokholmie , w Minnesocie i w Warszawie – czy mamy tu jakieś wspólne wątki?!Klasa społeczna i klasowe kompleksy oraz uprzedzenia, także te nieuświadomione. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że na wiele sposobów wspaniała inteligencja zasiała w nas sporo usztywnień i kompleksów?

Dumni szwedzcy hydraulicy i śmieciarze, była burmistrz  Göteborga sprzątająca miasto i zawstydzone polskie ogrodniczki. Dodam, że duża część z powyższych wątków i skojarzeń zrodziła się w mojej głowie pod wpływem lektury książki Anny Zawadzkiej „Gorycz”, która jest miejscami świetna i ważna, a miejscami słaba i irytująca, ale zdecydowanie skłania do dyskusjiSwoją drogą: kłóćmy się o literaturę! Tego jej potrzeba!

A poza tym: nie przegapcie świetnego szwedzkiego serialu „Zmiana” na temat  pierwszych szwedzkich policjantek i roku 1958 w Sztokholmie. To serial, który uświadamia, jak bardzo zmieniła się Szwecja a przy okazji jak wszystko wokół nas się nieustannie zmienia, raz na lepsze, raz na gorsze (więc może warto zachować stoicki spokój, choćby nie wiem co?).  

A w tematach lżejszych: czy wiedzieliście, że Pamela Anderson ma fińskie korzenie (jej rodzina nosiła nazwisko Hyytiäinen), a poza tym, że ta aktorka i ogrodniczka przed sesjami dla Playboya zaczytywała się w sztukach Tennessee Williamsa i jak mało kto zna się na ambitnym filmie? I jeszcze: dlaczego sztokholmskie Muzeum Narodowe przeżywa w czwartki oblężenie?

Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz

➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz

Możesz mnie też znaleźć tu:
Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
www.katarzynatubylewicz.pl

➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Zawadzka"

Anna Zawadzka sobie na to zdecydowanie w tej książce gorycz pozwoliła.

W wyborczej Zawadzka mówi o niej tak.

Zawadzka pisze o tym bardzo, bardzo wprost.

Ja w ogóle uważam, że Zawadzka najlepiej pisze o swoim osobistym doświadczeniu.

Anna Zawadzka krzyczy tu głosem socjolożki i feministki, jednocześnie doświadczając tego, co znaczy emigracyjne wyobcowanie.

Anna Zawadzka bardzo denerwowała się, że od niej się oczekuje uczenia niemieckiego.

Po pierwsze zwróciłam uwagę na to, że Zawadzka w wywiadach twierdzi,

Ale ja mam wrażenie, że Zawadzka, która ma bardzo dobry instynkt takiego wyczuwania relacji władzy między ludźmi i bardzo dobrze czuje i hierarchię i klasowość, nie zauważa w sobie samej jednego istotnego elementu, a mianowicie tego, że wbrew

I Anna Zawadzka, u niej to jest trochę nieświadomo.

Między innymi Zawadzka twierdzi, że Niemcy lubią o sobie myśleć, że są dojrzałą demokracją, że są bardzo dumni z tego, że Merkel wpuściła uchodźców, ale że jednocześnie są rasistami.

Migrantów to część z nich wejdzie na drogę kryminalną, bo to doświadczenie migracji jest czymś tak strasznie trudnym, o czym tak świetnie pisze Anna Zawadzka.