Mentionsy

Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
Mondo Cane — Kryminalne Tajemnice Włoch
21.11.2025 17:00

#21 Źli chłopcy 2/2 Demon

Dalsze losy chłopców-zbrodniarzy z Circeo. Ucieczki, tropienie, mnożące się zagadki. A wreszcie kolejna zbrodnia, która 30 lat później wstrząsnęła Włochami.Zachęcam do wsparcia kanału:https://buycoffee.to/mondocane

Rozdziały:

wstęp

poszukiwania Andrei Ghiry

hiszpański legionista

pierwsza ucieczka

ucieczka Gianniego Guido

Izzo w więzieniu

w ogródku u babci Palladino

odkrycie zbrodni41:58 tragiczny koniec więziennej przyjaźni50:18 przebieg zabójstwa57:36 dlaczego znowu zabił?

Palladino i Palaia

w głowie Demona

dalsze losy Demona


Bibliografia:F. Sciarelli – „Tre bravi ragazzi: gli assassini del Circeo retroscena di un’inchiesta lunga 30 anni"

I. Amenta – „Io sono l’Uuomo Nero: dal Circeo a Ferrazzano la storia mai raccontata di Angelo Izzo e dei suoi crimini"

M. Picconi – „Prima del Circeo. Il 1974 e la «Roma bene» di Angelo Izzo” pub. spazio70.com

E. Albinati – "La scuola cattolica"

Podcasty:

S.Nazzi - Indagini: San Felice Circeo (Latina) – 29-30 settembre 1975

M. D’Innella – Non spegnere la luce: Dentro la mente del pluriomicida Angelo Izzo - Un lupo travestito da agnello

Bilbo Baggins https://www.youtube.com/watch?v=IBxGNfjv4oo

Kowloon Walled City https://www.youtube.com/watch?v=S-rj8m7Ssow

użyty motyw muzyczny:“Tangos de lo zingaro” – Mascarimirì (2020)Produced by Arra Produzioni Mediterraneedotyczy (tagi): Rzym, Circeo, Donatella Colasanti, Rosaria Lopez, Angelo Izzo, Gianni Guido, Andrea Ghira, Ferrazzano, Campobasso, Giovanni Maiorano, Maria Carmela Linciano, Valentina Maiorano, Luca Palaia, Guido Palladino

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 177 wyników dla "Izzo"

Trójkę około 20-letnich chłopców, Gianni Guido, Angelo Izzo oraz Andrea Ghira, podstępnie uprowadzili, a następnie przetrzymywali przez 36 godzin dwójkę dziewczyn, 17-letnią Donatellę Colasanti i 19-letnią Rosarią Lopez.

Dwójkę ze sprawców, Angelo Izzo oraz Gianni Guido, błyskawicznie zdołano schwytać.

Zacznę od opowiedzenia dalszych losów Andrei Ghiry, potem będzie o Gianni i Guido, a następnie większą część odcinka poświęcimy trzeciemu z trójki, Angelo Izzo, który to właśnie zasłużył sobie na miano tytułowego demona.

Niedługo później karabinierzy zatrzymują Angelo Izzo oraz Gianni Go Guido.

Wśród nich znana nam dwójka Angelo Izzo i Gianni Guido.

Tak właśnie się dzieje i po kilku godzinach od ucieczki Izzo i Guido znów trafiają za kraty.

Do jego schwytania przyczynił się dopiero w pośredni sposób jego dawny kompan z Circeo, Angelo Izzo.

Izzo, który w ucieczkach nie był tak biegły jak jego dwójka kolegów, od około połowy lat 80.

Posłuchajmy o dalszych losach Angelo Izzo.

Również Angelo Izzo zalicza swój epizod ucieczkowy.

W sierpniu 1993 roku, a więc już prawie 20 lat po masakrze w Circeo, Izzo dostaje czterodniową przepustkę.

Kiedy włoscy policjanci pukają do drzwi jego hotelowego pokoju, Izzo radośnie rzuca im się w ramiona mówiąc, że jesteście prawdziwie wielką policją.

Na czym Izzo spędza czas w więzieniu?

W więzieniu Izzo próbuje sprzedać się jako osadzony o przeszłości i o przynależności w ruchach skrajnie prawicowych.

Izzo opowiada chętnie o swoich czynach oraz o tym, co zasłyszał w więzieniu czy też w środowisku przestępczym lub w środowisku skrajnie prawicowym.

