Mentionsy

Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
20.01.2026 12:00

Zbójnicy z Podhala – legenda i prawda

Andrzej Szczerba-Bazaliński, Cygan jak wtedy mówiono na Romów, ze wsi Sromowce Wyżne grasował w latach 30. ubiegłego wieku na Podhalu. Kreował się na Ondraszka czy Janosika, lecz jak czytamy o jego "dokonaniach" wychodzi na to, że był pospolitym, żądnym pieniędzy bandytą. Zaczęto o nim mówić „Postrach Podhala” czy „Wampir Podhala”. Kiedy został złapany? Czy śladem Janosika zawisł na haku? Czy możemy uznać go za ostatniego Tatrzańskiego Zbójnika? Opowiedzą Grzegorz Kalinowski i Jacek Dehnel.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Szczerba"

To był Andrzej Szczerba-Bazaliński, mężczyzna niewysoki, drobny, o głęboko osadzonych czarnych oczach, dużym wąsie, który zakrywał też częściowo dzioby na twarzy, bo przeszedł ospę w dzieciństwie.

Andrzej Szczerba-Bazaliński wraz ze swoim bratem Janem, o przydomku Mirgan i synem Stanisławem.

To jest zresztą ciekawe, że ten brat ma pseudo Mirga, jakby chyba od żony, natomiast ich syn Stanisław jest też Szczerba-Bazaliński, więc te imiona i przydomki bardzo się tam mieszają w tej rodzinie.

Tak, w niektórych wręcz artykułach można wyczytać, że Szczerba-Bazaliński zbujołał ze swoim synem, co patrząc na wiek tego bandyty jest sprawą absolutnie niewykonalną, chyba że

Szczerba-Bazaliński był niezwykle przebiegłym zbójem.

Natomiast faktycznie Szczerba-Bazaliński ze swoją drugą bandą wpadł w 1930 roku jesienią, trafił do aresztu i spodziewał się wysokiego wyroku za recydywę, więc bardzo już chciał urwać się stamtąd i mu się udało.

Ukazuje się przy świetle zapałki Andrzej Szczerba.

który wzniecił Szczerba, podpalając siano na strychu.

Z całą stanowczością zeznała w śledztwie pod przysięgą, iż sprawcą mordu był dobrze jej znany cygan Szczerba-Bazaliński, który przed kilku laty mieszkał w jej sąsiedztwie na Zoniówce.

Na przykład jeden z mieszkańców Zakopanego, znający poprzednio osobiście Szczerbę, pragnąc koniecznie wsławić się ujęciem niebezpiecznego bandyty, wybiera się pełen animuszów za sackę w okoliczne lasy, w miejsce, gdzie doszły go słuchy, iż nocną porą Szczerba zachodzi.

W grudniu 1930 roku komisariat w Zakopanem został powiadomiony, że w kościeliskach na Małej Łące ukrywa się ten Szczerba-Bazaliński przebrany w szaty kobiece.

Po otrzymaniu wiadomości, iż Szczerba przebrany za starszą kobietę ukrywa się w szałasach Małej Łąki obok Doliny Kościeliskiej, organa policyjne udały się tam na motocyklach i podeszły z bronią gotową do strzału do szałasu w dolinie, skąd wydobywały się jakieś niesamowite głosy w ciszy nocnej.

Niestety okazało się, że była to rzeczywiście baba i do tego chora na umyśle, a nie oczekiwany Szczerba-Bazaliński.

W nocy z 22 na 23 lipca Szczerba-Bazaliński zakradł się do domu, wygrzewał się na przypiecku, wtedy

Szczerba-Bazaliński trafił do aresztu w Nowym Sączu, już dobrze sobie znanego.

Wyrok został wykonany, Szczerba-Bazaliński został powieszony, ale no już mieliśmy czasy bardziej cywilizowane, w związku z tym został powieszony normalnie na stryczku, a nie na haku.

Stanisław Szczerba-Bazaliński, syn Andrzeja, jednak nie zaistniał w kulturze lat 20. i 30. jako bohater romantyczny, tak jak jego poprzednicy.