Mentionsy

Mint Podcast o kulturze
Mint Podcast o kulturze
29.12.2025 11:14

Rok 2025 w kulturze. Najlepsze, najgorsze i najważniejsze

W grudniowym odcinku podcastu „I taki to jest miesiąc w kulturze” redakcja Mint podsumowuje 2025 rok w filmie, muzyce, literaturze i sztukach wizualnych. Rozmowa dotyczy zarówno najważniejszych premier i zjawisk, jak i rozczarowań oraz tematów, które szczególnie mocno wybrzmiewały w debatach o kulturze. Prowadzący zapowiadają także nagranie podcastu na żywo, które odbędzie się 28 stycznia w Teatrze Nowym w Warszawie.


Angelika Kucińska podsumowuje rok w muzyce, wskazując swoje najważniejsze płyty i zjawiska. Wśród nich wymienia album „Never Enough” zespołu Turnstile oraz powrót Blood Orange z płytą „Essex Honey”. Zwraca również uwagę na nowe wydawnictwa FKA twigs i Bad Bunny’ego, którego działania interpretuje nie tylko w kategoriach muzycznych, lecz także politycznych. W rozmowie pojawia się temat zmian na amerykańskich listach przebojów, w tym chwilowego braku hip-hopu w czołówce notowań „Billboardu”. Kucińska mówi także o rosnącej roli Kopenhagi jako jednego z najważniejszych ośrodków muzycznych w Europie, wskazując na systemowe wsparcie dla artystów i silne zaplecze edukacyjne.


Michał Walkiewicz odnosi się do kina i seriali, zaznaczając, że miniony rok nie przyniósł wielu filmowych odkryć. Jednym z najważniejszych tytułów jest według niego serial „Dojrzewanie”, który wywołał szeroką dyskusję społeczną. Wśród filmów wyróżnia horror „Bring Her Back” („Oddaj ją”), doceniając sposób, w jaki gatunkowa forma została wykorzystana do opowiedzenia o żałobie i traumie. Pojawia się również rozmowa o animacji „K-popowe łowczynie demonów”, omawianej jako przykład skutecznego połączenia kina rozrywkowego z dopracowaną warstwą wizualną i muzyczną.


Kinga Sabak przedstawia trzy książki, które uznaje za najważniejsze w 2025 roku. Mówi o powieści „W dobrych rękach” autorstwa Van der Wouden, osadzonej w powojennej Holandii i skupionej na relacji dwóch kobiet. Omawia także książkę Georgiego Gospodinowa „Ogrodnik i śmierć”, poświęconą doświadczeniu żałoby po śmierci ojca oraz zbiór opowiadań „Odrzucenie” Tony’ego Tulathimutte’a – satyryczny portret relacji, frustracji i języka terapii obecnego w życiu cyfrowych milenialsów.


Alek Hudzik opowiada o wystawach, które uznał za najciekawsze w minionym roku. Wskazuje solową wystawę Andrei Fraser w Zachęcie jako przykład świadomej, precyzyjnie zrealizowanej sztuki performance, krytycznie przyglądającej się instytucjom artystycznym. Przywołuje także wystawę „Radical Software: Women and Computing” prezentowaną w Wiedniu, poświęconą udziałowi kobiet w rozwoju technologii i wczesnej sztuki cyfrowej. W części poświęconej rozczarowaniom wracają m.in. album „Lux” Rosalíi oraz dyskusja o tym, jak spory tożsamościowe potrafią utrudniać merytoryczną rozmowę o sztuce, czego przykładem była tegoroczna Bielska Jesień.


FILM / SERIAL

„Dojrzewanie” – reż. Jack Thorne, Stephen Graham, Netflix

„Bring Her Back” („Oddaj ją”) – reżyseria: Danny Philippou, Michael Philippou

„K-popowe łowczynie demonów” – reż. Chris Appelhans, Maggie Kang, Netflix

MUZYKA

„Never Enough” – Turnstile

„Essex Honey” – Blood Orange

LITERATURA

„W dobrych rękach” – Yael van der Wouden, przeł. Justyn Hunia, Wydawnictwo Znak

„Ogrodnik i śmierć” – Georgi Gospodinov, przeł. Magdalena Pytlak, Wydawnictwo Literackie

„Odrzucenie” – Tony Tulathimutte, przeł. Adrian Stachowski, Filia

SZTUKA

„Andrea Fraser. Sztuka Musi wisieć” – Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki

„Radical Software: Women and Computing” – Kunsthalle Wien, Wiedeń

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Netflix"

Konkretnie Netflix, połowę koncernu Warner Brothers Discovery.

Konkretnie Netflix, połowę koncernu Warner Brothers Discovery.

Chyba chodzi o to trochę, żeby na amerykańskim rynku, gdzie toczy się gra o tą najwyższą stawkę, przełamać dominację Amazonu, no bo chociaż trudno w to wierzyć, to właśnie Amazon ma na rynku streamingowym największy udział w tym momencie, nie Netflix i nie HBO.

To z tych niepoważnych zarzutów, no bo są obaw, bo są też oczywiście poważne obawy, czyli obawy o, nie wiem, o dywersyfikację treści na przykład, że będzie mało zróżnicowana, o rosnące ceny, które byłyby absolutnie fatalną wiadomością, bo Netflix już teraz jest jedną

No bo Netflix na przykład też wrzuca swoje filmy do kin, ale one są zwykle wrzucane po to, żeby załapały się na ten taki tygodniowy bieg nagród i żeby mogły potem rywalizować Oscara.

Natomiast Netflix to już jest taka produkcja z taśmy, gdzie dobry serial jest bardziej wypadkiem przy pracy niż regułą.

Natomiast jeśli chodzi o Netflix i HBO, no kto wie, nie?

Ale tutaj było jeszcze chyba coś, ponieważ Netflix ogłosił, że kupuje, a potem pojawiła się kontrpropozycja?

W pewnym momencie pojawił się Comcast, w pewnym momencie pojawił się Netflix.

Ostatecznie Netflix wygrał tę wojnę, no ale Paramount tak jakby się nie do końca z tym pogodził i cały czas próbuje wrogo przejąć Warner Brothers, co polega...

Natomiast ostatnia rzecz, którą chcę powiedzieć, to żebyśmy się nie... Oczywiście wiadomo, w mediach się dzieje, bo musi się coś dziać, natomiast jeszcze są regulatorzy, jeszcze są prawa antymonopolowe, jeszcze są najróżniejsze podmioty w Stanach Zjednoczonych, w Europie i w innych częściach globu, które mogą tak naprawdę postawić ścianę przed Netflixem i prawdopodobnie będą to robić.

Mam taką teorię, że w związku z tym, co się dzieje wokół Didiego, który siedzi w więzieniu oskarżony o liczne przestępstwa seksualne, a gdzieś tam w tle dzieją się, czy zaczynają się wydarzać jakieś kolejne rzeczy i tu jest dokument 50 Centa na Netflixie.

Nie, to jest film, który jest na Netflixie i to jest w ogóle największy hit w historii Netflixa, co jest też niesamowite, jak się zastanowić, bo trochę tych...

To jest ta dobra ludzka twarz Netflixa, nie kupującego, nie robiącego monopolu.

Gdybym wiedział ile ten film kosztował, kosztowałby ponad 200 milionów dolarów razem z kosztami promocji, to bym sobie pomyślał, że Netflix powinien kupić Warner'a, powinien wyburzyć studio i spalić ziemię pod studiem i wszyscy się powinniśmy z tego cieszyć.