Problem z Izzo polega na tym, że mówić kocha, kocha być słuchanym, ale faktów niekoniecznie się trzyma.

Nieliczne fakty, które być może Izzo rzeczywiście znał, ginęły w morzu kłamstw, półprawdy i zwyczajnych fantazji.

Fantazji wynikającej nie tylko z cynizmu, ale po prostu ze skrajnego egocentryzmu, narcyzmu i zwyczajnej mitomanii, która towarzyszyła Angelo Izzo tak naprawdę już w trakcie tej zbrodni w Circeo.

Zresztą Izzo, mimo że miał faktycznie epizody w organizacjach faszystowskich, nawet na tą swoją przynależność faszystowską prawie nikogo nie nabrał.

Również i Gianniego Guido Izzo obciąża oskarżeniami o inne przestępstwa, co ten krótko ucina mówiąc, że Izzo wszystko wymyśla, aby dostać się do grona Świadków Koronnych i liczyć na specjalne traktowanie.

Oprócz tych opowieści, których nie ma sensu szczegółowo omawiać, Angelo Izzo przelewa również na papier twórczość o charakterze autobiograficznym.

To dzieło pełne opisów brutalnych czynów, w których ta banda się dopuszczała, czy też miała według Izzo dopuszczać.

Mówi, że pojechał po broń na zlecenie Angelo Izzo.

Tego nazwiska opinia publiczna dawno nie słyszała, policjanci również nie kryją zaskoczenia, choć szybko weryfikują, czy rzeczywiście 50-letni już Izzo faktycznie przebywa w więzieniu właśnie w Campobasso.

Sadnia, Izzo pracuje właśnie w stowarzyszeniu Citta Futura.

Zdjęcie przedstawia Angelo Izzo, choć zamiast jego imienia i nazwiska widnieje napis Antonio Amici.

Przekazuje funkcjonariuszom łopatę i kilof i mówi, że Izzo oraz Palaya używali tych narzędzi do kopania broni.

Zabójcą natomiast jest Angelo Izzo.

W sprawę prawdopodobnie zamieszany jest Angelo Izzo, morderca z Circeo.

On dobrze wie kim są ofiary i sam dobrze zna Angelo Izzo, to jego dawny kolega z celi.

Jak doszło do tego, że teoretycznie wciąż odbywający karę pozbawienia wolności Angelo Izzo zamordował dwie kobiety?

Jeśli chodzi o Izzo, to on po zwiedzeniu kilkunastu różnych więzień trafia do Campobasso, gdzie jest od 2002 roku objęty systemem półotwartym, a potem otwartym.

Nie za bardzo jednak ktoś Angelo Izzo kontroluje.

Uczestnicy tej imprezki u Izzo nie byli wprawdzie małoletni, ale jednak samo jej organizowanie

Izzo zostaje przeniesiony do zwykłego więzienia w Palermo.

Majorano mówił potem, że Izzo udzielał mi rady, dawał mi książki, a ja dla niego gotowałem.

Oprócz tego co wiemy Izzo miał zwyczaj zjednywania sobie współwięźniów przekazując im pewne sumy pieniędzy.

Mąż proponuje jej, żeby zaufała Angelo Izzo.

Skąd takie zaufanie do Izzo?

Izzo wielokrotnie opowiadał mu o jego bardzo dobrej sytuacji finansowej, w końcu pochodził z bogatej rodziny.

Izzo wydawał mu się osobą mającą wiedzę na temat mechanizmów finansowych, ekonomicznych, biznesowych od strony praktycznej.

Pod koniec lata 2004 roku Izzo zaproponował, że razem z Giovanni i jego rodziną otworzą restaurację.

5 tysięcy euro dla takiego Angelo Izzo to nie są duże pieniądze.

Izzo na co dzień, bez większego powodu, potrafił obdarowywać współwięźniów sumami niby drobnymi, ale jakby to zebrać do kupy, były to spore pieniądze.

Według jego wiedzy, według współwięźniów, zgodnie z tym, co mówił mu sam Izzo, tak naprawdę nie był on szczególnie zainteresowany kobietami.

Antonella w końcu zgodziła się więc, że kiedy Izzo wróci do systemu więzienia otwartego, powierzy mu pieniądze i razem będą rozkręcać restaurację.

Po kilku miesiącach Izzo wraca do Campobasso.

