Mentionsy

Marzyciele i rzemieślnicy
Marzyciele i rzemieślnicy
20.09.2025 23:00

Fundacja "Barka" - trzy dekady rozwoju społecznego i solidarności

Fundacji Pomocy Wzajemnej "Barka" sięgają czerwca 1989 roku, kiedy to małżeństwo psychologów Barbara i Tomasza Sadowscy w odpowiedzi na rosnące problemy społeczne okresu transformacji pragnęli stworzyć środowiska i struktury społeczne, w których "zapomniani oraz niechciani" członkowie społeczeństwa polskiego mieliby szansę rozwoju osobistego i społecznego. Barka działa do dziś, a o jej historii i działaniach mówili: jej współzałożycielka - Barbara Sadowska oraz Dariusz i Wojciech, członkowie wspólnoty.

Sponsorzy odcinka (1)

Fundacji Velux post-roll

"Fundacja założyła przedsiębiorstwo. Fundacja dzieli się tym zyskiem z takimi inicjatywami."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Barki"

Wojtek, od 6 lat na pokładzie Barki.

Darek od pięciu lat też na pokładzie Barki.

No ciekawe, ta metafora Barki, Arki, no bo to wszystko zrozumiem, że to są łodzież chronienia, tak to chyba widzicie, prawda?

Barki.

To zanim, bo inaczej boję się, że nie starczy nam na to miejsca, ale generalnie ta historia jest trwała, w sensie takim, że różne osoby pojawiające się w Polsce, na których Barka była legendą, latarnią morską, magnesem, że pojawiają się w tej instytucji i powiedzcie, bo chciałbym panów zapytać, co to znaczy być na pokładzie Barki?

A to był, że to był luty, zimno było, no to mówię, a to jadę do tej Barki zobaczyć, no bo do wiosny żeby doczekać, bo... Który to był rok?

Basia ma oprócz tego nie tylko Poznań, tylko całą sieć Barki.

Weź w buty tego człowieka, przypomnij sobie jak i Ty byłeś, jak przychodziłeś do Barki i zaopiekuj się tą osobą, tym wszystkim, co tutaj jest.

Ja trafiłem do Barki 6 lat temu z ulic Londynu, gdzie tam byłem prawie rok na ulicy.

Zjechałem do Barki z zamiarem odpoczęcia przez trzy miesiące.

Taka, że osoby, które przychodzą do Barki, to 30-40% z nich zostaje na dłużej.

No są barki zagraniczne, które wiesz, pomagają tysiącom ludzi.

Oni byli tak przejęci, że wiesz, że my w takich skromnych warunkach, że wiesz, że tu była spawalnia, gdzieś tam krawiectwo, wiesz, w baraczkach takich, wiesz, na ślinę, na drut i na dyktę powiązanych, wiesz, ta stara część barki, nie, jak wygląda.

Piłkarski mamy epizod, przecież to były jakieś międzynarodowe... No właśnie, przecież myśmy byli w piłki nożnej ulicznej i to wszystko zaczęło się od Barki, gazeta uliczna.

I powstało 8 małych takich mieszkań 30 i 35 m2 dla tych pracowników spółki, którzy byli kiedyś mieszkańcami Barki, zostali zatrudnieni w spółce, mają już wypłaty i mogą wynająć mieszkanie.

No i te nasze asystentki, które myśmy zatrudnili, żeby one pomagały tym, którzy z Ukrainy przychodzili do nas o pomoc, one były przewodnikami po tych rozwiązaniach naszych, żeby pokazać, jak samorządy współpracują z organizacjami, o delegowaniu zadań, o kupowaniu usług, o wspólnotach Barki.

Pytanie było, czy wspólnoty Barki byłyby rozwiązaniem dla tych weteranów.

No i też znamy taką wspólnotę podobną do Barki, Oselię Emaus.

Ale oni też właśnie jakby czerpali i z Barki i z Emmaus, nie?

No ja też daję świadectwo, bo ja przecież tego wszystkiego nie wyczytałam, tylko mamy kupę lat wspólnego życia i świąt razem, i Wielkanocy, i Bożych Narodzeń, i integracji, i wyjazdów, i Uniwersytetu Ludowego, na którym tu dzisiaj 30 osób z Barki bierze udział w zjeździe gnieźnieńskim.

Na koniec bym tak jeszcze dodał, że przychodząc do Barki, każdy w Barce ma czyste konto.

Dla Basi historia Barki jest spleciona z całym jej życiem.