Mentionsy

Mam parę uwag
Mam parę uwag
11.09.2025 07:56

Odcinek 121: "Eddington"

W sto dwudziestym pierwszym odcinku podcastu "Mam parę uwag" rozmawiamy o filmie "Eddington" (reż. Ari Aster, 2025). Czy Ari Aster znowu "odleciał", jak w "Bo się boi"? Co łączy "Eddington" z "W samo południe", a co z... "Weselem" Wyspiańskiego? Czy reżyser mówi coś ciekawego o pandemii, politycznej polaryzacji i Ameryce? Co różni jego podejście od "Nie patrz w górę" Adama McKaya, z którym bywa porównywany "Eddington"? Rozmawiają Julia Taczanowska i Jakub Popielecki.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Eddington"

Dzisiaj rozmawiamy o filmie Eddington Ari Astera.

No i zresztą w Eddington masz to samo, dokładnie.

Nawet jak sobie myślę o Eddingtonie, to Eddington kończy się tak samo jak Hereditary.

W różne kosmiczne rejestry, ale też jakby ta osoba po prostu jest złamana, pęka w pewnym momencie i tutaj w Eddington to dokładnie widać na przykładzie postaci.

I te filmy są dość podobne w takim sensie, Bo się boi i Eddington, że oba te filmy przepracowują właśnie traumę, tylko że w przypadku Bo się boi to jest trauma bardzo prywatna, bardzo osobista.

Natomiast w Eddington Ari psychoanalizuje społeczeństwo.

Na przykład mi się ten Eddington skojarzył z Klątwą.

Tylko, że z tą różnicą, że Eddington opowiadał o COVID-zie wprost, a McKay używał metafory komety, która ma zniszczyć Ziemię.

Coś takiego też ma miejsce właśnie w Eddington.

I to jest dla mnie ciekawe też właśnie w tym filmie Eddington, w tym sensie, że to jest właśnie to, że niektóre idee, oczywiście nie wszystkie, są dobre, ale jakby są źle wykorzystane.

Jeśli moralitet jest opowieścią o tym, jak ścierają się idee i każdy z bohaterów reprezentuje jakąś inną ideę, no to w tym filmie, jeśliby przyłożyć ten moralitet do Eddington, to konwencja moralitetu staje się trochę metaforą rzeczywistości, gdzie każdy się utożsamia z jakąś ideą i każdy zajmuje