Mentionsy

Machina władzy
Machina władzy
13.11.2025 19:29

Nawrocki i Konfederacja "rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027 roku

Nawrocki i Konfederacja rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "PiS"

w 2020 roku w wyborach przed drugą turą, potem sam szedł do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości i teraz występuje na PiS-owskich wydarzeniach, czy w ogóle przemawia, realizuje też taką... Ruch obrony granic.

Oni o tym wiedzą, to jest bardzo wyrachowane zagranie polityczne, a jednocześnie żaden z polityków PiSu nie jest oficjalnie witany przez organizatorów z ronda Dmowskiego.

Witany jest tylko i wyłącznie Karol Nawrocki, którego, jak wiemy, oni nie postrzegają jako człowieka PiSu, tylko bardziej jakiegoś takiego może patrona nowej koalicji na prawicy.

No Andrzej Duda to jest człowiek, który z PiSu wyszedł, przez PiS został namaszczony i właściwie realizował politykę rządu PiS przez 10 lat jako prezydent.

Oczywiście ona w osobie Roperda Bąkiewicza dryfowała w stronę PiS, natomiast teraz to sobie chyba trudno wyobrazić, bo to wygląda trochę tak, jakby Konfederacja wraz z otoczeniem prezydenta Nawrockiego i tą prawicą pozaparlamentalną urządziła sobie coś w rodzaju takiej imprezy, metaforycznie rzecz ujmując, a PiS chciałby się na tę imprezę, no, wprosić, ale nie są tam szczególnie chciani i akceptowani.

No nie są, dlatego że, przypomnijmy, Konfederacja to jest partia, która PiSowi ma bardzo mocno i bardzo dużo za złe.

Dlatego, że my dzisiaj oczywiście żyjemy w takiej rzeczywistości, czy tworzymy sobie różnego rodzaju scenariusze, w którym Konfederacja i PiS dojdą do władzy w 2027 roku i trochę wmawiamy chyba sobie wszyscy, że to jest nieunikniony scenariusz.

Natomiast pamiętajmy trochę też, jak wyglądała rywalizacja na przykład między Konfederacją a PiS-em w 2023 roku przed wyborami.

Ja się spotykałem z politykami, którzy potem zostali posłami Konfederacji, którzy gdzieś tam off the record mi opowiadali, jak bardzo nie znoszą PiSu, jak bardzo uważają, że PiS właściwie sprzedaje polskie interesy w Brukseli.

Nic dziwnego, że konfederaci, kiedy w ogóle podejmują temat ewentualnej koalicji z PiS, to zawsze podkreślają, że przede wszystkim musiałoby w tej koalicji i w PiS-ie zabraknąć Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Natomiast rzeczywiście w tej chwili to wygląda w ten sposób, jakbyśmy szli w kierunku takiej układanki, w której to PiS nie będzie dominować w tej jakiejś protokooperacji z Konfederacją.

I myślę, że zanim dojdziemy do 2027 roku, no to znacznie ciekawsze będzie rok 2026, no bo wiele czynników wskazuje na to, że do Konfederacji jednak będzie rosło, tak już krótko mówiąc, no a PiS ma jednak bardzo duże rezerwy, przepraszam, bardzo nisko zawieszony sufit, dlatego że przede wszystkim elektorat,

Na PiS raczej nie głosuje klasa średnia, która byłaby na przykład rozczarowana Donaldem Tuskiem, no wiemy, że to są wyborcy, którzy w 2023 roku poparli Polskę 2050, pewnie najbardziej, a teraz bliżej im pewnie do Konfederacji.

No i PiS

czy jakieś inne medialne scenki, no to to wcale nie musi się przełożyć na poparcie dla PiSu, no bo specyfika wyborów jest inna, to po pierwsze, a po drugie, no Nawrocki nie musi być już za rok czy dwa postrzegany jako polityk PiSu, może być postrzegany jednoznacznie jako polityk konfederacki, no i pod tym względem może rzeczywiście się zgodzę, że jakiś czarny scenariusz Jarosława Kaczyńskiego się...

Pytanie, czy Kaczyński, decydując się na poparcie Nawrockiego, trochę ciała obcego w PiS, bo to nie był formalnie członek PiS.

I nawet jeżeli oczywiście zapomnimy o tej całej trochę groteskowej akcji z kandydatem obywatelskim, no bo jednak mimo wszystko Karol Nawrocki był kandydatem PiS i jakby nie odciął się od tego.

Tak, ale to myślę, że możemy obaj spisać gdzieś na margines tej rozmowy to, czy się prezes Kaczyński na nas obrazi, czy nie.

On tak zbudował wewnętrzne struktury PiSu, że właściwie nikt mu nigdy nie był w stanie zagrozić.

Prześwietlony, bo może ten rysopis ideologiczny, który dla kogoś tak pragmatycznego jak Kaczyński nie był ważny, no bo wiemy, że Jarosław Kaczyński pod wieloma względami ignoruje w ogóle ideologię.

A potem się okazało, że kontrolowalny nie jest, a poglądy ma, jakie ma i może być to duży problem dla PiSu, no bo...

do sił, że gdyby to rysi musieli być dobudówką do jakiejś nowej partii prawicowej, a PiS musiałby być dobudówką do Konfederacji, no to dla wielu polityków jest to sytuacja właściwie trudna do wyobrażenia, nawet nie mówiąc o tym, żeby to zaakceptować na jakimś poziomie pewnie nawet psychologicznym.

I tak samo było w przypadku PiS, które żywiło się samoobroną i Ligą Polskich Rodzin przed kilkunastoma laty, a teraz wydawało się Jarosławowi Kaczyńskiemu, że będzie się żywił Konfederacją.

A ty wysnuwasz wniosek taki, że, znaczy forsujesz właściwie taką hipotezę, że to Konfederacja może się żywić PiS-em, a nie odwrotnie.

Natomiast w PiS-ie to się ewidentnie nie udało.

No to sam sobie zgotował taki los, powiedziałbym Jarosław Kaczyński, dlatego, że no właściwie trudno się spodziewać, żeby ten elektorat, powiedzmy centrolewicowy, czy centrowy, czy gdzieś taki twardy, silny razem elektorat Platformy Obywatelskiej kiedykolwiek zagłosował na PiS, no bo

Wiemy to też z tych badań socjologicznych, które robią Sławomir Sierakowski i Przemysław Sadura, że właściwie te twarde elektoraty PiSu i Platformy funkcjonują na zasadzie wzajemnych antagonizmów.

Znaczy definiującą cechą wyborców Platformy jest niechęć do PiSu, a definiującą cechą wyborców PiSu jest niechęć do Donalda Tuska i Platformy, więc tu właściwie nie ma miejsca na synergię.

Znaczy konfederaci znowu wyglądają na lepiej przygotowanych do rozumienia zmieniającej się rzeczywistości, bo oni widzą, że nie ma sensu w tym momencie grać na jednego konia, tak jak to zrobił Nawrocki w kampanii i cały Prawo i Sprawiedliwość, jednoznacznie podpisując się pod tą trumpowską wizją rzeczywistości.