Przysiąkł bowiem Walentinie, ściskając jej martwe ręce w trumnie, że nikogo już nie skrzywdzi, nawet Izzo.

28 kwietnia rano Izzo spotyka się z Antonellą i Valentiną.

Kobiety przychodzą na spotkanie z walizkami, mają bowiem gdzieś z Izzo wyjechać.

Trudno ustalić, co dokładnie wmówił im Angelo Izzo.

Na spotkanie wraz z Izzo przychodzi 21-letni Luca Palaya.

Po przybyciu do willi cała czwórka siada przy stole, Izzo wyciąga kanapki,

Przerywa to wszystko Izzo, zabierając Lukę do kuchni.

Widocznie myśląc, że Izzo planuje te dwie dziewczyny okraść.

Izzo woła Antonelle, a więc matkę, prosząc, choć na chwilę muszę ci coś powiedzieć.

Antonelle pytanie zdziwiło, ale potraktowała je poważnie, ponieważ Izzo miał już w ręku broń.

Następnie na żądanie Izzo zakleja jej usta tażmą klejącą.

Do roboty bierze się Izzo, odsuwa młodszego kolegę, zakłada kobiecie nylonowy worek na głowę, a następnie zamykając worek wokół jej szyi owija opaskę uciskową.

Ofiara zaczyna wierzgać, Izzo siada na niej i czeka.

W momencie, kiedy znalazła się w willi wraz z Angelo Izzo, jej los był już przyprzeciętowany.

Po zamordowaniu matki Izzo wychodzi do salonu i mówi do Walentiny, że nastąpiła zmiana planów, że coś się dzieje i musi ją ukryć.

Izzo zaciska opaskę i czeka aż w worku nylonowym skończy się powietrze.

Następnie Angelo wysłał Palaje po worek z wapnem i kazał mu rozrzucić wapno, mieszając je z ziemią, którą przykrywają zwłoki, tak żeby zdaniem Izzo

Tam Izzo rozrywa na strzępy ubrania i wraz z innymi przedmiotami należącymi do ofiar wyrzuca do śmieci, do różnych kontenerów.

Współpracuje z Izzo.

Cel tej zdawałoby się bezsensownej wycieczki zdradził potem sam Izzo.

Potem wracają do stowarzyszenia i Izzo wysyła ich na misję odebrania zamówionej dla niego broni.

Chłopcy ruszają w drogę, a Izzo jak gdyby nigdy nic, idzie na lunch do restauracji.

Opowiedziałem już o przebiegu zbrodni, opowiedziałem o okolicznościach, które doprowadziły, że Izzo poznał ofiary, ale ta opowieść wciąż nie pozwala zrozumieć najważniejszego być może pytania.

Dlaczego Izzo znowu zabił?

Angelo Izzo od razu przyznaje się do winy i bardzo chętnie i skrzętnie składa obszerne wyjaśnienia.

Zmienił się przez te 30 lat Izzo.

To właśnie bardzo podobnie wygląda Angelo Izzo.

Z samego procesu Izzo do opinii publicznej nie przedostało się wiele materiałów, lecz niewiele ich powstało, ponieważ zgodził się on na taki proces przyspieszony, nie było więc konieczności przeprowadzania wyczerpujących rozpraw i wysłuchań.

W Palermo spotkał Majorano, ten rzekomo powiedział mu, że ma kontakty, ma dostęp do broni, do rynku kokainy, może rozkręcić z nim biznes, a na zewnątrz jest jego żona Antonella, z której Izzo może korzystać jak zechce.

Izzo twierdzi, że nie traktował swojego kolegi z celi poważnie, ale że nie miał jakichś wielkich planów.

Izzo mówi wprost, że ten plan otworzenia restauracji oczywiście nie był realny, ale chciał zabrać te pieniądze, a potem po paru miesiącach wymyślić jakąś wymówkę w stylu, że nie dali mu koncesji czy coś podobnego.

Kiedy Izzo wrócił do Campobasso i zaczął wychodzić na wolność, Antonella zaczęła go oblegać, prześladować.

Tak przynajmniej postrzegał to Izzo.

Często Izzo udzielał jej jakichś niewielkich pożyczek.

Izzo podkreśla, że z Valentiną jednak nie odbywał pełnych stosunków.

Co Majorano mówi na temat tej relacji Izzo z jego rodziną?

