Mentionsy

Mellina
Mellina
23.01.2026 10:32

MICHAŁ WÓJCIK: "KAMIENIE NA SZANIEC" TO NIE DO KOŃCA PRAWDA. MELLINA – Meller

Gościem najnowszej Melliny jest dziennikarz Michał Wójcik, autor wielu książek historycznych. W rozmowie z Marcinem Mellerem opowiada m.in. o swojej publikacji "Miasto Szpiegów", gdzie odkrywa prawdziwą historię Warszawy podczas Drugiej Wojny Światowej. Wójcik ujawnia prawdę, o której nie mówi się na lekcjach historii. Dowiemy się m.in. o tym, że podczas słynnej Akcji pod Arsenałem, wśród uwolnionych był tajny agent Gestapo. Czy więc możliwe, że Niemcy wiedzieli o planowanej akcji Szarych Szeregów? Prawda o Polskim Państwie Podziemnym też różni się od tej, którą znamy z podręczników. Tu bycie szlachetnym często kończyło się, kiedy zapadała noc. Jak naprawdę wyglądała wojna szpiegów w okupowanej Warszawie – o tym w najnowszej Mellinie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Armii Krajowej"

I do tej pory nie ma obowiązującej monografii państwa podziemnego Armii Krajowej Delegatury agent Lulu.

No i robili straszne rzeczy, bo później już jak wojna się skończyła i szef kontrwywiadu AK siedział w więzieniu stalinowskim, to napisał taką pracę i określił, że ta grupa właśnie mączyńskich feltów była jedną z najgroźniejszych struktur, które dobrały się do tyłka Armii Krajowej.

To oni wydawali żołnierzy oficerów Armii Krajowej za kasę

A jaka była skala inwigilacji Armii Krajowej przez Niemców?

obowiązującej monografii państwa podziemnego, armii krajowej, delegatury.

Akcja pod Arsenałem, fundament, to jest taki kamień węgielny naszej tradycji o szarych szeregach i Armii Krajowej.

ale udało się Armii Krajowej przechwycić listy, które po wyzwoleniu z tej więźniarki, no uciekł po prostu, tu szary szegi skupiły się na Janku Rudym, który go wywieziono do domu, do lekarza, a wszyscy inni z tej więźniarki pouciekali, no poukrywali się i tak samo Ryszard Walter gdzieś zwiał i popełnił błąd, bo wysłał na Szucha list.

który AKP przejęło, no bo agenci wywiadu i kontrwywiadu Armii Krajowej byli na poczcie głównej na Placu Napoleon.

A agent proboszcz, i udało mi się go zdekonspirować, był najlepiej ukrytym agentem Armii Krajowej w Łonie.

Powiedz, wspomniałeś wcześniej o egzekutorach Armii Krajowej.

Napisałeś razem z Maratem, z Emilem, książkę też o egzekutorach, wcześniejszą o egzekutorach Armii Krajowej.

Jak często egzekutorzy Armii Krajowej działali?

A powiedz mi, bo wspominałeś o agentach Armii Krajowej na przykład na pocztach, w tego typu urzędach, a czy Armia Krajowa w ogóle miała agentów w niemieckich służbach?

I ona pracowała dla Gestapo, dla Abwery, czyli dwa konkurujące ze sobą służby niemieckie, ale pracowała również dla Narodowych Sił Zbrojnych, czyli wywiadu i dla wywiadu Armii Krajowej.

Taką małą strukturką, która urosła do gigantycznych rozmiarów, bo to on się wbił w ten kręgosłup Armii Krajowej, komendy głównej Armii Krajowej.