Mentionsy
#038 Oazy analogowe, bunt przeciw ekranom, złym budżetom i przemocy językowej i szafranowy adwent dla ukojenia nerwów
Mona Chollet autorka książki o współczesnych czarownicach powiedziała w jednym z wywiadów: „Większość kobiet bywa czarownicami przynajmniej raz w życiu. Wystarczy przeciwstawić się obowiązującemu porządkowi społecznemu, żeby zostać za nią uznaną.” W tym odcinku zamieniam się więc w czarownicę.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przeznaczy w roku 2026 aż 562 mln złotych na ministerialne programy wsparcia. Niestety na literaturę przeznaczy się z tego śmieszne 4 miliony. Na co wydane zostaną pozostałe pieniądze? Na przykład na groby i badanie polskich strat wojennych (chodzi nadal o II wojnę światową). A także na wyposażenie multimedialne domów kultury, gogle VR, zestawy komputerowe, drukarki 3D i sprzęt do transmisji online. Czy ma to sens w chwili, gdy coraz bardziej widoczne jest, że dla zdrowia i rozwoju potrzeba nam oceanu analogowych oaz?
Dzieci bogaczy z Doliny Krzemowej, którzy uzależnili nas od smartphonów oraz mediów społecznościowych, posyłane są dziś do drogich, snobistycznych szkół, w których panuje zakaz komórek i pisze się kredą na tablicy! Dania wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci, zrobiła to już Australia. Kochana w Polsce norweska pisarka Maja Lunde napisała alarmującą książkę o tym, jak ekrany kradną dzieciństwo najmłodszych i uważa, że Norwegia popełniła wielki błąd, kiedy 15 lat temu rozdawano tam uczniom podstawówki darmowe Ipady, Czy zaczynamy rozumieć, że uzależnienie od ekranów jest tak samo niezdrowe jak to od tytoniu?I czy w takim razie nie powinno się politycznie wspierać raczej dobrej, mniej komercyjnej literarury, zamiast wywalać pieniądze na kolejny sprzęt multimedialny? Kiedy także polscy decydenci zrozumieją, że słowami Noaha Smitha: „Kiedyś używaliśmy internetu, żeby uciec od rzeczywistości. Teraz używamy rzeczywistości, żeby uciec od internetu.”
A skoro o świadomości mowa to, czy nie nadszedł już czas na to, żeby przyjrzeć się uważnie przemocy, która jest intensywnie obecna i w pełni znormalizowana w języku polskim? To temat, który wywołał wielką dyskusję, gdy o nim napisałam, więc powracam do niego także w podcaście.
Będzie też o trylogii Jonasa Gardella „Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek” i na koniec, dla osłody i ukojenia: szwedzkie, adwentowe sposoby na oswojenie ciemności.
Dlaczego świeczki warto palić nawet do śniadania, kiedy i z kim pić glögg i czemu to szafran jest najlepszą przyprawą na poprawę nastroju.
Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz
➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz
Możesz mnie też znaleźć tu:
Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
www.katarzynatubylewicz.pl
➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
Szukaj w treści odcinka
Miłego słuchania.
Dusza pyta ciała, kto nas związał razem, ciało mówi, trzeba opalić kolana.
Opalam kolana.
Opaliło kolana.
Że to nie jest bardzo dobra książka i nie jest to pełna biografia, ale jednocześnie i tak jest to książka upragniona.
Ja, myśląc czarownica, wracam do lektury mojego dzieciństwa, czyli do malutkiej czarownicy od Frieda Preusslera.
Sprować swój pułk przez kości umarłych to także zbuntowana i fantastyczna czarownica.
Dania wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 15 roku życia.
Tak powiedziała.
Już w zeszłym roku australijscy ustawodawcy uchwalili pierwszą na świecie ustawę zakazującą korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 16 roku życia.
Po prostu każda przesada jest zła i na nasze mózgi niedobrze wpływa ciągłe wpatrywanie się nawet w najlepszy i najnowocześniejszy ekran iPada.
Że dzieci siedzą pochylone nad ekranem od wczesnego rana do późnego wieczora.
I mówię o tym i piszę o tym, że Norwegia postawiła na to, bo cały czas słyszano, że kultura cyfrowa to jest przeszłość, że teraz tylko digitalizacja.