Otóż wspomina, że jego córka Walentina była dosyć taka zazdrosna względem relacji swojej mamy z innymi mężczyznami, na tyle, że kiedy Izzo pocałował na przywitanie Antonelle w rękę, potem Walentina opisała tę sytuację swojemu ojcu.

Z kolei Izzo zwierzył mu się, że bardzo by mu się podobało, gdyby Valentina nazywała go swoim wujkiem.

Pewnego razu, kiedy Valentina rzeczywiście zaczęła go tak nazywać, Izzo bardzo się wzruszył.

Jeśli chodzi o obleganie i prześladowanie Angelo Izzo przez Antonellę, Majorano odpowiada, że nie dziwi go to, biorąc pod uwagę, że powierzyła mu na słowo kwotę około 5500 euro.

Oczywiście Angelo Izzo seksu wcale nie uprawiał z tymi kobietami.

Izzo mówi, że relacje pomiędzy nim a Antonellą pogorszyły się, ponieważ kobieta ujawniła swoją chciwą i szantażującą naturę.

Izzo był sprawą przejęty i zmienił zdanie.

Jeden sposób na pozyskiwanie pieniędzy, jaki Izzo znał, to napady, wymuszenia i ewentualnie handel dobrami zakazanymi.

Izzo pisze, że dał o sobie znać demon Circeo.

Ewidentnie Izzo w tej swojej opowieści stara się też budować jakąś taką legendę, budować obraz bezwzględnego mordercy, którym w sumie jest, ale jednak nie w taki sposób, jak pewnie by chciał.

Czy Izzo miał jakiś plan?

Można mieć wrażenie, że Izzo sam wplątał się w taką mimo wszystko trudną sytuację społeczną.

Słuchając tej historii odnosi się wrażenie, że kolejne kroki Izzo nieuchronnie zmierzały do tego ostatniego momentu, czyli do zabójstwa.

Tymczasem Izzo nie miał planu zabójstwa, w zasadzie nie miał nawet jakiegoś konkretnego planu oszustwa.

Trochę to wygląda tak, jakby Angelo Izzo w swoim życiu poza więzieniem umiał układać tylko tory, które doprowadzą go do zabicia kogoś.

Ale w sprawie morderstwa Ferrazzano nie tylko myśli i działania Angelo Izzo są interesujące.

Niemniej ciekawy jest fakt, że w tym morderstwie udział wzięło jeszcze dwóch mężczyzn i to znacznie od Izzo młodszych.

Choć upłynęło już 50 lat, to dla Izzo tak naprawdę highlight jego życia.

Na tyle, że kiedy zaczął zaklejać usta Antonelli i zobaczył, że Luca Palaya jest roztrzęsiony, nie wie co się dzieje, strach odbiera mu mowę, pierwsza myśl, która pojawiła się w głowie Izzo brzmiała, to nie jest Guido, to nie jest Gianni Guido, porównując Lucę Palayę do przyjaciela, z którym przeżył noc swojego życia.

Izzo więc składa takie wyjaśnienia, przyznaje się do winy, zgadza się na dożywotnie pozbawienie wolności w przyspieszonym procesie.

We wszystkich przypadkach usprawiedliwiał się, że tak naprawdę on po prostu nie chciał podpaść Izzo.

Najciekawsza w tym wszystkim była sprawa Luki Balai, na którego procesie zresztą transmitowanym w mediach zeznawał jako świadek Angelo Izzo i to tam przyjmował rolę gwiazdy robiąc show, które było transmitowane w całym kraju.

Kiedy na przykład przychodzi mu cytować słowa, którymi Izzo określał Antonelle i Valentinę, a zwykł nazywać się dziwką i dziweczką, Pallaia odmawia odpowiedzi, mówi, że on nie chce tych słów nawet powtarzać.

Skąd ta jego relacja z Izzo i na czym ona w ogóle polegała?

Angelo Izzo.

Izzo i Palaya bardzo się polubili.

Na pewno zwłaszcza Izzo polubił Palaya, który był młodym, przystojnym chłopakiem.

Natomiast dla Palayi Izzo był atrakcyjny, ale w sensie autorytetu, w sensie doświadczonego, starszego kolegi, który ma pieniądze, ma wpływy.

Palaya dawał się Izzo kupować, dawał się omamiać.

Izzo zaczął wchodzić trochę w rolę ojca, którego w życiu Luki brakowało.

