Mentionsy
#52: Nie zrozumcie jej źle. O wspaniałej, choć trudnej Ninie Simone.
🎙️ Nina Simone to nie tylko jeden z najbardziej rozpoznawalnych czarnych głosów R&B i soulu, ale też wojująca aktywistka (i to jaka!), matka, żona i kochanka, ale nade wszystko dobra dusza, której intencje były... No właśnie! Jakie były, dowiecie się w tym odcinku!
🎵 Cytowane utwory:
Nina Simone – “Don’t Let Me Be Misunderstood”Album: “Broadway-Blues-Ballads” (1964)Label: PhilipsFragment w: -📝 🎓 Utwory cytowane zgodnie z prawem cytatu (art. 29 i 34 Ustawy o prawie autorskim) – w celach edukacyjnych i analitycznych.
🎧 Gdzie jeszcze nas znajdziesz?
➡️ Posłuchaj nas również na YouTube
➡️ Subskrybuj, komentuj i zostaw łapkę – każda aktywność wspiera nasz podcast!
📲 Obserwuj nas w social mediach:
🔹 Instagram
🔹 Facebook
W naszych mediach społecznościowych znajdziecie podsumowania słownictwa omawianego w odcinkach oraz dodatkowe materiały edukacyjne – rozwijamy tam tematy, które poruszamy w podcaście i podrzucamy jeszcze więcej językowych smaczków!
📬 Masz pomysł na odcinek? Pisz do nas!
Czekamy na Twoje propozycje i pytania: [email protected]
🎶 #ninasimone #learnenglish #soul #angielski #muzyka #podcast #languagelearning #edutainment #angielskionline #nauczycielangielskiego #rnb #angielskiesłówka #civilrights
O podcaście “Lyryki”:
„Lyryki” to podcast muzyczny, w którym analizujemy znane anglojęzyczne piosenki – od warstwy językowej, przez kontekst kulturowy, aż po muzyczną konstrukcję utworów. Łączymy pasję do języka angielskiego i historii muzyki, tworząc lekkie, a zarazem pełne wiedzy odcinki dla fanów dobrego brzmienia i ciekawych opowieści.
Szukaj w treści odcinka
Czasem wiesz przecież, że jestem carefree, beztroska?
Powiedziałeś, zapytałeś, czy carefree to beztroski?
Carefree znaczy beztroski i to jest też słowo, które się często myli ze słowem careless.
Tak, choć spotkałem się z sytuacjami, gdy ktoś komuś zarzucał, że jesteś taka carefree, ale to wiadomo, że poważni ludzie, tacy zorganizowani to zawsze mają jakieś pretensje do tych bardziej beztroskich.
Jak miałbym wybierać, wolę być Carefree niż Careless.
A Carefree to po prostu taki o, żyje sobie, wolno duch.
Ja bym powiedział, że Carefree to może być bardziej cecha młodzieńcza, a Careless już taka zaawansowana, nie wiem, wiekiem.
Bo chciałem powiedzieć, że jest taka marka pod pasek Carefree.
Wiem, nie będę tego robił, nie będę sobie wyobrażał, jak to jest mieć inną płeć niż się ma, ale tak sobie wyobrażam trochę jednak, że gdybym miał używać, to bym chciał być carefree w tym procesie.
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19