Mentionsy

Machina władzy
Machina władzy
13.11.2025 19:29

Nawrocki i Konfederacja "rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027 roku

Nawrocki i Konfederacja rządzą", PiS na marginesie? Mazzini: zwiastun 2027

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Nawrocki"

Wśród nich był prezydent Karol Nawrocki, który szedł w tłumie

To słowa skierowane do Karola Nawrockiego, którego konfederacja, a zwłaszcza ta narodowa część konfederacji, myślę, że już można powiedzieć, uznaje za swojego.

no to mamy też do czynienia już, myślę nie przesadzę, jak powiem, że to jest w jakimś sensie hołd lenny, który konfederaci składają prezydentowi Nawrockiemu, no a w darze niejako niosą mu te 100 tysięcy ludzi, którzy idą w Marszu Niepodległości, no bo to już jest jednoznaczna dekoracja polityczna.

Witany jest tylko i wyłącznie Karol Nawrocki, którego, jak wiemy, oni nie postrzegają jako człowieka PiSu, tylko bardziej jakiegoś takiego może patrona nowej koalicji na prawicy.

Jaskoli Konfederacja idzie w kierunku prezydenta Nawrockiego.

Oczywiście ona w osobie Roperda Bąkiewicza dryfowała w stronę PiS, natomiast teraz to sobie chyba trudno wyobrazić, bo to wygląda trochę tak, jakby Konfederacja wraz z otoczeniem prezydenta Nawrockiego i tą prawicą pozaparlamentalną urządziła sobie coś w rodzaju takiej imprezy, metaforycznie rzecz ujmując, a PiS chciałby się na tę imprezę, no, wprosić, ale nie są tam szczególnie chciani i akceptowani.

Zresztą to, że Jarosław Kaczyński był otoczony górnikami i związkowcami z kopalni i ze Śląska, no to też pokazuje, że to jest jakaś taka bardzo stara filiacja instytucjonalna, natomiast Zeitgeist jest już bliżej Nawrockiego, Konfederacji,

Więc nawet jeżeli był jakiś statystycznie pewnie znaczący odsetek wyborców młodych, którzy zagłosowali na Nawrockiego i Nawrocki robi rzeczywiście jakieś ukłony w kierunku tego elektoratu, te ustawki na kebaba, czy...

czy jakieś inne medialne scenki, no to to wcale nie musi się przełożyć na poparcie dla PiSu, no bo specyfika wyborów jest inna, to po pierwsze, a po drugie, no Nawrocki nie musi być już za rok czy dwa postrzegany jako polityk PiSu, może być postrzegany jednoznacznie jako polityk konfederacki, no i pod tym względem może rzeczywiście się zgodzę, że jakiś czarny scenariusz Jarosława Kaczyńskiego się...

Nie dlatego, że właśnie konferencji, tylko dlatego, że mu się Nawrocki z łańcucha zerwał, bo Duda tego nigdy nie zrobił.

Pytanie, czy Kaczyński, decydując się na poparcie Nawrockiego, trochę ciała obcego w PiS, bo to nie był formalnie członek PiS.

I nawet jeżeli oczywiście zapomnimy o tej całej trochę groteskowej akcji z kandydatem obywatelskim, no bo jednak mimo wszystko Karol Nawrocki był kandydatem PiS i jakby nie odciął się od tego.

to myślę, że Jarosław Kaczyński sobie nie zdawał z tego sprawy, że Karol Nawrocki może mu się zerwać z łańcucha, czy nie dopuszczał do siebie myśli, czy jemu chodziło po prostu o to, żeby wygrać z Tuskiem i jego kandydatem Trzaskowskim, a dalej to się jeszcze jakoś ułoży, a on jest starym wygą i na pewno sobie poradzi.

No i ja jestem przekonany, że Karol Nawrocki to był taki kandydat, którego wybrano, którego podsunięto prezesowi Kaczyńskiemu, może też po to, żeby to prezes Kaczyński miał iluzję kontroli nad tym, że to on go wybiera, namaszcza w jakiś sposób.

Natomiast Karol Nawrocki został wybrany nie dlatego, że on ma jakieś wybitne zdolności intelektualne, zaplecze czy możliwości,

dlatego, że Karol Nawrocki jest kandydatem plastycznym, znaczy on jest ulepialny.

Ku zdziwieniu wielu ludzi Karol Nawrocki bardzo szybko się uczył przemówień, bardzo dobrze wypadł po jakimś czasie na wiecach czy w debatach.

że Nawrocki to jest taki polityk, który gdzieś mentalnie w ogóle przynależy do innej rzeczywistości.

Karol Nawrocki jest mentalnym konfederatą.

No tak, przemysłowi ma podejrzewam interes w tym, żeby mówić ludziom, że Nawrocki jest mentalną konfederatą, bo sam jest politykiem konfederacji.

nie zakładał takiego modus operandi niezależnego prezydenta Nawrockiego, co też nie zakładał chyba tego, że Nawrocki może trochę inaczej postrzega świat, bo pewnie jeden i drugi się definiują jako konserwatysta, ale jakby obaj pewnie usiedli do stołu i sobie wytłumaczyli jeden z drugim, co ten konserwatyzm dla nich oznacza, to by wyszły dwie zupełnie inne wizje świata i myślę, że w wielu aspektach może ten kandydat Nawrocki, kiedy jeszcze był kandydatem, on może nie został

No i pewnie tak samo było z Nawrockim.

Znaczy konfederaci znowu wyglądają na lepiej przygotowanych do rozumienia zmieniającej się rzeczywistości, bo oni widzą, że nie ma sensu w tym momencie grać na jednego konia, tak jak to zrobił Nawrocki w kampanii i cały Prawo i Sprawiedliwość, jednoznacznie podpisując się pod tą trumpowską wizją rzeczywistości.