Co najmniej raz miała miejsce sytuacja, że znaleźli się we trójkę Izzo Palaya oraz dziewczyna, którą oni jakoś upili.

I Palaya zaczął się z nią kochać, a Izzo to obserwował.

Izzo mówi wprost, że na pewno Palaja mu się podobał i że on ogólnie by chciał, natomiast obaj negują, żeby cokolwiek intymnego pomiędzy nimi zaszło.

Izzo, który jest na procesie rozbrajająco szczery odnośnie swoich myśli homoseksualnych wobec zarówno Luki i Guido, jednocześnie bardzo się obrusza na sugestie, że do czegoś doszło.

Tak więc Luca Palaya, który w momencie kiedy poznał Izzo miał niecałe 19 lat, był dla demona z Circeo takim ni to przyjacielem, ni to synem, takim trochę wannabe kochankiem.

Czyżby Luce Palai udzieliło się do szaleństwo Izzo?

Palaja na procesie bardziej tłumaczy się jednak strachem przed Izzo.

Powiedział, że cytuję, oczy Izzo zapłonęły na czerwono i że był jak opętany.

Jeśli istnieją ludzie opętani, to Izzo jest jednym z nich.

Jeśli chodzi o dokładny udział Palai w zabójstwie, to Izzo, choć w całości swoich zeznań stara się bronić młodszego kolegi, to jednak w wielu punktach szczerze mówi jak było.

Palaya mówił z kolei, że to Izzo kupił.

Izzo mówi, że Palaya albo Palladino, więc tutaj nie do końca dało się to ustalić.

Oczywiście Palaya, jakby nie było, posłusznie wykonywał polecenia Izzo i aktywnie brał udział we wstrząsającej zbrodni.

Również obciąża sumienie Angelo Izzo prawdziwego autora tej zbrodni.

Życie Angelo Izzo i te dwie zbrodnie, które popełnił, ta druga, może nawet bardziej jeszcze niż ta pierwsza, wzbudzają wiele bardzo zasadniczych, filozoficzno-kryminologicznych pytań.

Gdzie jest granica pomiędzy byciem złym, jak Izzo, a byciem słabym, jak Luca Pallaia?

Cytat ten w swoich zapiskach zamieszcza właśnie Angelo Izzo.

Cytując ten fragment, Izzo pisze, że Albinati tutaj zdecydowanie przesadza, natomiast wiele innych fragmentów jego książki uważa za trafne.

Zresztą w ogóle ta książka, która otrzymała w 2016 roku prestiżową nagrodę Premio Strega, wielokrotnie jest cytowana przez Izzo, ponieważ dla niego jest to bardzo nobilitujące, że tacy znamienici ludzie o nim piszą i że dostają za to nagrody, mimo że tak naprawdę

Innym dziełem kultury, do którego bardzo chętnie nawiązuje Izzo, jest mechaniczna pomarańcza.

I właśnie tym słowem drugi Izzo określa swoich kompanów z Circeo, swoich kamratów.

Izzo pisze o sobie i swoich kamratach, że

Tak właśnie widział swoją młodość Izzo, który te, nazwijmy to, wspomnienia zaczął spisywać w latach 90. i kontynuował przez kolejne dekady.

Samą zbrodnię w Circeo również Izzo opisuje i czyni to z dokładnością naprawdę pornograficzną.

Ilaria Amenta w swojej książce Il osuono luo monero, w której opublikowała właśnie fragmenty tych oryginalnych wspomnień Izzo,

Przy czym oceniając, co rzeczywiście stało się w Circeo, trzeba brać jednak poprawkę, że Angelo Izzo bez wątpienia lubił przykoloryzować

W książce Izzo opisuje też swoje dzieciństwo.

We wspomnieniach Izzo trudno takie konkretne

Izzo pisze, że jego największą życiową miłością była mieszkająca 100 metrów od jego domu jego kuzynka, niejaka Waleria.

Izzo nie umieszkał się porównać tutaj do samego Adolfa Hitlera, który rzekomo był zakochany w swojej siostrzenicy Geli Raubal.

To jednak nie Wang nauczył go zabijać, to nie on sprawił, że Izzo stał się seryjnym mordercą.

Czy Izzo był takim mordercą, któremu można przypiąć łatkę mężczyzny, który nienawidził kobiet?

Izzo pisze w ten sposób.

