Mentionsy
#44: A imie jęgo będzie... Paul. Albo John. Albo Ringo. Albo George. O przełomowym roku Beatlesów w utworze, gdzie żaden z nich na niczym nie gra, a i tak jest pięknie.
Ten odcinek musiał nadejść! Mało znana Dwójka z Warszawy rozmawia o bardzo-bardziej-najbardziej znanej Czwórce z Liverpoolu. Zachowując dziennikarski obiektywizm i gardząc wszelkimi przejawami faworyzacji poszczególnych Beatlesów, omawiamy utwór Eleanor Rigby (album Revolver, 1966) gdzie za instrumenty odpowiedzialny jest smyczkowy oktet, w którego składzie nie znajdziemy żadnego z panów. Choć utwór skomponował McCartney. Albo Lennon. Oh well, just listen.
Rozdziały (17)
Podstawowe informacje o podcast i zespole The Beatles.
Rozmowa o powodach wyboru piosenki Eleanor Rigby i jej znaczenie dla zespołu.
Analiza aranżacji i technik używanych w piosence Eleanor Rigby przez The Beatles.
Porównanie aranżacji w piosence z techniką Wall of Sound i jej zastosowania w muzyce Beatles.
Opis inspiracji i tworzenia utworu Eleanor Rigby przez Paul'a McCartney'a.
Analiza postaci i znaczenia tekstu piosenki Eleanor Rigby.
Rozmowa o przyszłości podcastu i nowych tematach do omówienia.
Podróżnicy rozmawiają o znaczeniu i interpretacjach utworu "Eleanor Rigby", analizując postacie i teks. Mówią o głębokości piosenki i jej symbolice, podkreślając, że jest ona często interpretowana na różne sposoby.
Podróżnicy omawiają historię utworu "Eleanor Rigby", w tym jej powstanie i wpływ na publiczność. Rozmowa skupia się na popularności zespołu w 1966 roku i wydarzeniach, które wpłynęły na ich karierę, w tym ich słynne stwierdzenie, że są bardziej popularni niż Jezus.
Podróżnictwo po koncerty i nagrania, w tym analiza płyty Revolver jako przełomu w karierze i muzyce popularnej.
Opis okładki płyty Revolver i jej znaczenie w kontekście przełomu w muzyce popularnej.
Analiza zmian w produkcji płyt i relacjach w zespole, w tym wpływ Yoko Ono na Johna Lennona.
Analiza słów związanych z samotnością w piosence i ich znaczenie, w tym słowa sermon i related concepts.
Rozmowa o Liverpoolskim akcentie, jego cechach i znaczeniu dla Beatlesów.
Analiza leworęczności Ringo Starr i jej wpływ na muzykę Beatlesów.
Analiza okładki płyty Yesterday and Today i jej wpływ na sprzedaż. Porównanie z filmem Yellow Submarine i Spice Girls.
Podrobnie omówiono historię i okładki płyt Beatlesów, w tym okładki Revolvera i Abbey Road, a także historia Apple Records.
Szukaj w treści odcinka
The wall of sound, czy sound wall, nie pamiętam jak to się nazywało dokładnie po angielsku, ale mówiłeś też tam w tym odcinku, że to Beatlesi z tego zasłynęli, tym tym zasłynęli, że tego używali i tak się zastanawiam, czy to wykorzystanie podwójnej aranżacji, kwartetu, to jest właśnie stworzenie takiej ściany dźwięku, czy za daleko idę w moich dywagacjach pseudomuzykologicznych?
Ale o ile Spice Girls, powiedzmy, otworzyło pewną epokę w muzyce popowej, to moim zdaniem bez wahania można powiedzieć, że Beatlesi de facto stworzyli współczesną muzykę popową.
Mało komu udaje się dobrze ich naśladować, w sensie tak, żeby można było pomyśleć, hmm, to Beatlesi, czy to nie Beatlesi.
Natomiast tutaj, tak jak już mówiliśmy o kilku artystach, od razu słyszysz, że to są oni, że to są Beatlesi.
Ale od razu mówią Beatlesi, spójrzcie na tych samotnych ludzi, bo piosenka jest o ludziach samotnych.
Beatlesi byli dawno za starzy, zadojrzeli na tego typu rock'n'rolle.
No więc w roku 66 Beatlesi odbyli serię koncertów po Azji, po Stanach i podczas tych koncertów się dużo wydarzyło takich...
Lennon udzielił wywiadu pół roku wcześniej, gdzie wypowiada słynne bardzo słowa, że Beatlesi są teraz bardziej popularni niż Jezus.
Że pojawiły się, że jakby, czy ta płyta czy poprzednia, ale że to Beatlesi tak naprawdę są uważani za takich protoplastów rocka progresywnego, bo oni w momencie, gdy zaczęli eksperymentować, to pokazali innym, że śmiało, proszę bardzo.
Bo ja słyszałem takie wersje, że niektórzy bardzo hejtowali John Lennona za to i twierdzą, że przez to właśnie Beatlesi się rozpadli, a inni twierdzą, że to super, bo dzięki temu jeszcze bardziej.
Tak, a myśmy właśnie rozmawiali, że oni, wszyscy Beatlesi, zdaje się, nie byli z takich środowisk do końca robotniczych.
Na okładce tej płyty w pierwotnym wydaniu znalazło się zdjęcie, które Beatlesi wykorzystywali już wcześniej do promowania piosenki Paperback Writer.
No więc te filmy, bo Beatlesi wydawali, znaczy właśnie wydawali, no nie wiem czy tak można mówić, nagrywali filmy albo brali udział w filmach, w których grali siebie?
Myślałem, mówisz o piątym Beatlesie, czyli Beatlesie, który grał w składzie Beatlesów tylko piąty, ale odszedł, tak?
A ty o kim myślałeś jako o piątym Beatlesie?
Nie wiem, czy kojarzysz, że Beatlesi założyli wytwórnię muzyczną, która się nazywała Apple Records i tam był jakiś gruby, to ty mi chyba nawet opowiadałeś, że był jakiś pozew czy nie pozew, czy musieli się między sobą dogadać z firmą Apple, później założoną przez Steve'a Jobsa.
Czy ty powinieneś mówić Beatlesi czy Beatlesi?
Ja mówię Beatlesi, ale nie wiem, czy dobrze.
Ja mówię Beatlesi, ale są tacy, co mówią Beatlesi.
Ostatnie odcinki
-
#71: Prince czyli rysy na wiecznej miłości oraz...
17.04.2026 14:17
-
#70: „Ironic” czyli kto by pomyślał, że Alanis ...
05.04.2026 19:17
-
#69: Billie Eilish czyli jak się robi muzykę w ...
30.03.2026 15:35
-
#68: Iron Maiden czyli ciężkie granie na jeszcz...
24.03.2026 16:57
-
#67: Poker Face czyli rozwiązłe studium popoweg...
13.03.2026 12:12
-
#66: Britney Spears czyli nieznośna lekkość gat...
03.03.2026 20:02
-
#65: "One Night In Bangkok" czyli szachowa rozg...
24.01.2026 13:31
-
#64: Młodzi, gniewni i zabawni, czyli Coolio, M...
06.01.2026 16:45
-
#63: Na zachodzie bez zmian, czyli The Clash i ...
31.12.2025 15:27
-
#62: Cierpienia młodego Michaela czyli doroczny...
23.12.2025 00:19