Przypominają mi się takie filmiki, których masę ostatnio widziałam na Instagramie, na których wydawnictwo W.A.B., kiedyś słynące z tego, że wydawało naprawdę wysokiej jakości literaturę, teraz zorganizowało wielkie przyjęcie, ponieważ Remigiusz Mróz dołączył do wydawnictwa.
Wracając do tego, że być może kultura analogowa jest naprawdę czymś, o co jednak wciąż trzeba dbać, że należy wciąż dbać o to, by powstawały pięknie wydane papierowe książki i równie pięknie wydane, ambitne papierowe czasopisma.
Tak żeby jeszcze dać Wam trochę perspektywy, to przypomnę, że jednym z tych krajów, które wydają najwięcej pieniędzy właśnie na wspieranie literatury jest mała, pięciomilionowa Norwegia.
Idea programu jest dosyć prosta.
Ja sama byłam i jestem względem tego krytyczna.
Rasmusa.
Ta książka jest naprawdę świetna.
Wydało ją właśnie swego czasu wydawnictwo W.A.B.
Podobno nie powiedział żadnego podniosłego słowa, nie wspomniał o wolności słowa, nie wspomniał o wartości literatury, nie powiedział ani słowa o demokracji, ani o prawach człowieka.
Ale powiem Wam, że naprawdę opowiadam Wam o tym wszystkim po to, żebyście tak jak ja się zdenerwowali i stwierdzili, kurcze nie, ale ja będę kupować jeszcze więcej książek, będę przede wszystkim czytać jeszcze więcej książek, będę chodzić regularnie do biblioteki i będę mówić, że literatura jest dla mnie bardzo ważna.
Do tego Was zachęcam, nawet jeżeli wszyscy wokół twierdzą, że teraz już tylko sztuczna inteligencja.
Oczywiście, że to robię, bo to, co w tej chwili opowiedziałam, nie oznacza, że mamy wyrzucić komórkę, nigdy nie zaglądać na Facebooka.
Która w ogóle tego nie zauważa.
One mogą wyrażać frustrację, złość i każdy z nas czasem przeklina.
Ja to w Polsce zawsze słyszę i naprawdę się czasami temu bardzo dziwię, bo gdzieś tam zawsze dźwięczy mi w głowie zdanie słynne Wittgensteina, granice mojego języka są granicami mojego świata.
No ewidentnie jest tak, że nie jestem jedyną osobą, która to czuje i zauważa.
Ja zresztą po prostu mieszkam na co dzień w Szwecji, w której się stosunkowo mało przeklina.
To z tym mamy do czynienia.
Kultura polska ma małe zasoby empatii, idzie za tym język, który bardzo łatwo narusza przestrzeń psychiczną drugiego człowieka.
Joga, którą kocham, też jest coraz bardziej popularna.
Taka pani, która, no nie wiem, siedzi na ławce, obserwuje świat i nic jej się nie podoba.
A mi się, słuchajcie, masa rzeczy bardzo podoba.
I przypominam, że już 27 listopada, czyli jeżeli słuchacie tego podcastu w dniu premiery, czyli w środę, to już jutro spotykamy się ponownie w Klubie Książki o godzinie 18 i będziemy rozmawiać o książce Katarzyny Boni, Ganbare, Warsztaty Umierania.
Że, no przynajmniej moim zdaniem, to jest taka lektura, która unosi i inspiruje, bo po prostu jest tak świetna.
I myślę, że czeka nas fascynująca rozmowa.
Poza tym w grudniu warto jest zapraszać przyjaciół na różne przytulne spotkania.
Ostatnie odcinki
-
#043 Nowy feudalizm, niebezpieczne tradycje i j...
11.02.2026 06:00
-
#042 Zmiana paradygmatu, czyli bądź dojrzałą...
28.01.2026 05:00
-
#041 Prawdziwa moc kultury, czyli katharsis zam...
14.01.2026 06:00
-
#040 Odcinek przekorny i pełny wątpliwości - id...
27.12.2025 06:00
-
#039 Migranci, inteligenckie kompleksy i szwedz...
10.12.2025 06:00
-
#038 Oazy analogowe, bunt przeciw ekranom, złym...
26.11.2025 06:00
-
#037 Mężczyźni w kryzysie i emocjonalna nago...
12.11.2025 06:00
-
#036 Moc opiekowania się i mięśnie niepewności
29.10.2025 06:00
-
#035 Jak wygrać noblowski zakład i czego broni...
15.10.2025 05:00
-
#034 Miłość nie istnieje? Co mówi o tym socjolo...
01.10.2025 05:00