Mentionsy
#48: "Killer Queen" czyli rockowo-wodewilowa opowieść o tym, że nawet ludzie z klasą mogą okazać się... no właśnie, kim?
👑 🎸 Drugi sezon Lyryków kończymy niczym królow(i)e, bo i zespół i utwór mają królową w nazwie. Z tego odcinka dowiecie się m.in. czym zastąpić chleb, gdy chleba brak, jakiego szampana najchętniej pija się w Hollywood, oraz jakie są rodzaje szafek. Tak, o takich rzeczach też rozmawiamy.
💨 Ostatnie 24 tygodnie to była jazda bez trzymanki, i takie też są utwory Freddiego i spółki, więc wybór zespołu nie mógł być inny.
🙌 Dziękujemy, że jesteście z nami i polecamy się na przyszłość, która nastąpi - to postanowione!
🎵 Cytowany utwór: • Queen – “Killer Queen” • Album: Sheer Heart Attack (1974) • Label: EMI Records📝 🎓 Utwór cytowany zgodnie z prawem cytatu (art. 29 i 34 Ustawy o prawie autorskim) – w celach edukacyjnych i analitycznych.
🎧 Gdzie jeszcze nas znajdziesz?
➡️ Posłuchaj nas również na YouTube
➡️ Subskrybuj, komentuj i zostaw łapkę – każda aktywność wspiera nasz podcast!
📲 Obserwuj nas w social mediach:
🔹 Instagram
🔹 Facebook
W naszych mediach społecznościowych znajdziecie podsumowania słownictwa omawianego w odcinkach oraz dodatkowe materiały edukacyjne – rozwijamy tam tematy, które poruszamy w podcaście i podrzucamy jeszcze więcej językowych smaczków!
📬 Masz pomysł na odcinek? Pisz do nas!
Czekamy na Twoje propozycje i pytania: [email protected]
🎶 #podcastmuzyczny #BillyJoel #WeDidntStartTheFire #majówka2025 #LyrykiPodcast #angielskiwmuzyce #analizautworu #kultowepiosenki #podcastpolski #podcastkulturalny #grillplaylist #rocklat80
O podcaście “Lyryki”:
„Lyryki” to podcast muzyczny, w którym analizujemy znane anglojęzyczne piosenki – od warstwy językowej, przez kontekst kulturowy, aż po muzyczną konstrukcję utworów. Łączymy pasję do języka angielskiego i historii muzyki, tworząc lekkie, a zarazem pełne wiedzy odcinki dla fanów dobrego brzmienia i ciekawych opowieści.
Szukaj w treści odcinka
Jak kończyć to z klasą, po królewsku, a poza tym to jedyny odcinek w maju, a Brian May, gitarzysta Queen, ma na nazwisko May, a May to po polsku Maj.
Mamy Briana May'a, który jest gitarzystą, Rogera Taylora, perkusistę i Johna Deacona, który przyszedł do składu najpóźniej, a grał na gitarze basowej.
Jeden był biologiem, drugi był fizykiem, potem zresztą Brian May obronił doktorów.
Z tego co ja rozumiem, jeżeli chodzi o historię powstania zespołu, to Freddy nie był od początku, w sensie był Brian May i Roger Taylor, oni jakby zaczęli, założyli zespół, oni się Smile chyba nazywali najpierw?
Brian May, nie wiem czy w tym utworze, ale chyba tak w tym utworze gra na gitarze, którą sam zmontował.
Powiem Ci tak, Brian May gra na tej gitarze od początku istnienia Queenu do dziś.
Ma taką nazwę nadaną chyba właśnie przez Briana May'a.
A Brian May nazywa ją też mianem old lady, bo zaczął ją tak nazywać jak miała około 40 lat, czyli...
On powstał generalnie głównie dlatego, że rodzina Briana May'a nie mogła sobie pozwolić na porządną gitarę elektryczną, a on chciał grać na porządnej gitarze elektrycznej.
Jest świetnym gitarzystą, to nie ma wątpliwości co do tego i rzeczywiście te melodie, które słyszysz i to brzmienie gitary, która jest jedyna w swoim rodzaju i jest wykorzystywana cały czas, to po prostu od razu wiesz Brian May, tak.
Ciekawe jak Brian May zareagował, jak mu to Freddy zagrał, nie?
Więc być może też te inspiracje, znaczy nie inspiracje tylko fascynacje elektroniką tutaj Brian May pewnie, nie tylko on, ale...
Mało tego, Brian May miał gitarę w swojej produkcji, natomiast grał, przynajmniej połowę piosenek, grał na piecyku zbudowanym przez właśnie Johna Deacona.
Ale klamra do Brian'a May'a.
O Brianie May'u, który ma doktorat z astrofizyki, to już mówiłem, on ma zresztą doktorat honoris causa jakiegoś uniwersytetu i jest jeszcze honorowym rektorem jakiegoś uniwersytetu, bo jest bardzo znany.
Od 2023 roku król Karol kupił królowej Karolinie, a przy okazji nadał też Brianowi Mayowi tytuł szlachecki.
Sir Brian May.
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19