Tak Izzo pisze, ale prawda wydaje się być zgoła inna.

Patrząc na jego życie z kobietami, Izzo miał zawsze problem.

Za to bez wątpienia Izzo ma też ciągoty homoseksualne.

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym Izzo milczy, a do którego dokopali się dziennikarze jeszcze w 1975 roku.

W jego mniemaniu to, co następnie robił Izzo zmusane było z tym, że seks interesował go jako sposób na rodzaj zemsty, rodzaj pokonania własnych ograniczeń.

Tego tak naprawdę nie wiemy, ponieważ w późniejszych latach Izzo już nie był tak dokładnie badany.

Ale ich wynik ograniczał się do stwierdzenia, że Izzo był poczytalny i że można normalnie go skazywać.

Czy Angelo Izzo zabił więcej osób i ile?

Nigdy jednak nie dostarczono przekonujących dowodów, że rzeczywiście Izzo miał na koncie więcej istnień.

Również jego dawny kompan Gianni Guido mówi, że może wykluczyć, że Izzo popełnił jakieś inne poważne przestępstwa typu morderstwa czy zamachy terrorystyczne.

Rzeczywiście Izzo niewątpliwie popełniał przestępstwa.

Izzo był organicznie niezdolny do skutecznego popełniania poważnych przestępstw.

W komentarzach dotyczących życiorysu Angelo Izzo nieuchronnie pojawia się też temat resocjalizacji, jej skuteczności czy też w ogóle zasadności.

Izzo wiele osób zdawał nabrać, że rzeczywiście jest resocjalizowany, że jest już innym człowiekiem, być może nawet okłamał samego siebie.

Oczywiście chcielibyśmy, żeby ten system radził sobie również z wyjątkami, takimi jak psychopaci pokroju Angelo Izzo.

Osobna kwestia, że można pewnie powiedzieć, że w sprawie Izzo nie mieliśmy do czynienia z działaniem systemu, tylko z błędem systemu, z jakimś wyłomem w tym systemie.

Przecież to stowarzyszenie, gdzie Izzo pracował, było w zasadzie jakąś patologią.

Samo to, że Izzo rezydował sobie w hotelu Roxy było absurdalne.

A już abstrahując od samego wypuszczenia Izzo na wolność, trzeba też zauważyć, że Izzo nie był leczony.

W zasadzie zanim krytykuje się tu zasadność resocjalizacji, trzeba spytać, czy w ogóle próbowano realnie to robić i czy zbadano wystarczająco, czy w przypadku Izzo jest sens, jest nadzieja.

W czasie procesu w sprawie zbrodni w Circeo wydano opinię, że Izzo jest osobą zdrową psychicznie, nie wymaga leczenia w szpitalu psychiatrycznym.

Cztery lata później Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu jednogłośnie potępił tę decyzję o przyznaniu Angelo Izzo częściowej wolności, czyli tego systemu otwartego.

Innym wydarzeniem, o którym można wspomnieć, jest ślub, jaki zawarł Angelo Izzo w 2010 roku z dziennikarką Donatellą Papi.

Wniosła ona o rozwód nie dlatego, że jakoś skończyła się Miłosz, tylko Izzo rzekomo zwierzył jej się z jakichś innych swoich złych uczynków, przestępstw i bardzo ją przejęło, że jest on odpowiedzialny za to, co on określa jako właśnie te...

Donatella Papi jest więc chyba jedyną osobą, która nie wierzy w winę Izzo w sprawie zbrodni w Ferrazzano czy w Circeo, a uwierzyła w te jego opowieści o mafiozach i terrorystach.

Izzo dalej opowiada różne opowieści.

Izzo twierdzi, że w tą zbrodnię zamieszany był niejaki dr Francesco Narducci.

Doniesień medialnych o tej sprawie Izzo dowiedział się o istnieniu tegoż doktora, którego zresztą związki z tą sprawą Pulfora z Florencji też same w sobie są dosyć luźne.

W październiku 2025 roku, a więc kiedy wychodziła pierwsza część tego podcastu, Izzo uzyskał dyplom z prawa.

Po tytule możemy natomiast podejrzewać, że Izzo krytykuje oświeceniowy humanitaryzm, być może krytykuje doktrynę resocjalizacji.

Jak wspomniałem, patrząc na kwestie resofianizacji należy jednak pamiętać, że Izzo jest wyjątkiem, a nie regułą na szczęście.